Kampania Wrześniowa
przeciwko Sowietom w 1939 roku
Katastrofa samolotu w Smolensku dnia 10 kwietnia 2010
Wypadek lotniczy, jego przyczyny i przebieg - Smolensk 2010 rok
Smolensk 10 kwietnia 2010 rokuKatastrofa samolotu w Smolensku 2010 - czesc druga
Rosyjskie i polskie stanowisko w sprawie katastrofy lotniczej - Smolensk 10 kwietnia 2010 rok
Zbrojna agresja Zwiazku Sowieckiego na Polske we wrzesniu 1939 roku a stan wojny z Sowietami po 1939.
| Stalin
nie otrzymawszy zgody - 18 sierpnia 1939 roku
decyzją generala
Waclawa Stachiewicza - na wkroczenie pokojowe swojej
armii - jako “sojusznika” - na
terytorium Polski, wygłosił dnia
19 sierpnia 1939 roku na posiedzeniu politbiura historyczne i
przemilczane przemówienie: "Kwestia (problem) pokoju albo (i) wojny wchodzi (wszedl w stadium krytyczne) w krytyczną dla nas fazę. Jeżeli zawrzemy układ o wzajemnej pomocy z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy zrezygnują z Polski i zaczną szukać modus vivendi z państwami zachodnimi. Wojnie się zapobiegnie ... Jeżeli przyjmiemy propozycję Niemiec i zawrzemy z nimi pakt o nieagresji, Niemcy, oczywiście, napadną na Polskę, a wtedy przystąpienie do tej wojny Francji i Anglii będzie nieuniknione. Europę Zachodnią ogarną poważne niepokoje i zamieszki. W tych warunkach będziemy mieli duże szanse pozostania na uboczu konfliktu i przystąpienia do wojny w dogodnym dla nas momencie. Doświadczenie ostatnich dwudziestu lat wskazuje, że w okresie pokoju niemożliwy jest w Europie ruch komunistyczny na tyle silny, by partia bolszewicka mogła zagarnąć władzę. Dyktatura tej partii jest możliwa jedynie jako rezultat wielkiej wojny. Dokonamy własnego wyboru, jest to jasne. Powinniśmy przyjąć propozycję Niemiec i uprzejmie odesłać do domu misję francuską. Pierwszą korzyścią, jaką odniesiemy, będzie zniszczenie Polski ... az po przedpola Warszawy, włącznie z ukraińską Galicją ... W interesie Zwiazku Sowieckiego ... jest, by wojna wybuchła pomiędzy Rzeszą i kapitalistycznym blokiem angielsko-francuskim. Należy zrobić wszystko, żeby ta wojna ciągnęła się jak najdłużej, po to, by obie strony nawzajem się wyniszczyły. Właśnie dlatego powinniśmy się zgodzić na zawarcie zaproponowanego przez Niemcy paktu, i pracować nad tym, by ta wojna, gdy już zostanie wypowiedziana, trwała jak tylko można najdłużej." Uwaga: na stronach 'suworow.pl' mamy bledne tlumaczenie waznej kwestii sowieckiej przyszlej granicy na linii Wisly na przedpolu Warszawy, o czym Hitler informowal juz sowietow przed 19 sierpnia 1939 roku. Czytajmy wiec to tlumaczenie wg strony http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?t=993: "... Doswiadczenia 20 ostatnich lat wskazuja, ze w sytuacji panowania pokoju w Europie, ruch komunistyczny nie jest wystarczajaco silny by zdobyc wladze. Dyktatura naszej partii jest mozliwa tylko, jako rezultat duzej wojny. Musimy wiec podjac nasz wspolny wybor. Musimy zaakceptowac propozycje niemiecką i grzecznie odrzucic starania angielsko - francuskie. Pierwszą korzyscia, ktora zyskamy poprzez takie rozwiazanie, bedzie przejecie terytorium Polski az do bram Warszawy, wlączając ukrainską Galicje. Niemcy pozostawia nam wolnosc dzialania co do krajow baltyckich i nie sprzeciwiaja sie wlaczeniu Bessarabii do Zwiazku Sowieckiego. Niemcy sa takze gotowe do oddania pod nasza strefe interesow Rumunii, Bulgarii i Wegier. Kwestia Jugoslawii pozostaje otwarta ... Kleska Niemiec oznaczac bedzie niewątpliwie ich sowietyzacje i powolanie komunistycznej administracji w tym kraju ... Dlatego nasze zadanie polega na tym, zeby Niemcy prowadzily wojne mozliwie najdluzej, azeby oslabic Anglie i Francje do tego stopnia, zeby nie mogly zagrozic sowieckim Niemcom. ... Azeby wprowadzic te plany w zycie konieczne jest jak najwieksze rozszerzenie wojny i koncentracja naszych sil tak, zeby umozliwic aktywne dzialanie w Europie zachodniej i na Balkanach. ... Jest jeszcze jedna rzecz, ktora wzmacnia nasze bezpieczenstwo. W pokonanej Francji bedzie dzialala silna partia komunistyczna ... W konsekwencji wszystkie narody znajdujace sie pod opieka zwycieskich Niemiec beda naszymi sprzymierzecami. ... Musimy zrobic wszystko zeby ta wojna byla jak najdluzsza i zeby wyczerpala walczace strony. Wobec takiego punktu wyjscia musimy przyjac niemiecką propozycje sojuszu ...". Lub fragmentaryczne tlumaczenie, jakie ja podalem po 2003 roku: "Problem pokoju i wojny wszedl w stadium krytyczne. Rozwiązanie jego zależy wyłącznie od stanowiska, jakie zajmie Związek Sowiecki. Jesteśmy w zupełności przekonani, że jeżeli zawrzemy traktat z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy zmuszone będą ustąpić przed Polską i szukać modus vivendi z mocarstwami zachodnimi. W ten sposób będzie można uniknąć wojny (...). Z drugiej zaś strony, jeżeli przyjmiemy propozycje niemieckie zawarcia z nimi paktu nieagresji, Niemcy z całą pewnością zaatakują Polskę, a interwencja Anglii i Francji w tej wojnie stanie się nieunikniona (...). Rzeczą oczywistą jest dla nas, że Polska zostanie zmiażdżona (...). W tym wypadku Niemcy odstępują nam wschodnią część Polski, aż po Warszawę i ukraińską Galicję włącznie” (przyp. 6). |
1. Preludium agresji
sowieckiej oraz wydarzenia na
WILEŃSZCZYŹNIE od
03 do 15 września 1939 roku
Nie dziwi, dlaczego Hitler rozpoczął wojnę przemówieniem na cześć współpracy sowiecko - niemieckiej, mowiąc w dniu 01 wrzesnia 1939 roku, że z Rosją przenigdy już nie dojdzie do konfliktu.
03 – 05 września 1939 roku
Niemcy od samego początku kampanii napierają na sowietów, aby szybko wkroczyli do Polski.
Dnia 03.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy, że Niemcy będą musieli operować w strefie rosyjskiej. Przebywający w Berlinie oficerowie rosyjscy mieli omówić współdziałanie w szczegółach (dnia 02 września nasz wywiad informowal o odlocie ze Sztokholmu do Berlina gen. Purkajewa, gen. Beeliakowa, płk Skoniakowa i mjra Bajonowa).
Dnia 05 wrzesnia 1939 roku Mołotow uznał współdziałanie wojskowe za absolutnie konieczne w jego strefie, jak przykladowo stalo sie to na Mazowszu na wschod od Pragi, w bitwie pod Lukowem czy podczas rozbijania po 20 wrzesnia Frontu Dęba - Biernackiego.
O zadnym zaskoczeniu agresją sowiecką nie bylo mowy, bowiem juz dnia 05 września, Marszalek Rydz - Śmigły otrzymal ostrzeżenia od kpt. Niezbrzyckiego "o ruchach Armii Czerwonej na linii Stalina. Możliwości walk na dwa fronty i konieczności dalszej walki w oparciu" o terytoria sojusznikow, Anglii i Francji; "osławiony płk Roman Umiastowski poczuł się zagrożony i 6 września, ... na naradzie u marszałka ostro krytykował ostrzeżenia kpt. Niezbrzyckiego. Niezbrzycki oświadczył wówczas marszałkowi i sztabowcom, iż złamanie traktatu ... przez Sowietów jest pewne i nastąpi lada moment ... uzgodniony z Hitlerem atak Sowietów na Polskę miał nastąpić najpóźniej 8 - 10 września, ale Stalin zwlekał czekając na ruchy armii francuskiej na froncie zachodnim", wg R. Wlast - Matuszak.
Zarzucano potem Naczelnemu Wodzowi, ze zbyt dlugo czekal z ewakuacja na poludniowy - wschod do Malopolski Wschodniej (wytyczne w nocy 09 na 10 wrzesnia 1939 roku), czy tez na Przedmoscie Rumunskie (plan ten omowiono dnia 12 wrzesnia z generalem Faury). Jednak wg mnie, Marszalek czekal na potwierdzenie informacji o agresji sowieckiej, jakie mial od Niezbrzyckiego, z innych zrodel, np. z radiowywiadu, co mogl otrzymac wieczorem 09 wrzesnia 1939 roku.
Treść porozumienia z 23 sierpnia 1939 roku i tajnego protokolu dzielącego Polskę wzdłuż Wisły znało - wg opinii autora tej strony internetowej wyrazonej w 2003 roku oraz wg pana Prof. Andrzeja Peplonskiego, ktory udokumentowal zrodlowo w 2004 roku, ze polskie placowki dyplomatyczne wiedzialy juz w koncu sierpnia 1939 roku o tajnej sowieckiej mobilizacji i o tajnym wojskowo - politycznym zalączniku do niemiecko - radzieckiego ukladu, co potwierdzal polski wywiad tez na początku wrzesnia - nasze Najwyższe Dowodztwo:
dlatego polskie wojska w ostatnich dniach sierpnia byly celowo przesuwane na pozycje pod granicą z Rzeszą, a rezygnowalismy tym samym z obrony na najkrotszej linii na rzece Wisle; taka niekorzystna defensywna koncepcja zakladala obronę calego etnicznego obszaru Kraju wzdluz zachodnich granic, ktory to obszar w mysl ukladu sowiecko - niemieckiego mial byc strefą interesow Niemiec, a Wisla miala byc granicą Sowietow z Rzeszą; Niemcy wyrazily brak zainteresowania w sferze politycznej i wojskowej polskim terytorium na wschod od srodkowej Wisly;
ale zakladalismy:
1. że sowieci nas nie zaatakuja dopoki Warszawa bedzie sie bronila, 2. że sowieci nas nie zaatakuja po przejsciu aliantow zachodnich do ofensywy 16 wrzesnia (tak moglismy zakladac tylko do wieczora 15 wrzesnia), 3. że sowieci zajmą tylko Wilenszczyzne przy spelnieniu dwoch powyzszych zalozen, 4. że dojdzie w przyszlosci do konfliktu dwoch tych agresorow, 5. że podejmiemy walke tez z sowietami tak partyzancka na Polesiu, jak i regularną w Malopolsce Wschodniej (tak moglismy zakladac tylko do 14 wrzesnia), jednakże z poparciem politycznym aliantow zachodnich, 6. że alianci zachodni podejmą rownież walke, chocby tylko polityczną, przeciw Sowietom (tak moglismy zakladac najdalej do 14 wrzesnia), chociaz uklady z aliantami mialy charakter wylącznie antyhitlerowski - z 19 maja 1939 i 25 sierpnia;
i nie zakladalismy:
1. prowadzenia samotnej walki na dwa fronty (to calkowicie wykluczala polska przedwojenna doktryna wojskowa, ktorej zalozenia odtworzono i opublikowano juz parenascie lat temu, lacznie z ciekawymi informacjami o Armii Rezerwowej "Lida"; jedynie przez pierwsze 15 dni od daty rozpoczecia mobilizacji w Polsce, a nie od dnia wypowiedzenia wojny przez Aliantow, zakladalismy samotną obronę jedynie przed Niemcami), 2. zawierania sojuszu z Sowietami bądz jakichkolwiek ustepstw na rzecz obu wrogow, 3. toczenia wojny dlugotrwalej na polskim terytorium (zmiana nastapila dopiero 14 wrzesnia), 4. że po ataku sowieckim na Polske nasi alianci zachodni nadal (tj. po 17 wrzesnia) bedą dążyc do odciągniecia Sowietow od sojuszu z Niemcami, czego skutki musiala odczuc Polska na wschodzie, 5. zamachu stanu przez grupe wysokich dowodcow (od nocy 12 / 13 wrzesnia m.in. we Lwowie, czy 14 wrzesnia w Lublinie - do 20 wrzesnia m.in. pod Tomaszowem Lubelskim) i politykow (przede wszystkim w dniach od 10 wrzesnia m.in. we Lwowie, czy dla przykladu 16 wrzesnia w Tarnopolu i w Lublinie - do 26 wrzesnia, m.in. w Warszawie, czy do 03 pazdziernika w Lublinie).
W zwiazku z powyzszymi zalozeniami, juz na terenie Rumunii, dnia 21 wrzesnia 1939 roku, nasz Sztab Glowny wydal dyrektywe, ze głównym wrogiem Panstwa Polskiego w toczącej sie wojnie europejskiej pozostaje Zwiazek Sowiecki (od 14 wrzesnia polskie M.S.Z. szukalo modus vivendi z Niemcami).
Wiadomo od roku 1994, że znali tresc tajnego porozumienia z 23 sierpnia 1939 roku Amerykanie (ambasada amerykańska w Moskwie kupiła tą informację od pracownika ambasady niemieckiej) oraz Wielka Brytania, Wlochy, Francja i Estonia. Nadal jakoby nie wiedzieliśmy o tajnych porozumieniach sowiecko - niemieckich z 23.08.1939 roku podpisanych w Moskwie przez Ribbentropa, co autorowi tej strony internetowej wydaje sie raczej malo prawdopodobne. Wiedziała o nich w tym samym dniu ambasada amerykańska w Moskwie za pośrednictwem “wtyczki” w ambasadzie niemieckiej w Sowietach, tj. poinformował o tym fakcie Charlesa Bohlena, sekretarza ambasady USA w Moskwie, najbliższy współpracownik niemieckiego ambasadora Schulenburga, Hans von Herwarth. Rzad brytyjski również został poinformowany o tajnym protokole i to jeszcze w sierpniu, wedlug artykulu pt. "Amerykanie znali pakt. Rozmowa z Hansem von Herwarthem" w: "Życie Warszawy" z dnia 30 pazdziernika 1992. Niedługo potem - ale w sierpniu - wiedziała też ambasada Francji w Berlinie (informacje podawane przez zachód od roku 1994). Wiadomo też, że o podpisaniu tajnych protokołów wiedziała Estonia (artykuł prasowy z ok. 1981 r.), ktora wspolpracowala z polskim wywiadem wojskowym na kierunku antyradzieckim, zreszta podobnie jak i Francja i Anglia.
08 września 1939 roku
|
Już 08 wrzesnia 1939 roku w Berlinie zastanawiano się jak przegrupować siły, wobec nie wykonania planu zniszczenia polskich sił, w trakcie niemieckiego koncentrycznego ataku na Warszawę. |
Dowódca OKH, gen. BRAUCHITSCH, obawiał się w każdej chwili ofensywy na Zachodzie i nawet za cenę zrezygnowania z opanowania całej Polski, chcial przerzucić część sił niemieckich na Zachód.
Dnia 08.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy do swojego ambasadora Schulenburga (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 59), aby naciskał on na sowietów w celu ich szybkiego wystąpienia. Sowieci nadal podkreslali, ze warunkiem ich ataku jest kapitulacja Warszawy przed Niemcami.
09 września
Ambasador Leon Noel prowokacyjnie proponuje wiceministrowi J. Szembekowi w dniu 09 wrzesnia, aby ewakuowac Rząd Polski przez Rumunie do Francji; jednoczesnie francuski ambasador naciska na wladze Rumunii, aby internowaly w takim wypadku Prezydenta, Premiera i Wodza Naczelnego Polski, gdyby i on opuscil Polske. Pozniej Noel bedzie obecny przy rozmowie ambasadora Grigorcea z Beckiem o "prawie przejazdu" dla wladz polskich.
Dnia 09 wrzesnia 1939 roku sowiety zawiadamiają Niemców, że są zdecydowani zaatakować szybko Polskę (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 59). Odbyło się to w rozmowie Mołotowa z Schulenburgiem w Moskwie dnia 09 września 1939 roku. Była bowiem fałszywa informacja o zdobyciu Warszawy przez Niemców w dniu 08 września. Czyżby treść sowieckiego zapewnienia (może przekaz radiowy szyfrem niemieckim “Enigma” z ambasady w Moskwie, albo podsluch kabla telefonicznego do Prus Wschodnich z sowietow?) dla Niemców została przejęta i rozszyfrowana przez nasz Oddziału II? W tym przypadku wieczorem 09 września 1939 roku, Sztab Naczelnego Wodza (w Brześciu) zostałby zawiadomiony o takim komunikacie. Efektem tego było zaproponowanie przez Becka, Sosnkowskiemu udziału w rządzie. Sosnkowski jednak (w dniu 10.09) zażądał stanowiska liniowego, co wykorzysta w nocy 12 / 13 wrzesnia we Lwowie do przejęcia władzy nad Armią “Karpaty” i Lwowem.
Drugim efektem było szybkie sprecyzowanie przez Jaklicza - zastępcę Szefa Sztabu - w nocy 09 / 10.09, koncepcji i “Wytycznych Naczelnego Wodza do Obrony Małopolski Wschodniej” (Sztab wydal te "Wytyczne" 10 wrzesnia).
|
Wiadomo z TVP z dnia 20.09.1995 roku, że sowieci podjęli pierwszą decyzję o ataku na Polskę na dzień 11 września 1939 roku. |
Sądziliśmy w tym momencie (i Anglicy podobnie), że bolszewicy wejdą w pierwszej kolejnosci do Korytarza Wileńskiego i znajdą się byc moze w konflikcie z Niemcami. Wydaje się, że data 11 wrzesnia pojawiła się właśnie dnia 09 wrzesnia w zapewnieniach Mołotowa dla ambasady niemieckiej w Moskwie.
10 września
|
NIEMCY realizują pierwszy dzień plan FALL WEISS II. |
Powstał wieczorem 09 wrzesnia. Zgodnie z nim wydano w nocy 09 / 10.09 rozkazy dla Korpusu Guderiana i dla XXII KORP. PANC. - MOTOR. z 14 ARMII.
Dla niemieckiej grupy Armii
“Północ” przewidywano po 10
wrzesnia uderzenie na
SIEDLCE, gdzie szybkie jednostki pancerne GUDERIANA, jeszcze w rozkazie gen. BOCKA z
08 wrzesnia, miały wcześniej dotrzeć. Nim
GUDERIAN poszedł z Prus na Siedlce, zmieniono nocą 09 /
10.09 te
rozkazy: GUDERIAN ma iść na Brześć i
“osiągnąć
linię” Bugu, a następnie “stanąć na
jej prawym brzegu frontem na wschod”. Grupa Armii
”Południe” ma wg wieczornych 09
wrzesnia rozkazów kierować się
ogólnie na Chełm (rozkaz
uszczegółowiono w
nocy 09 / 10 wrzesnia). “W razie
konieczności”
przewidywano atakowanie przez górny Bug, na
Sokal 4 Dywizją Lekką, na Hrubieszow -
niemiecką 2 Dyw. Pancerną.
10 wrzesnia Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem odwołał swoją informację z dnia poprzedniego 09 wrzesnia, że sowieci zaatakują dnia 11 wrzesnia. Przesunął teraz datę tego ataku na dzień 16 wrzesnia. Tłumaczył to “zaskoczeniem” strony bolszewickiej ofensywą niemiecką, tj. jej realizacją, ktora zaczela odbiegac od sierpniowych zalozen. Dopiero dnia 13 wrzesnia Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem zawiadomił, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej i teraz podał datę ataku na 15 września.
Dostosowali się do tego Polacy, w dniu 13 wrzesnia wieczorem precyzując plan, a w dniu nastepnym 14 wrzesnia wydając rozkazy do ewakuacji wszystkich wojsk na Przedmoście Rumuńskie. Jest to pośredni dowód, że dnia 14 września Marszałek Rydz Śmigły wiedział już dokładnie, ze sowieci zaatakują w ciągu następnych paru dni, a ich glownym celem będzie Wisla z Pragą warszawską.
Wobec tego Hitler dnia 10 wrzesnia żąda informacji, jaka jest najkrótsza linia z której najmniejsze siły mogłyby ubezpieczać “przeciw pozostałemu polskiemu obszarowi”, “jeśliby reszta Wschodniej Polski nie miałaby być przez nas obsadzona”. Celem Hitlera nie bylo więc calkowite zniszczenie Polski.
|
Dnia 10 wrzesnia 1939 roku attache wojskowy Polski w Moskwie, płk Brzeszczyński, informuje o sowieckim zagrożeniu agresją. Dnia 10 wrzesnia Sztab Naczelnego Wodza, prawdopodobnie w związku z “przeciekami” o przygotowaniach bolszewickich do agresji, opracował nową koncepcję obrony “Małopolski Wschodniej”, sądzono bowiem w tym momencie, że bolszewicy zajmą “Korytarz”. |
A jednoczesnie dnia 10 wrzesnia przybyli do Lwowa:
|
gen. Sierow w mundurze polskiego pułkownika (do 12.09). Na marginesie dodajmy, ze byl on synem rosyjskiego pulkownika kontrwywiadu, noszacego w Petersburgu w czasach carskich inne nazwisko i sluzacego w Korpusie Zandarmerii, o czym "Sierow" staral sie zapomniec, kiedy przyjmowal ten pseudonim. |
gen. Sikorski (pod wieczór 10.09, do świtu 13.09)
gen. Sosnkowski (samolotem z Brześcia, jest tu do świtu 13.09)
Stanisław Stroński, szara eminencja zamachu stanu, ktory 10 wrzesnia wieczorem odbył we Lwowie długą rozmowę z Sikorskim. Stroński nocą 10 na 11 wrzesnia wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej; przekroczył ją dopiero dnia 12 wrzesnia 1939 roku. Juz dnia 04 wrzesnia z Sikorskim kontaktuje sie ksiądz Kaczyński, a dn. 05 września w Warszawie do mieszkania Sikorskiego przybywa redaktor Olchowicz. Kiedy jeszcze dnia 06 września Sikorski byl w Warszawie, skontaktowal sie z nim płk. Modelski - prezes Związku Hallerczyków; następnie przybyli Francuzi z Misji Wojskowej; jednakze dyrektor Zyborski z wywiadu MSW w rządzie Skladkowskiego meldowal o porozumieniu Sikorskiego z Francuzami zawartym jeszcze wczesniej na terenie Polski:
"Narada ta odbyla sie w pierwszych dniach wrzesnia 1939 roku w okolicach Krakowa", a Sikorski byl "wyprobowanym i uleglym narzedziem dla Noela".
W nocy 06 na 07 wrzesnia generał Sikorski opuszcza Warszawe wraz z Adamem Kułakowskim - prezesem belgijskich zakładów Solvay w Polsce - oraz z Ryszardem Świętochowskim - publicystą Frontu Morges - a takze z pułkownikiem rezerwy Modelskim i Stefczykiem oraz z majorem Malinowskim i innymi zwolennikami; jadą na Lubelszczyzne - zapewne kontaktują sie z Roweckim ok. 08 wrzesnia 1939 roku. Dnia 10 wrzesnia rozpoczynają sie narady we Lwowie w mieszkaniu pulkownika Dobrowolskiego.
Dnia 11.09.1939 roku
Zgodnie z "Wytycznymi Naczelnego Wodza" do koncentracji wojsk w Małopolsce Wschodniej z dnia 10 wrzesnia, o godzinie 12.00 i 13.00 dnia 11 wrzesnia Sztab Główny wydał rozkaz dla dowódcy OK nr III w Grodnie: gen. Olszyna - Wilczyński miał ewakuować wojska liniowe z Korytarza Wileńskiego i z Grodzieńszczyzny natychmiast. Początkowo Olszyna nie wierzył w ten rozkaz i zażądał osobistej rozmowy telefonicznej z Naczelnym Wodzem.
|
Dnia 11.09 opuścił Lidę i udał się do Wilna płk Kazimierz Rybicki, który dostał nieznane stanowisko w Sztabie Obszaru Warownego “Wilno”. Wiadomo o próbach podjętych (dnia 17.09 wieczorem) przez płk vel podpułkownika vel mjra Bobiatyńskiego oraz płka dyplomowanego Edwarda Perkowicza, aby namówić płka Kazimierza Rybickiego do przejęcia dowodzenia w Wilnie. Mieli poparcie oficerów “Wilnian”. |
Dnia 11 wrzesnia 1939 roku, II-gi Oddział Sztabu Naczelnego Wodza przejeżdża z Brześcia nad Bugiem, na południe, do Uściuługa pod Włodzimierzem Wołyńskim. Dnia 11 wrzesnia 1939 roku Kleeberg osobiście melduje o sowieckiej koncentracji nad granicami, Marszałkowi przebywającemu w Brześciu.
|
Dnia 11 wrzesnia 1939 roku rozkaz operacyjny RUNDSTEDTA nakazuje XVII Korpusowi z 14 Armii, przyspieszyć działania, otwierając kierunek na Włodzimierz Wołynski i Chelm Lubelski. Rozkaz ten zostanie ostatecznie odwołany dnia 15 września rano, koncząc nieudaną realizacje Fall Weiss II. Ponadto 14 Armia ma nie dopuścić do koncentracji naszych wojsk pod Samborem (gen. Dembiński będzie miał już 14.09 około 16 i pół batalionów piechoty, a dnia 15.09 obsadzi wszystkie przeprawy na rzece Stryj i 16.09 odbije Stary Sambor) i "na wschod od Lwowa". Stało się odwrotnie i Maczek uzyskal przewagę na polnocnym przedpolu Lwowa tj. pod Zboiskami w dniach 15 - 17 wrzesnia. |
Ponieważ sowieci dnia 11 wrzesnia (wg wiadomości z TVP z dnia 20 września 1995 roku) nie zaatakowali Polski, Ribbentrop przedepeszował do Moskwy do swojej ambasady, że może to oznaczać wytworzenie się “próżni politycznej” w sowieckiej strefie interesów (wg Aleksander Bregman, “Najlepszy sojusznik Hitlera”, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60), ktorej Niemcy nie zamierzali zajmować, co zasygnalizowal Hitler dnia poprzedniego 10 wrzesnia 1939 roku.
|
Wobec tego, dnia 11 września we Lwowie, opozycja "zaproponowała Sikorskiemu zamach stanu i objęcie władzy" (Jurga, (...), s. 456). Na porannym, w dniu 11 września, zebraniu uczestniczyli Karol Popiel, gen. broni Józef Haller, gen. M. Kukiel, redaktor Zygmunt Nowakowski (brat Tempki, szefa Stronnictwa Pracy na Śląsku). Był prezes Adam Kułakowski, pulkownik Boguslawski i gen. Lucjan Zeligowski. Już 11 wrzesnia 1939 roku Nowakowski widział też w gronie nowej wladzy generala Hallera i gen. dyw. Sosnkowskiego. Sikorski odmawia 11 wrzesnia przejecia steru rządow i powołania we Lwowie "Komitetu Ocalenia Publicznego", który byłby niezależnym ośrodkiem władzy. Dnia następnego "dwójka" przekaże informację o tym fakcie do Marszałka. Marszałek w Ołyce, zawiadomi o tym Prezydenta Polski. Jednak juz dnia 12 wrzesnia po poludniu, Sosnkowski z Sikorskim musieli uzgodnic plany przeprowadzenia zamachu, poprzez koncentracje wojsk Roweckiego, Piskora, Sosnkowskiego i Langnera we Lwowie, wbrew Marszalkowi Rydzowi Smiglemu i lamiąc rozkazodawstwo Szefa Sztabu Glownego generala Waclawa Stachiewicza.
|
|
Dnia 12 września
|
1. Powyżej omówione ruchy niemieckie,
2. decyzja sowiecka z dnia 13 wrzesnia o uderzeniu 15 września
3. i wydarzenia polityczno - wojskowe we Lwowie w dniach 10 - 14 wrzesnia oraz z dnia 14 września na Lubelszczyźnie,
spowodowały, że 14 września Marszałek rezygnuje z "obrony na dalekim przedpolu Małopolski Wschodniej".
W nocy 11 / 12 wrzesnia 1939 roku "rzut krajowy" II-ego Oddziału Sztabu Naczelnego Wodza (jeszcze dnia 18 wrzesnia 1939 roku liczył on ok. 700 oficerów, którzy internowali się w Rumunii) stanął w Uściuługu nad Bugiem, między Hrubieszowem, a Włodzimierzem Woł. gdzie ulokował się sam Marszałek i wojskowa Misja Francji z gen. Faury.
Dnia 12 wrzesnia nasze
attachaty wojskowe na Zachodzie doniosły do MSZ-u Becka o odmowie
pomocy lotniczej dla Polski przez brytyjski RAF (o depeszy tej informuje w swojej książce Zawilski,
który twierdzi, że Marszałek dostał depeszę wieczorem 16 września od
swojego łącznika w MSZ - cie).
LWÓW - CENTRUM ZAMACHU
W tym dniu, we Lwowie, walczył już 2 p.p. “grodzieńskiej”. Wydaje się, że pod wieczór 12.09 do miasta wchodzi jeszcze 1 p.p. oraz (w późniejszym czasie) 3 p.p. Grodzieńskiej.
|
Stanisław Stroński |
szara eminencja zamachu stanu, przejechał 12 września granicę rumuńską. Wcześniej - dnia 10.09 wieczorem - odbył we Lwowie długą rozmowę z Sikorskim. W Rumunii Stroński (któremu opozycja obiecała stanowisko premiera, chociaż legalnym premierem był generał Sławoj Składkowski) przygotowuje grunt pod zamach francusko - rosyjski.
Ambasador R. Raczyński, dopiero opuścił Bukareszt w drodze do Kut (jechał nocnym ekspresem z Bukaresztu do Czerniowiec, 16 / 17.09), kiedy stolicę Rumunii opuścił Stroński. Możliwe, że to Stroński wpłynął na Raczyńskiego (historyk z Wrocławia - Jacek Piotrowski - pisze, że "(...) możemy wręcz mówić o ewidentnym działaniu na szkodę legalnych ... władz RP. (...) motywy i sposób działania dyplomatów popierających już gen. Sikorskiego ... miały raczej charakter swoistego rewanżu lub też zabiegów o dalszą karierę ..."), aby dnia 15 wrzesnia nie jechał na Przedmoście?
Tak więc Stroński nocą 10 / 11 wrzesnia 1939 roku wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej i przekroczył ją zapewne dopiero dnia 12 wrzesnia. Wreszcie odjechał z Czerniowiec pociągiem do Bukaresztu zapewne dnia 13 września i noc 13 / 14 wrzesnia mógł już spędzić w Bukareszcie; dnia 14 wrzesnia 1939 roku nie wiadomo co robi. Już aktywnie ingerowal w prace naszej ambasady w Rumunii od dnia 15 wrzesnia. Jest tez wersja, ze Stronski wraz z Katelbachem opuscili Zaleszczyki dnia 14 wrzesnia 1939 roku, po naradzie opozycjonistow dnia 14 wrzesnia tutaj nad rumunską granicą. Prof. Stroński w Bukareszcie przejmuje inicjatywę dnia 14 lub 15 wrzesnia 1939 roku. Wywiera wpływ na radcę ambasady - Ponińskiego, a także na attache wojskowego, pulkownika Zakrzewskiego, wystepując dnia 15 wrzesnia jawnie jako człowiek francuskich instytucji i pełnomocnik do sprawy utworzenia nowych władz polskich!
"Z ambasady francuskiej w Madrycie do ambasady polskiej w Bukareszcie dociera jeszcze tego samego dnia adresowane do ministra Becka od marszałka Petaina prywatne przyjacielskie ostrzeżenie, że francuscy wrogowie Polski przygotowują pułapkę władzom polskim, jeżeli te staną na rumuńskiej ziemi", wedlug Klaudyny Krawiec. Stroński poleca ambasadzie polskiej zatrzymac ten list w dniu 15 wrzesnia 1939 roku.
Stronski był w stolicy Rumunii do wieczora 16 września, a z Bukaresztu jedzie wieczornym międzynarodowym ekspresem, do Szwajcarii i Francji. Zas Roger Raczynski wieczorem 16 wrzesnia odjezdza z Bukaresztu do Czerniowiec.
Polityka sowiecka na Kresach a polskie wladze emigracyjne po 1939
O świcie 12 września
|
II Oddział Sztabu Generalnego, którego rzut "krajowy" był od nocy 11/12.09 w Uściługu nad Bugiem, melduje Marszałkowi ze Lwowa o naradach spiskowców. Pozytywnie oceniono zachowanie Sikorskiego, bowiem stwierdzono, że odmówił dnia 11 wrzesnia powołania Komitetu antyrządowego z siedzibą we Lwowie (mimo tego general Langner od 14 września praktycznie odseparował obronę miasta od decyzji Sztabu Naczelnego Wodza). Wiedziano też prawdopodobnie o pomysłach gen. L. Żeligowskiego, aby wezwać sowietów na pomoc! Wiadomo jednak, że dopiero po południu 12 wrzesnia we Lwowie zapadły ostateczne decyzje zamachowcow polegające na jakimś nieznanym układzie Sikorskiego z Sosnkowskim. W wyniku czego w nocy 12/13 września Sosnkowski wyeliminował gen. Fabrycego od dowodzenia Armią "Karpaty" (Marszałek 13 wrzesnia poleci wobec tego Fabrycemu tworzyć "nową" Armię "Karpaty" co swiadczy o negatywnej tym razem ocenie postepowania Sosnkowskiego i Sikorskiego). Zatem dnia 13 wrzesnia 1939 roku mozna mowic juz o "kroczącym" zamachu stanu przeprowadzanym przez tą grupę, ktorego elementami zapewne mialo byc: wciągniecie do spisku generala Smorawinskiego, pulkownika Skorobohatego-Jakubowskiego, generala Piskora, pulkownika Roweckiego, generala Langnera i jako kluczową postac - generala Kazimierza Sosnkowskiego, posrednie oddzialywanie na generala Olszyne-Wilczynskiego i pulkownika Okulicza-Kozaryna, w Warszawie zas posrednio dzialali na ich korzysc: general Rommel i Starzynski, opanowanie oddzialow pancerno - motorowych Maczka, Roweckiego i batalionu Luckiego, w celu "odsieczy Lwowa", zgromadzenie wojsk we Lwowie wbrew Naczelnemu Wodzowi, gdzie sily zamachowcow moglyby sie skoncentrowac przed lub po ataku sowieckim, ktorego agresja miala byc argumentem do przejecia wladzy i opanowania wojska, powrot generala Wladyslawa Sikorskiego z poparciem francuskim (plan z godz. 12.00 dnia 17 wrzesnia w Pistyniu) do Lwowa i rozpoczecie rozmow z sowietami w tym miescie, mianowanie generala Sikorskiego natychmiast Naczelnym Wodzem, poprzez nacisk Francuzow (plan z godz. 06.00 rano dnia 18 wrzesnia w Wyznicy) na Marszalka Rydza - Smiglego, powolanie natychmiast nowego Premiera, np. generala Rommla i to juz w dniu agresji sowieckiej, ktora miala nadac dynamike dzialaniom dywersantow, a takze nowego ministra spraw zagranicznych - np. Stronskiego, oddzialywanie na ewakuacje Rządu RP do Rumunii juz przed (np. 09 wrzesnia poprzez ambasade francuską) lub po agresji sowieckiej, jako argumentu do tezy o "ucieczce" wladz panstwowych Polski,
ogloszenie o opuszczeniu terytorium Polski (dzialania sowieckiego MSZ-u w Moskwie w nocy 16 na 17 wrzesnia 1939 roku oraz ambasady sowieckiej w Warszawie dnia 17 wrzesnia od godzin przedpoludniowych tego dnia, a takze radiowej propagandy z Paryza juz w koncu wrzesnia 1939 roku) przez Naczelne Organy Panstwa nawet, gdyby pozostawaly one jeszcze na Przedmosciu Rumunskim, po agresji sowieckiej oglaszanie w kilku punktach Polski, ze Armia Czerwona to sojusznik Polski, np. Zbaraz, Wlodzimierz Wolynski, Warszawa, a takze ogloszenie "zakazu" walki z sowietami (np. dzialania Okulicza-Kozaryna i generala Olszyny Wilczynskiego w dniach 17 - 19 wrzesnia 1939 roku), nacisk francuski na Naczelnego Wodza, aby jego glowne rozkazy po ataku sowieckim mozna bylo interpretowac, jako zakaz wszczynania walk z sowietami, rowniez poprzez pozniejszą nadinterpretacje "Dyrektywy" oraz falszowanie dokumentow, np. wspomnianej "Dyrektywy" poprzez usuwanie jej fragmentu nakazującego rozpoczynanie walk z Armią Czerwoną po ewentualnej odmowie przepuszczenia polskich oddzialow ku granicy rumunskiej, pomijanie i zaprzeczanie wszystkim dokumentom rządowym, prezydenckim i wojskowym, gdzie w dniach od 17 wrzesnia do 20 wrzesnia byla mowa o agresji sowieckiej (dokumenty posiedzenia Rządu RP w Kutach wieczorem dnia 17 wrzesnia 1939 roku i instrukcja MSZ) lub o najezdzie Armii Czerwonej, a wyolbrzymianie rownolegle fragmentow tekstow, ktore moznaby falszywie zinterpretowac, jako "wkroczenie" okupanta, poddanie Armii Czerwonej jak najwiekszej liczby (np. Dubno czy Wlodzimierz Wolynski) polskich zolnierzy, aby ten "przeszkolony material wojskowy" wykorzystac potem jako "300-tysieczną" armie sojuszniczą u boku Związku Sowieckiego do walki z Niemcami, uruchomienie propagandy emigracyjnej po 24 wrzesnia 1939 roku, komunistycznej po 1939 roku i sowieckiej od nocy 16 na 17 wrzesnia 1939 roku utrwalającej w/w falszerstwa i dezinformującej m.in. o przebiegu wojny obronnej Polski z agresorem sowiecko - niemieckim, takze poprzez roznego typu eliminacje swiadkow, takich jak Marszalek Rydz Smigly z zoną, generalowie Szylling, Stachiewicz, Fabrycy, Dąb Biernacki, Przezdziecki, pulkownicy "Siedlecki", Wiatr, major Galinat, kapitan Niezbrzycki i wielu innych zamykanych rowniez w obozach koncentracyjnych. |
Rano 12 wrzesnia 1939 roku
Nieznany oficer francuskiej Misji wojskowej opuszcza Lwów. Jedzie do Włodzimierza. Prawdopodobnie uczestniczy w naradzie Faury - Śmigły. Plan francuski prawdopodobnie jest zbieżny z propozycjami Sosnkowskiego. W tym samym czasie w Paryzu Gamelin odmowil rozmowy szefowi polskiej misji wojskowej we Francji generalowi Burchardt - Bukackiemu, bowiem w Abbeville dnia 12 wrzesnia podjeto polityczna decyzje o koniecznosci wstrzymania czasowo czesci glownych działan zaczepnych na froncie zachodnim ze względu "na niemożność uzyskania wpływu na przebieg kampanii polskiej", chociaz brak jest opublikowanego stenogramu z tych obrad. Mimo tego dnia 12 września Beck wysłał znowu depeszę do Raczyńskiego i Łukasiewicza z ponagleniem o pomoc sojuszniczą. Ponownie Faury spotyka się z Marszałkiem w dniu następnym, 13 września, też we Włodzimierzu Woł. (ok. godz. 18.00). Wg Porwita, t. II, s. 178, Francuzi mieli wówczas własny plan Przedmościa, ze Lwowem i Tarnopolem.
Godz. 10.00 Sosnkowski zawiadamia Szyllinga o swoich rozkazach, ktore roznily sie od marszalkowskich. Rozkazy przekazał lotnik, który lądował w Lublinie. Pozniejsze wyeliminowanie Szyllinga swiadczy, ze negatywnie ocenial on rozkazy ze Lwowa.
Godz. 15.00
Sosnkowski obszernie depeszuje do Marszałka. Ponadto Lwów opuszcza kurier od gen. Sosnkowskiego do Marszałka, aby namówić Wodza Naczelnego na koncepcję Sosnkowskiego dotyczącą koncentracji wojska we Lwowie. Wobec zblizajacego sie juz ataku sowieckiego, koncepcja "lwowska" byla nie do zaakceptowania. Koncepcja tez nie brala pod uwage rozmieszczenia zbiornikow paliwa dla Roweckiego oraz stanu drog nadajacych sie dla naszych oddzialow zmotoryzowanych. Tak wiec narażala nasze wojska na straty, a w wypadku ataku sowieckiego - na zagladę.
Godz. 15.10
Niemcy docierają do rogatek Lwowa, po szosie z Sambora. Jest to dla wszystkich we Lwowie całkowite zaskoczenie.
16.00
Sosnkowski wysyła drugiego przedstawiciela do Marszałka. Jest nim Szef Sztabu, płk Rakowski, który ma przekazać informację o dojściu Niemców pod Lwów.
16.30
|
Sosnkowski postanawia skierować trzy dywizje piechoty ze "starej" Armii "Karpaty" przez Przemyśl na Lwów wbrew Marszalkowi, ktory chcial je sciagnac na Sambor. Fabrycy wiecz. 12.09 odmawia wykonania tego rozkazu narazajacego wojska na zaglade z powodu zasiegu Niemcow. Brak jest informacji, czy główni pomocnicy Sikorskiego: płk Modelski (tenże w Paryżu zaczął występować jako generał, ale największą karierę zrobił w Waszyngtonie w PRL-owskiej dyplomacji, chociaż na końcu wybrał azyl w USA) i mjr Malinowski, przebywali 12 września we Lwowie, bowiem dnia 13 wrzesnia general Sikorski wyruszy w podróż z mjr BOGUSŁAWSKIM, pułkownikiem STEFCZYKIEM i A. KUŁAKOWSKIM. Sikorski podczas dnia 12.09 odbywa długie narady z prof. Kotem, największym przeciwnikiem sanacji. Uczestniczy też ponownie red. Nowakowski. Aktywnie opowiadają się za zamachem stanu generałowie Żeligowski i J. Haller. Zamach stanu generala Wladyslawa Sikorskiego we wrzesniu 1939 roku Ci ludzie wyzbyli się obaw o posądzenie ich o zdradę stanu (wg T. Jurga, op. cit.). Żeligowski proponuje wezwac sowietów na pomoc (Jurga, op. cit.). Popiel pisze: "(dnia 12.09) Sikorski był zdecydowany pójść w nasze ślady (...)". Wg informacji od p. Z., we Lwowie, w dniach 10.09 - 12.09 przebywał gen. sowieckiego GRU Iwan Sierow, znany z walki z Węgrami w 1956 r. i Czechami w 1968 r. oraz z akcji wywiezienia polskich przywódców w 1945 roku. Był przebrany w mundur polskiego pułkownika. Od 15.09 we Lwowie był Chruszczow (ten fakt i datę trzeba jednak jeszcze potwierdzić). Od 15.09 w m. Szkło, na zachód od Lwowa, była sowiecka jednostka wywiadowcza GRU z radiostacją, a wlasnie tedy wycofywaly sie polskie jednostki Armii "Karpaty". |
W godzinach południowych 12.09, nadal we Lwowie trwają narady spiskowców. Ciekawa jest opinia wojewody lwowskiego ALFREDA BIŁYKA o Sikorskim: "nic w tej chwili nie reprezentuje (...)". General Wladyslaw Sikorski dnia 11 wrzesnia 1939 roku probuje namawiac Biłyka, wojewode lwowskiego, do tego zamachu stanu, ale tenze nie zgadza się. Sądzę, że powyzsza opinia nie była odosobniona w pierwszej połowie września 1939 roku. Tak więc, Sikorskiemu nie pozostało nic innego, jak tylko wejść w porozumienie z Francuzami przeciwko legalnym władzom Polski. Później Popiel będzie się cieszył, że na Rusi Podkarpackiej, w Marmaros, wojewoda lwowski A. Biłyk, popełnił samobójstwo. Duzo widzial wiec może jednak był to zamach polityczny (dnia 19 wrzesnia)? To co Sikorski czynił od 08 września była to wypadkowa jego przemyśleń już od maja 1939 roku: "Sam fakt dojścia do skutku POROZUMIENIA z Rosją wzmacnia NIEZWYKLE SILNIE szanse uratowania pokoju" (wg Wapińskiego, s. 220). Jesienią
2008 historycy i politycy w Polsce zastanawiali sie kim byl
gen. Sikorski?! Wsrod tych dzialan na 2008 rok przewidziano
ekshumacje prochow generala spoczywajacego na
Wawelu. Kilka lat temu jeden z publicystow historycznych napisal, ze
Sikorski w czasie pierwszej wojny swiatowej pracowal
dla wywiadu niemieckiego, ale nie poparto tego nawet posrednimi
dowodami! Przed wielu laty pewien historyk postawil teze
- dosc mocna hipoteze - ze Sikorski wspolpracowal z
wywiadem wojskowym Francji, konkretnie z "military attaché"
Francji w Warszawie w osobie gen. Faury; jednakze ta komorka
francuskiego wywiadu miala byc przejeta przez GRU - sowiecki wywiad wojskowy i takim
sposobem wszystkie dzialania Sikorskiego przeciwko legalnym
wladzom Polski mialyby posredni poczatek w
Moskwie, np. przebieg zamachu stanu we wrzesniu 1939 roku swiadczy o
wspolnocie celow w tym konkretnym przypadku miedzy Francją a Sowietami (i to jedyne odkrywcze
stwierdzenie, jednakze tlumaczace sowieckie korzenie w zamordowaniu
Sikorskiego oraz obecnosc w otoczeniu tego generala wielu
wojskowych i cywilow o wyraznej opcji proradzieckiej),
ale i miedzy grupa skupiona wokol Sikorskiego a Niemcami -
bowiem to ich armii ulatwiano walke z poszczegolnymi
jednostkami Wojska Polskiego;
kiedy w
1940 roku Francja skapitulowala przed Niemcami,
Sikorski znalazl sie bez mocodawcow, a po 1942 roku
wykazywal samodzielnosc myslenia w stosunkach
miedzyalianckich; w 1943 roku zginal zapewne z rąk sowieckich, jako wymykajacy sie
spod kontroli przywodca Polski, ale inne sluzby wywiadowcze
musialy znac dzialania (oczywiscie
nie chodzi tu o eliminacje pozostawiajaca slady,
jak np. zastrzelenie czy uduszenie przed wodowaniem jego
samolotu, co bylo celowo zbyt naglasniane od
kilkudziesieciu lat;)
zmierzajace do wyeliminowania Sikorskiego, jak chcieli
wykazac historycy w 2008 roku; 30
stycznia 2009 prokuratorzy z polskiego IPN-u stwierdzili, ze
wykluczaja uszkodzenie ciala Sikorskiego przed startem
samolotu z Gibraltaru w lipcu 1943 roku.
|
Późnym popołudniem 12 wrzesnia , Sikorski telefonuje do gen. Sosnkowskiego. Prosi go o skontaktowanie z Marszałkiem. Sosnkowski wydaje falszywy dokument Sikorskiemu, ze jest on generalem frontowym oraz poleca jechać na Przedmoście Rumuńskie. Sikorski jednak zaplanowal jazdę na północ, może do pulkownika Roweckiego - analiza jego trasy przejazdu w dniu 13 września potwierdza ten kierunek. Sosnkowski wobec tego obiecuje dać ekipie Sikorskiego "rozkaz przejazdu".
12 września wieczorem
Gen. FAURY przedstawia we WŁODZIMIERZU, swoją koncepcję Przedmościa. Jest ono szersze niż planowane przez Marszałka, bowiem obejmuje też Tarnopol. Ta narada ma miejsce dopiero po powrocie Marszałka z Ołyki (na wschód od Łucka), gdzie konferował z Prezydentem Mościckim.
Wieczorem 12 wrzesnia 1939 roku po naradzie z Marszałkiem we Włodzimierzu, gen. Faury, Szef Francuskiej Misji Wojskowej przy WP, udaje się do ambasady Francji w Krzemieńcu. Prawdopodobnie z Krzemienca gen. Faury optymistycznie depeszuje (z datą 12 września) do Paryza.
Odprawa we Lwowie:
Gen. Sosnkowski, gen. Fabrycy, podpułkownik Kazimierz Wiśniowski vel Wiśniewski (w Korpusie Andersa szef Sztabu) i gen. Prich.
Późnym wieczorem 12 wrzesnia, Sosnkowski mianuje dowódcą "BEZPOŚREDNIEJ obrony Lwowa" gen. F. Sikorskiego (gen. ten otrzyma jeszcze w 1939 roku sowiecki paszport). Jego zastępcą mianuje pułkownika FIJAŁKOWSKIEGO. Późnym wieczorem 12.09, Karol Popiel opuszcza Lwów, a nie 10.09 jak sugeruje Czytelnikom swoich wspomnień. Bez Hallera - ten wyjedzie w dniu następnym tj. 13 wrzesnia. W południe 13.09 Popiel znalazł się w Tułukowie, miejscowość ta leży 17 km na zachód od Śniatynia. Późnym wieczorem 12.09, Sosnkowski podporzadkowuje gen. Langnerowi, Brygadę Zmot. płka Maczka.
Nocą 12 / 13 września
Nocą 12/13.09 we Lwowie,
około północy, Sosnkowski odsuwa gen. Fabrycego od
dowodzenia. W tym momencie, Sosnkowski rozkazuje Maczkowi, aby
obsadził szosę Dobrosin
- Żółkiew - Kulików
Jarecki ocenia stan garnizonu Lwowa na 15 batalionów (w dniu 12 wrzesnia), a więc byla to sila calkowicie wystarczająca aby odeprzec Niemcow i plan Sosnkowskiego o koncentracji wojsk we Lwowie byl blędem. Stan naszych sil we Lwowie to m. in.:
dywizjon art. ciężkiej, niepełny pułk art. lekkiej (62 dywizjon artylerii lekkiej jest rozładowywany), 2 pp Grodzieńskiej, trzy baterie 75 mm, 48 pp Szymańskiego, batalion z 205 pp, batalion z 206 pp, 1 pp “grodzieński” wiecz. wchodzi do miasta.
Brygada Maczka, w nocy, przesuwa się przez Jaworów - na Żółkiew; w JANOWIE zostawia dwa szwadrony jako ”OW”. “OW” podpułkownika DMYSZEWICZA w rejonie GRÓDKA JAGIELLOŃSKIEGO (tj. część 19 pp). Część 40 pp w JANOWIE, a w nocy 12/13.09 odskoczy w lasy na północ, do Dąbrowicy (na północ od JANOWA); grupa pułkownika Iwanowskiego (trzy bataliony) obsadza stację Glińsko oraz rejon ŻÓŁKWI i samą ŻÓŁKIEW - rowniez ma ”OW” w w/w Dąbrowicy.
Canaris dnia 12.09 planuje z Hitlerem stworzenie wolnej ukraińskiej Galicji, a w nocy 12/13.09 wybucha rewolta ukraińska w Stryju.
13 wrzesnia
Ok. 03.00 rano, wyslano kuriera ze Sztabu Głównego, do BARCHACZOWA, do Sztabu Armii "Krakow", z rozkazami rozniącymi sie od tych wysylanych ze Lwowa.
|
Dnia 13 wrzesnia 1939 roku (wg Aleksander Bregman, "Najlepszy sojusznik Hitlera", wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60) Mołotow wzywa w Moskwie Schulenburga i oświadcza mu, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej niż się on spodziewał: "(...) akcja sowiecka będzie mogła być podjęta wcześniej niż to zakładano w poprzedniej rozmowie". Oznacza to, że datę ataku przesunięto z dnia 16.09 na 15 września, o czym wiedział też ambasador niemiecki w Bukareszcie. |
Marszalek Edward Rydz Smigly juz 13 września otrzymal "meldunek o przecięciu zasieków po stronie sowieckiej na granicy z Polską co oznaczało ostateczne przygotowania do inwazji", wg: Andrzej Pepłoński, Wywiad a dyplomacja II Rzeczypospolitej, Toruń 2004. Tego dnia 13 wrzesnia gen. Ironside otrzymal list od generala Norwida - Neubegauera, w ktorym nasz Sztab Naczelnego Wodza informuje, "o decyzji wycofania wojska polskiego z polnocno - wschodniej Polski i ostrzegal, ze wzdluz granicy Prus Wschodnich powstają warunki do utworzenia wspolnej granicy pomiedzy Sowietami a Niemcami i ... bramy, przez ktorą nadejdą surowce" (dla Niemiec), wg PSZ, t. I. W zwiazku z naszą decyzją o ewakuacji czesci Polski, od 13 wrzesnia wywiązala sie korespondencja miedzy Szefem Sztabu Imperialnego Wielkiej Brytanii a Polską Misją Wojskową w Londynie - omawiano "mozliwosc ... utworzenia wspolnej granicy pomiedzy Sowietami a Niemcami". Wszystko zmusza sowietow w dniu 13 wrzesnia do przyspieszenia zapowiedzianego terminu agresji na Polske. Na sowieckie decyzje z dnia 13 wrzesnia 1939 roku miala wplyw informacja wywiadowcza o spotkaniu w Abbeville w dniu 12 wrzesnia premiera Eduarda Daladiera i Neville Chamberlain'a, ktorzy na podstawie opinii gen. Maurice Gamelina podjeli decyzje o czasowej rezygnacji z dzialan zaczepnych przeciwko Niemcom; sowieci mieli informacje od sekretarza francuskiej rady ministrów Eduarda Pfeiffera. Sowietom jednak do 15 wrzesnia 1939 roku brakowalo zgody francuskiej na "wkroczenie" do Polski, co podkresla jeden z historykow; ponadto do 15 wrzesnia 1939 roku Zwiazek Sowiecki byl zaangazowany w konflikt z Japonią; glownymi problemami dla sowieckiego Sztabu Generalnego bylo jednak zalamanie sie ofensywnych dzialan armii niemieckiej po 13 wrzesnia 1939 roku na centralnych ziemiach polskich i szybko przeprowadzany manewr ewakuacji Wojska Polskiego na poludniowy - wschod od dnia 10 wrzesnia 1939 roku; sowieci przelozyli wiec date agresji z 15 wrzesnia na noc z 16 na 17 wrzesnia 1939 roku. Armia Czerwona musiala oczywiscie choc o kilkanascie godzin wyprzedzic alianckie uderzenie wspomagajace planowane na 17 wrzesnia rano. Aliantow mialy odstraszyc sowieckie jawne przygotowania do agresji nad Zbruczem wieczorem 16 wrzesnia oraz informacje o tej agresji np. przez caly dzien 16 wrzesnia w Tarnopolu, o godz. 21.00 z radia Breslau i o godz. 23.00 z radia Minsk. I dlatego juz wieczorem 14 wrzesnia Marszalek ze Sztabem Glownym opuszcza lotnisko Mlynow pod Dubnem; w nocy 14 na 15 wrzesnia Rydz Smigly był w Dubno, a rano 15 wrzesnia w Tarnopolu organizując tutaj dowodzenie operacyjne przeciwko sowietom w rękach gen. Narbuta - Łuczyńskiego. Popołudnie 15 wrzesnia Sztab Główny spędza w kwaterze KOP "Podole" w Kopyczyncach pod sowiecką granicą. Rydz odwiózł Thomasów do Zaleszczyk i stąd pojechał do Kołomyi (tutaj od ok. godz. 20.00 dnia 15 września), gdzie przejął bezpośrednie dowodzenie Przedmościem Rumunskim.
w południe:
Wg Zawilskiego "Naczelne dowództwo jeszcze 13 września wydało zarządzenie, uznające całe terytorium państwa za obszar operacyjny". Oddzielne dowodzenie przez Min. Spraw Wojskowych tyłami i ośrodkami zapasowymi stało się zbędne. Duża część oddziałów znalazła się w bezpośredniej dyspozycji Naczelnego Wodza (Zawilski, t. 2, s. 78).
godz. 13.30
|
Zapadają decyzje Marszałka co do ostatecznego kształtu Przedmościa: |
bez Tarnopola, ze wszystkimi siłami ściągniętymi nawet ze Lwowa (taki rozkaz od Marszałka dla Fabrycego - podczas rozmowy na przedmieściu Włodzimierza, w trakcie której omówiono postawę Sosnkowskiego). Fabrycy miał do Stanisławowa ściągnąć nawet w odpowiednim czasie Brygadę Maczka, którego wzywano bezskutecznie dnia 15-go i 16 września - informują o tym "PSZ (...)" i gen. Stachiewicz. Maczek bowiem podlegal Fabrycemu a nie Sosnkowskiemu czy Langnerowi.
Południe 13.09
Popiel znalazł się w Tułukowie - miejscowość leży 17 km na zachód od Śniatynia.
13 września wieczorem
Marszałek w tym dniu 13 września ok. godz. 18.00, we Włodzimierzu, przekazał generalowi Faury swoją koncepcję Przedmościa Rumuńskiego. Juz 13 września nasz wywiad meldował "oznaki zwolnienia tempa ruchu (...) pancernych" wojsk niemieckich. Wróg sądził po 13 wrzesnia, że "przyczółka rumuńskiego będziemy bronili do kresu możliwości" (Porwit, t. III, s. 60). Dnia 13.09 Marszałek wydaje rozkaz dla gen. Kleeberga do obrony obszaru Polesia. Obrona ma obejmować także Brześć (zmiana tego fragmentu rozkazu nastąpi dopiero po około godzinie 19.00 dnia 16 września). Brygada KOP "Polesie" ma wysłać oddziały rozpoznawcze do Słonimia i Baranowicz. Kleeberg ma przygotować oddziały partyzanckie z marynarzy z Pińska.
godz. 21.00
|
Radiodepesza z Wlodzimierza do Lwowa: Marszałek rozkazuje bronić Przemyśla i Lwowa (wg Porwita, II-gi tom, s. 179) jako odosobnionych punktow oporu. Przede wszystkim natychmiast przygotować “do obrony linię Dniestru i rzeki Stryj, na którą ściągnąć najszybciej wszystkie siły”. Spiskowcy ze Lwowa nie potwierdzali odbioru tej depeszy. Tu dodajmy, ze Lwow zostal poddany sowietom dnia 22 wrzesnia. |
WILNO
Informacje o sytuacji w Sztabie OW "Wilno" przekazał dnia 12.10.1939 roku w Paryżu, mjr dyplomowany Aleksander Romiszowski, szef Sztabu Dowództwa Obszaru Warownego "Wilno". Przedostał się do Francji przez Łotwę. Nieco informacji o sytuacji dnia 13.09 jest z książki płka Leona Mitkiewicza "Wspomnienia kowieńskie", który tego dnia jako konsul Polski na Litwie przejechał z Kowna do Wilna po instrukcje.
GRODNO
Z Grodna na Lwów w dniach 10 - 13 września, wyjechała "grupa Grodzieńska" plka Hulewicza (Zawilski, t. 2, s. 79). Hulewicz dotarł do Lwowa w dniu 12 września wieczorem, ale dnia 18 września w południe znowu odebrał od płka Adamowicza dowodzenie Grodnem.
Grupa "Grodno" ppłka Czerny, w dniu 16 września została zablokowana na stacjach na odcinku kolejowym na północ od Równe; od dnia 17 września walczy i wycofuje się przed sowietami. Całkowicie zniszczona przez sowietow w bojach na wschodnim przedpolu Kamienia Koszyrskiego. Czerny jeszcze dnia 02 października jest w grupie oficerów przy generale Ruckeman - Orliku koło Ostrowia Lubelskiego, w lasach otoczonych przez Armie Czerwoną.
Dnia 14 września
02.00
W nocy 13/14 września, oddzialy z AUGUSTOWA, ewakuują się transportem kolejowym przez Dąbrowę Białostocką, a dalej na Sokółkę dniem 14.09. Pozniej tego dnia 14 wrzesnia GO "Wołkowysk" wraz z BK Zapasową “Wołkowysk”, dostaje od Olszyny rozkaz obrony w rejonie Mosty - Wołkowysk, w celu nie dopuszczenia Niemców do węzła kolejowego w Baranowiczach i w kierunku Lidy i Wilna. Część oddziałów na obszarze DOK III zakwalifikowano do przewiezienia “na południe”, czyli aż na Przedmoście Rumuńskie. Część miała być też przewieziona do rejonu Równe - Dubno - Krzemieniec, czyli do "Małopolski Wschodniej". Trzecia grupa oddziałów miała bronić Polesia, w tym część marynarzy w walce partyzanckiej, do czego ich zaczęto szkolić w Pińsku.
ok. 06.00
|
Marszałek przybył na lotnisko Młynów pod Dubnem i rozpoczyna dowodzenie wojskami z myślą o ściągnięciu sił na Przedmoście (sam planuje zostać na Przedmościu Rumuńskim!) i wysłaniu władz cywilnych do Francji. W tym dniu Beck będzie już wiedział o zdradzie Francuzów. Marszałek wie również o błędnym dowodzeniu Sosnkowskiego. |
Dnia 14.09 nadeszła depesza o odmowie Aliantów podjęcia ofensywy na dużą skalę na Zachodzie. Marszałek jakoby otrzymał tę depeszę dopiero wieczorem 16 września w Kołomyi, co oczywiscie nie wyklucza, ze dane z niej mial natychmiast w dniu 14 wrzesnia. Beck już dnia 14.09 rozkazał naszemu ambasadorowi w Szwajcarii nawiązać kontakt z placówką niemiecką w celu szukania modus vivendi za plecami Aliantów (wg inf. amb. Komornickiego w Szwajcarii). |
51 Esk. Rozpoznawcza:
Do Młynowa nadchodzą depesze od gen. Wilczyńskiego z Grodna i od gen. Kleeberga z Pińska:
po południu:
Dnia 14.09 gen. Olszyna - Wilczyński dostaje kolejny rozkaz ze Sztabu Naczelnego Wodza, spod Dubna:
"Oddziały liniowe ze zgrupowań "Grodno" i "Augustów" oraz formacje zapasowe i marszowe z terenu Wileńszczyzny miały być przetransportowane pociągami na południe, przez Brześć i Polesie, a oddziały, które można było użyć do działań ruchowych miały być przewiezione do Małopolski Wschodniej, pozostałe gen. Fr. Kleeberg miał pozostawić do obrony Polesia i Brześcia. Oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza znajdujące się na granicy radzieckiej i litewskiej miały pozostać na miejscu" (cyt. z Mierzwińskiego, "Generałowie (...)", s. 93). Tym razem Marszałek zamierza oprzeć obronę Polski o obszar Przyczółka Rumuńskiego, a nie o całą Małopolskę Wschodnią. Jest to związane z planem Aliantów, wojny długotrwałej. Marszałek chce, aby Warszawa i Przedmoście Rumuńskie przetrwały w walce do wiosny 1940 roku, co jest jednak w sprzeczności z planami Francji i Anglii.
Tego dnia, Niemcy zablokowali ruch naszych eszelonów z Brześcia na wschód i na Słonim. Zajęli bowiem stacje: Tewla i Żabinka. Broni się tutaj pociąg pancerny nr 55. Pociąg pancerny nr 53 udało się skierować w nocy 14 / 15.09 na tor z Brześcia do Kowla. Trasa ta jeszcze była przejezdna.
Gen. Olszyna - Wilczyński zarządza w dniu 14 wrzesnia utworzenie GO "Wołkowysk" na czele z gen. Przeździeckim. Ta grupa operacyjna osiągnie stan gotowości bojowej w dniu 16.09. Wieczorem 14 wrzesnia z Grodna do Wołkowyska zostaje wysłany Maciej Kalenkiewicz i od dnia 15.09 do 18.09 rano jest przy gen. Przeździeckim. Od 18.09 jest Kalenkiewicz adiutantem taktycznym 110 p. uł. podpułkownika Dąmbrowskiego w Izabelinie pod Wołkowyskiem.
Dnia 14.09 Rydz Smigly ostatecznie rozkazał ewakuować wojsko liniowe z "Korytarza Wileńskiego", z pozostawieniem władz cywilnych. Ponadto dnia 16 września kategorycznie rozkazano gen. Olszynie - Wilczyńskiemu opuścić Grodno, pozostawiając w mieście tylko wojska liniowe powstające z OZ 29 DP. Grodno ma się zamienić w izolowane centrum obrony. Wiadomo, że gen. Olszyna - Wilczyński w Grodnie już dnia 14.09 rozwiązał GO "Grodno" w związku z ewakuacją całej Polski północno - wschodniej na Przedmoście Rumuńskie. Takie rozkazy dnia 14.09 były wypadkową kilku elementów: wiadomości z Zachodu do MSZ-u o odmowie ofensywy alianckiej "w dużym stylu" z dnia 14.09 oraz informacji o koncentracji wojsk sowieckich na naszej granicy, a byc moze wiadomości (?) o rozmowach Sikorskiego z Noelem w Krzemieńcu w tym właśnie dniu 14 września.
|
Marszałek jeszcze rano 14 wrzesnia liczył na francuskie odciązające działania od dnia 16 września począwszy, co skorygowal w dniu 15 września wieczorem gen. Faury przenosząc termin tej "ofensywy" na rano 17 września! |
Dnia 15 września
|
Dnia 15 wrzesnia 1939 roku premier general Felicjan Slawoj Skladkowski wzywa pilnie wojewode lwowskiego Bilyka do Kut. Wydaje sie, ze jeszcze w nocy 15 na 16 wrzesnia wojewoda Bilyk zlozyl Premierowi sprawozdanie z prob wciagniecia go przez generala Wladyslawa Sikorskiego w dniu 11 wrzesnia we Lwowie do planowanego zamachu stanu; Bilyk musial takze raportowac o postepowaniu generala Langnera, ktory w dniu 14 wrzesnia 1939 roku odseparowal Lwow od rozkazow Naczelnego Wodza i o rozkazach generala Kazimierza Sosnkowskiego, ktory od popoludnia 12 wrzesnia nie wykonywal polecen Marszalka Rydza Smiglego co do tworzenia Przedmoscia Rumunskiego. Dnia 16 wrzesnia Bilyk przylecial z Kut na Wegry, wypelniajac polecenia generala Slawoj Skladkowskiego, ale na wiesc o ataku sowieckim na Polske, probowal dwa razy samolotem przyleciec do Lwowa dnia 18 i 19 wrzesnia 1939 roku, co mu sie nie udalo i dnia 19 wrzesnia zawrocil ponownie na Wegry na Rus Podkarpacka; zapewne popelnil samobojstwo pozostawiajac list - testament: "Nie mogłem walczyć we Lwowie, gdyz zgodnie z wytycznymi Szefa Rządu opuściłem go w warunkach, które mogą słowa moje postawic w pozornej sprzecznosci z tym czynem ... dalsze moje zycie zdaje sie nie przedstawiac wartosci dla Polski. Byc internowanym do końca wojny nie chcę. Chcę ocalić honor. ... Proszę, aby te moje słowa były rozgłoszone, aby nietkniętym został mój honor. Przede wszystkim niech otrzyma o tym wiadomość Wódz Naczelny Śmigły-Rydz, gen. Składkowski i moje miasto Lwów." Bilyk podal w podpisie miasto Munkacz 19 wrzesnia 1939. |
Według profesora Andrzeja Pepłońskiego (Służby wywiadowcze PSZ na Zachodzie (1939 - 1945), Akad. Spraw Wewn. Warszawa 1985): dnia 15.09 wywiad KOP donosi ponownie o zarządzeniach mobilizacyjnych w sowietach. Po poludniu 15 wrzesnia II-gi Oddział stoi w Kopyczyńcach (tu Sztab KOP “Podole”) i bezpośrednio analizuje te doniesienia zza Zbrucza. Tego dnia płk Smoleński, szef II-ego Oddziału, reasumuje calkowicie błędnie przemyślenia Sztabu Głównego na temat sowieckiej koncentracji: wylącznie w jego opinii ma to być ”zabezpieczenie granicy, a nie jako koncentracja do akcji na Polskę”; ten bląd byl spowodowany kolejnym przelozeniem ofensywy przez sowietow.
Wobec tego dnia 15 wrzesnia Ribbentrop zadepeszował do Moskwy, że Niemcy nie będą ścigali Polaków do granicy wschodniej.
Dnia 15-go oraz 16 wrzesnia i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już wieczorem 16 września Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć. Sowieci dokonali dnia 16 września przerzucenia brygad pancernych, po swojej stronie granicy, z Wołynia nad Zbrucz co bylo skutkiem blyskawicznie przeprowadzanej ewakuacji wojsk polskich na Przedmoscie. Zgodnie z listem gen. Gamelina z 15 września przekazanym około godziny 21.00 dnia 15 wrzesnia w Kołomyi przez gen. Faury bezpośrednio na ręce Marszałka, w dniu nastepnym tj. 16 września Rydz - Śmigły liczy na (jedynie) odciążającą nas ofensywę Francji na Zachodzie od rana 17 września.
Niemcy zaś dokonali odwrotu:
pod Włodzimierzem Wołyńskim (wiecz. 15.09 i nocą 15/16.09),
w rejonie Starego Samboru (16.09),
na wschód od Brześcia (16.09) i
pod Sokalem (16/17.09 i 17.09).
Tego dnia 15 września, ok. 05.00 telefonicznie niemieckie Naczelne Dowództwo zawiadamia 14 Armię niemiecką, że należy odciąć Polskę od Rumunii (wg komunikatu niemieckiego rozpoczęto realizację tego rozkazu po poludniu dnia 15 wrzesnia, sciagajac sily spod Wlodzimierza, aby nimi zaatakowac w kierunku Tarnopola) i w tym celu rozkazano wysłać siły szybkie XXII Korpusu na Tarnopol (i początkowo planowano też na Brody), a także przygotować siły do uderzenia na Stanisławów. Do realizacji tego rozkazu nie dojdzie z powodu zwyciestw polskich pod Zboiskami i pod Starym Samborem!
Jeszcze w dniu 16 wrzesnia 1939 roku niemiecka 5 DPanc. dostala o godz. 12.00 rozkaz aby uderzac na poludniowy - wschod, przez Przemysl na Chyrow. Ale w praktyce w nocy 16 na 17 wrzesnia czolgi tej dywizji stanely czesciowo 50 km na zachod od Przemysla; miedzy 10.00 a 12.00 dnia 17 wrzesnia czolgi byly rozrzucone od Przemysla do Chyrowa, na pld. - wschod od Przemysla i realizowaly zadania nie zwiazane z oblezeniem Lwowa. W zwiazku z agresja sowiecka - o godz. 10.10 dnia 17 wrzesnia - 5 DPancerna dostala tylko ogolne wytyczne, zakladajace przemarsz w dwoch kierunkach: nadal na Stanislawow oraz przez rejon Lwowa na Tarnopol; sztab 5 DPanc. dopiero o 12.00 dnia 17 wrzesnia zostal powiadomiony o sowieckim uderzeniu i wowczas jej czolgi staly na poludnie od Moscisk, jeszcze w Przemyslu i w Chyrowie, gdzie m.in. jej sztab. Jednoczesnie w poludnie 17 wrzesnia niemieckie dowodztwo odwolalo dla tej dywizji pancernej rozkaz do marszu na Tarnopol lub do uderzania na Stanislawow, az do momentu wyjasnienia sie sytuacji ogolnej związanej z agresją sowiecką. Balagan logistyczny spowodowal dodatkowo, ze niemiecka 5 DPanc. na nocleg 17 na 18 wrzesnia stanela w rejonie: na polnoc od Sambora, 25 km na zachod od m. Rudka oraz 20 km na poludniowy - wschod od Przemysla. Lokalizacja pododdzialow dywizji pancernej wskazuje na dwukierunkowy charakter jej planowanych dotychczas zadan, co potwierdza tez rozkaz szczegolowy z godz. 20.30 wieczorem dnia 17 wrzesnia 1939 roku o wyslaniu jednego pulku pancernego pod Rzesne Ruska do walki z Sosnkowskim.
Klęska Niemców była wyczuwalna w dniu 15 września, a oczywista dnia 16 września! Bolszewicy wobec tego uderzyli w nocy 16 / 17 wrzesnia.
Wycofywanie sie Niemcow od 15 wrzesnia bylo skutkiem:
1. wojskowych uzgodnien z sowietami, ze po ich ataku na Polske, rosyjskie lotnictwo przeprowadzi juz w pierwszym dniu ofensywy ciezkie bombardowania na wschod od linii Bialystok - Brzesc - Lwow;
2. wyczerpania sie zapasow paliwa w wysunietych na wschod, niemieckich jednostkach pancernych, jak to bylo pod Rawą Ruską, gdzie zaopatrywano stojące czolgi z 2 Dyw. Pancernej, zrzucając na spadochronach beczki z paliwem;
3. braku zainteresowania wschodnią Polską w Berlinie.
Wojsko Polskie zwinelo obrone na rzece Stryj dopiero po rozkazie gen. Stachiewicza i pplk dypl. Jerzego Krubskiego z godziny 22.00 dnia 17 wrzesnia wydanym z Kolomyi, a nakazującym natychmiastowy odwrot na Wegry calej Grupie "Stryj", w zwiazku z przewagą sowiecką na froncie wschodnim. Wiedziano w Kolomyi, ze general Sosnkowski dnia 17 wrzesnia doszedl pod Lwow, a nie pod Sambor. Mimo tego Naczelny Wodz postanowil zawiadomic Sosnkowskiego o rozkazie ewakuującym wojska na Wegry i do Rumunii, ponownie lotniczo - jak 15 i 16 wrzesnia - ale i drogą lądową. O godz. 10.30 rano dnia 18 wrzesnia Polacy rozpoczeli odwrot, poczatkowo bez styku ze strony niemieckiej 5 Dyw. Pancernej. Sytuacja w pierwszym dniu agresji sowieckiej zmieniala sie tak szybko, ze jeszcze o godz. 16.00 dnia 17 wrzesnia general Paszkiewicz sądzil, ze Sosnkowski zdola dotrzec do miasteczka Stryj; oczywiscie Sztab Glowny doskonale wiedzial o blednym dowodzeniu generala Kazimierza Sosnkowskiego. Mimo ogromnej przewagi na froncie wschodnim sowieci atakujacy z Kolomyi o swicie 19 wrzesnia, zdobyli Stanislawow dopiero 19 wrzesnia o godz. 2 po poludniu, po ciezkich walkach o rejon umocniony Soroki, a o godz. 3 obsadzili mosty na rzece Dniestr w tym rejonie; na drodze ze Stanislawowa do Halicza doszlo do walki z polskimi czolgami. Dnia 20 wrzesnia sowiecka 23 Bryg. Czolgow Lekkich (222 czolgi i samoch. panc. dnia 17 wrzesnia o 5 rano, kiedy sforsowala rzeke Zbrucz) obsadzila przeprawy na rzece Stryj, napotykajac tutaj Niemcow i przez nastepne 3 dni brygada posuwala sie przez podnoze Karpat, aby naftowe centrum w Boryslawiu zajac dopiero po rozmowach z Niemcami.
10.00:
|
Ostatnia rozmowa telefoniczna Sztabu Kleeberga pod Pińskiem, ze Sztabem Marszałka, właśnie będącym w Tarnopolu. Rozmawia mjr Grzeszkiewicz z III Oddziału Sztabu Kleeberga z Klimeckim. Już 15 wrzesnia wieczorem nie uzyskano połączeń telefonicznych. Dopiero 16.09 zostanie wysłany kurier drogą lotniczą. Szef Sztabu Kleeberga w dniu 15 wrzesnia ocenial na 10 dni obronę przed Niemcami, np. pod Kobryniem, a potem od 25 wrzesnia planowal odchodzenie na poludnie w kierunku Przedmoscia z powodu jakoby niewielkiej ilosci uzbrojenia, ale przeciez dnia 18 wrzesnia rano rozpoczeto tworzyc na Polesiu dodatkowe nowe bataliony. Prawdopodobnie Klimecki w powyzszej rozmowie telefonicznej rozwijał rozkazy Marszałka z dnia 14.09 wydane dla Kleeberga i dla OK III w Grodnie. Dnia 15 września wydano rozkaz dla gen. Ruckemana - Orlika powrotu z Pińska na granicę sowiecką (z rozkazem “nie przepuścić sowietów przez granicę”, o ktorym to rozkazie poinformowano Kleeberga dnia 17.09 rano) do Dawidgródka, a dla płka Boryckiego (dowódcy garnizonu Baranowicze) do powrotu z Łunińca do Baranowicz. |
GRODNO 14 kmk (kompania mostów kolejowych) kpta Wiatrowskiego w dniu 14.09 przejechała częścią do Łososiny, częścią była w Kuźnicy. W nocy 14/15.09 obsadzono linię kolejową Grodno - Sokółka - Suwałki i Grodno - Mosty n./Niemnem. Ponadto utrzymano ruch od Grodna przez Orany do Landwarowa - Wilna. Dnia 15.09 usunięto zniszczenia na stacji Mosty n./Niemnem, a zniszczono odcinek kolei od Sokółki do Kuźnicy. |
W południe 15 wrzesnia
Olszyna dnia 15 września przysłał do Wilna swojego zastępcę, płka dyplomowanego Okulicza - Kozaryna. Kiedy Olszyna dnia 15 września wyjeżdża z Grodna, dowodzenie przejmuje komendant miasta, płk Adamowicz. Olszyna zatrzyma się w Wołkowysku u gen. Przeździeckiego. Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia 16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska), a noc 16/17.09 spędził w Pińsku; dnia 17.09 wieczorem “wraca (...) do Grodna”; podczas przejazdu, po południu 17 września w Wolkowysku, w rozmowie z Przeździeckim uslyszal, ze zdecydowano tutaj walczyć z sowietami, a sam Przeździecki ma iść na odsiecz Wilna.
Dnia 15.09 opuszcza Wilno dowództwo Obszaru Warownego “Wilno” i jest inf., że odjechano na rozmowy z sowieckim zwiadem pancernym, który przez granicę przedostał się aż pod Wilno. We wspomnieniach Błońskiego (dow. batalion wart. z Prużan) zawarto informację o podobnych rozmowach oficerów sowieckich z dowódcami polskimi w dniach 15 i 16 września w rejonie Drohiczyna Poleskiego.
W Słonimiu załadowano do eszelonów kolejowych tyły SGO “Narew”. Garnizon z Baranowicz wraz z ppłk Boryckim przejechał do Łunińca na Polesiu, ale droga na Sarny była chwilowo zablokowana. Komendantowi garnizonu Baranowicze wydano rozkaz do powrotu do miasta, ale bez wojska.
W Lidzie pozostaje tylko “szkielet szkoleniowy” 77 P.P. oraz kompania zapasowa 77 P.P. w sile tylko 350 uzbrojonych żołnierzy. Jest ponad 2.000 nieumundurowanych żołnierzy, których wezmą do niewoli bolszewicy dnia 18 września. Dowodził całością tak w Wilnie / Oranach, jak i w Lidzie, płk Blumski.
2. Przygotowania na agresję sowiecką w dniu poprzedzającym atak Armii Czerwonej na Polskę oraz dzialania zbrojne od 16 do 22 września 1939 roku
|
16 września |
Tutaj autor musi podkreslic, ze nigdy nie doszlo do żadnego zamknięcia okrążenia naszych wojsk przez Niemcow, ani pod Chelmem Lubelskim ani pod Dorohuskiem czy Horodłem (z tego rejonu Niemcy wycofali sie do Hrubieszowa juz po poludniu 16 wrzesnia),
bowiem niemiecki OR zlozony z kilku czolgow, jadący od strony pólnocnej od Wlodawy, wzdluz wschodniego Bugu 17 wrzesnia, dotarl w pobliże Usciuługa nad Bugiem, ktorego poludniowe przedpole bylo opuszczone juz dnia 16 wrzesnia przez Niemcow.
Podobnie bylo pod Chelmem,
do ktorego od pólnocy (i odparte
na NE przedpolu miasta pod
Sawinem ok. 5
rano 19 wrzesnia; Niemcy uciekli do Lowczy wieczorem dnia
19 wrzesnia. Podczas nocy 19 na 20 wrzesnia Niemcy sciagneli caly
sprzet z traktu Lowcza - Wlodawa, tracac kontakt z polskimi oddzialami.
Nasze jednostki rozpoczely odmarsz na poludnie, przez Chelm Lubelski do
rejonu koncentracji kolo wsi Majdan Ostrowski - Wojslawice dnia 20
wrzesnia, co bylo mozliwe dzieki wygranej bitwie pod Chelmem i
wycofaniu sie glownych sil niemieckich dnia 19 wrzesnia do
Wlodawy
- wg
do Chelma od strony poludniowo - zachodniej Niemcy nigdy nie dotarli, gdyz ich IV Korpus dostal rozkaz zatrzymania sie na zachodnim brzegu Wieprza i przejscia do defensywy, a ponadto sily Frontu Polnocnego generala Dęba - Biernackiego, wlasnie od wieczora 16 wrzesnia ten obszar zdecydowanie obronily szykujac wolną drogę, w nakazanym marszu na Hrubieszow (skad wycofaly sie wczesniej elementy niemieckich dywizji: 4 Dyw. Lekkiej oraz 2 Dyw. Panc. na zachod do Zamoscia, ale tutaj 17 wrzesnia wiele czolgow stanelo bez paliwa; w Zamosciu Niemcy czekali na Armię Czerwona tak dlugo, az 24 / 26 wrzesnia weszla ona do tego miasta i dzięki temu mamy zdjecia slawnego ratusza zamojskiego oblepionego czerwonymi flagami: hitlerowskimi wraz z sowieckimi; w Zamosciu miescila sie ich kwatera, gdzie uzgadniano wspolne dzialania przeciwko dywizjom bylego Frontu Polnocnego od 23 wrzesnia);
oczywiscie polskim dywizjom przeciwdzialali nie tylko Niemcy dnia 16 wrzesnia, ale i dywersja jak np. 16 wrzesnia w Lublinie, czy od 14 wrzesnia w jednostkach przejetych przez Piskora i Roweckiego, ktorzy odmówili oslaniania od strony Wisly - Lublina naszego Frontu Polnocnego; sprzyjaly tez sowietom rebelie jak np. w Usciulugu, gdzie krwawo ją stlumilismy;
historia falszowania opisu sytuacji na Lubelszczyznie trwa od ponad 60 lat - w polskich atlasach, na stronach internetowych nie tylko w tym jezyku, w podrecznikach historii dla szkol, itp - i m.in. dotyczy tzw. "okrązenia" wojsk polskich 16 wrzesnia 1939 roku w rejonie Chelma lub 17 wrzesnia wzdluz wschodniego Bugu przez Niemcow; do niczego takiego nigdy nie doszlo i jest juz na ten temat kilka historyczno - wojskowych opracowan ukazujacych się od polowy lat 1980-tych; zobacz : domen123mapa16i17wrzesnia1939NiemcyPolacy
Walki z sowietami po 23 wrzesnia 1939Olszyna, rano dnia 16 września, dokonuje przeglądu jednostek kawaleryjskich w Wołkowysku. Część ułanów jest źle uzbrojonych (wg “Droga do Ostrej Bramy”, tom I). Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia 16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska). Noc 16/17.09 w Pińsku, a dnia 17.09 wieczorem “wraca (...) do Grodna”, jednak po południu 17 września w rozmowie z Przeździeckim uslyszal, ze zdecydowano walczyć z sowietami, a sam Przeździecki ma iść na odsiecz Wilna.
Rano 16 wrzesnia: nadeszły rozkazy do Wołkowyska (z Kołomyi), dla gen. Przeździeckiego, aby natychmiast ewakuował koleją do Małopolski swoją GO “Wołkowysk”. Do rana dnia 17.09 Przeździecki nie doczekał się na transport kolejowy i wowczas zdecydowal sie walczyc z sowietami (jeszcze dnia 14 września wyznaczono tej GO zadanie obrony rejonu Wołkowyska i Mostów nad Niemnem). Olszynie zas rozkazano rano dnia 16 września, aby “pilnie opuścił Wołkowysk” i udał się do Pińska, do Sztabu gen. Kleeberga.
Miejsce pobytu, dnia 16 września, płka dyplomowanego Perkowicza i płka Kazimierza Rybickiego nie jest mi znane. Raport o sytuacji w Wilnie złożył płk Rybicki, który opisał m. in. jak dnia 17.09 był namawiany przez "ppłka Bobiatyńskiego, reprezentującego grupę oficerów - Wilnian oraz przez płka Perkowicza", żeby "ogłosił się dowódcą i objął ster władzy", bo w przeciwnym razie "Wilno zostanie oddane bez strzału". Rybicki odmówił, "powołując się na legalizm" (wg Liszewskiego, Wojna (...), s. 98).
Dnia 16 wrzesnia lotnictwo niemieckie zaatakowalo skutecznie radiostację w Wilnie (gmach plonąl po trafieniu bombami, ale dnia 17 wrzesnia 1939 roku radiostacja wilenska dzialala bez zaklocen!), a analiza zdjęć lotniczych radiostacji w Baranowiczach po ataku lotniczym z dnia 15 września wykazała trafienia bombami w rozgłośnię. Dnia 15 wrzesnia 1939 roku rozglosnie Polskiego Radia w Baranowiczach, Wilnie i w Warszawie nadają od rana oficjalny komunikat rządowy, ze duze obszary Rzeczypospolitej zostaly zajete przez wojska niemieckie, ale jedynymi legalnymi podmiotami wladzy na calym obszarze Rzeczpospolitej Polskiej są Prezydent Ignacy Moscicki i Naczelny Wodz Marszalek Edward Rydz Smigly.
Dnia 16 września 1939 roku na obszarze wschodniej i centralnej Polski:
Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki po godz. 18.00 dnia 16 września rozpocznie ruchy podporządkowanych sobie jednostek i w nocy 16/17 września przesunie swój sztab do Pawłowa pod Rejowiec Fabryczny) i Brześć (szosę Terespol - Brześć zbombardowaliśmy, aby umożliwić ewakuację Twierdzy).
Sowieci dokonali przerzucenia brygad pancernych z Wołynia (36 Bryg. Czołgów do Suraża, 24 Bryg. Cz. BT-7 do Szybienno - tutaj o 04.00 rano 17 września, 38 Brygada Czolgow Lekkich do Kupiel - Toki, z powodu szybkiego polskiego manewru ewakuacyjnego na Wołyniu; 10 Bryg. Cz. Średnich na kierunek Podwołoczyska; 26 Bryg. Cz. Lekkich naprzeciwko Skały) nad Zbrucz.
Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie na wschód od Brześcia (16.09 Niemcy wycofali się z Tewli i Poddubna, a szosę do Kobrynia opuściła wyeksploatowana niemiecka dywizja pancerna zastąpiona zmotoryzowaną) oraz pod Włodzimierzem Wołyńskim (Niemcy po poludniu 15 wrzesnia zaprzestaja tutaj aktywnych dzialan, a ich odwrot nastapil juz wiecz. 15.09 i nocą 15/16.09; świtem 16.09 bombardujemy niemiecką kolumnę pancerną - 11 pułk kawal. zmotor. - wracającą do Sokala); po południu 16 września niemiecka 4 Dyw. Lekka odjeżdża z południowego przedpola Uściuługa na Sokal (bombardujemy też 16.09 kolumnę pancerno - motorową Niemców pod Hrubieszowem, gdzie 16 września niem. 4 Dyw. Lekka została powstrzymana pod Nieledewem i Horodłem; dnia 16 wrzesnia kontratakowalismy tez pod Wlodawą; pododdzialy niem. 2 Dyw. Panc. wycofaly sie z Hrubieszowa do Zamoscia dn. 17 wrzesnia), a z Sokala nocą 16/17.09 i 17.09 jednostki niemieckie odchodzą do Rawy Ruskiej w celu reorganizacji (dnia 17 września 2 Dyw. Panc. i 4 Dyw. Lekka zostały przeformowane na jedną Brygadę Pancerną, z powodu braku paliwa oraz amunicji w Rawie Ruskiej, zużycia sprzętu i strat odniesionych w rejonie Hrubieszowa i Włodzimierza Wołyńskiego).
Dnia 16 wrzesnia 1939 roku wchodzi w zycie rozejm sowiecko - japonski. Mimo takiej sytuacji wojskowej Stalin nadal się zastanawiał w dniu 16 wrzesnia czy atakować 17 czy 18 września, a od około 14.00 naszego czasu w Moskwie trwa narada najwyższych sowieckich dowódców na ten temat. Schulenburg jednak dn. 16 wrzesnia o godz. 15.00 naszego czasu wezwał Mołotowa do natychmiastowego zaatakowania Polski od wschodu (Niemcy bowiem dnia 16 września nie mieli amunicji - np. pod Warszawą i Lwowem, zywnosci - np. pod Lwowem oraz paliwa aby atakować - np. dla Dyw. Pancernej "Kempf" oraz w Zamosciu i Rawie Ruskiej, a na Zachodzie mogli się jednak spotkać z aliancką ofensywą). Mołotow obiecał uderzenie na 17 lub na 18 września.
Dzień 16 września rozpoczął się dla nas dobrze też na południowym odcinku walk: przed świtem 16 wrzesnia Maczek ponownie zdobywa Zboiska na północnym (tutaj wlasnie ostateczny cios trzem dywizjom Sosnkowskiego zada pozniej Armia Czerwona, ktora uderzy na przedpolu Lwowa odpychając go od miasta na polnoc i calkowicie niszcząc jego jednostki) przedmiesciu Lwowa. Dowództwo niemieckie na tym terenie nie ma już wielu sprawnych jednostek i 15 września mogło tylko jednej dywizji rozkazać, aby skierowała się na Drohobycz, a drugiej - 5 Dywizja Pancerna - aby przygotowała się do uderzenia na Stanisławów (będzie ona od dnia 18 września zajmować stopniowo opuszczane przez nasze wojska zagłębie naftowe). Jednak nocą 15 na 16 września postawa Sosnkowskiego zaczyna pociągać za sobą bardzo negatywne skutki: jego trzy dywizje atakują na północ i na północny - wschód zamiast na południowy - wschód i wejdą na niemiecką 7 DP, która 16 września zajęła Jaworów.
Poniewaz dnia 15 wrzesnia 23 Esk. Obserw. i 113 Eskadra Myśliwska nie zdolaly odszukac miejsca pobytu Sosnkowskiego, poznym wieczorem 15 wrzesnia Naczelny Wodz Rydz Smigly w Kolomyi rezygnuje ostatecznie z koncepcji Frontu Poludniowego dowodzonego przez gen. Kazimierza Sosnkowskiego, wydając dnia 15 wrzesnia rozkaz dla generala Fabrycego o utworzeniu "nowej" Armii "Karpaty" oraz zmuszony jest nocą 15 / 16 wrzesnia wziąc na siebie obowiązki generala Sosnkowskiego. Dnia 16 wrzesnia w Kosowie byl premier gen. Felicjan Slawoj Skladkowski, wraz z Prezydium Rady Ministrow i Ministerstwem Spraw Wewnetrznych; w Roznowie pozostale ministerstwa; w Kutach dyplomaci wraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, bowiem juz dnia 13 września general Slawoj - Składkowski zarządził ewakuację MSZ do Kosowa i Kut, gdzie minister Beck przybył 14 września; we wsi Kniaze senatorowie i poslowie na Sejm. Ponadto od godz. 15.00 dnia 16 wrzesnia w Kosowie blisko granicy byli pulkownik Jaklicz, plk Kopanski i plk Klimecki z III Oddzialu Sztabu Glownego - wszyscy ci wysocy ranga oficerowie mieli swiadomosc decyzji o ewakuacji czesci Wojska Polskiego do Rumunii juz od rana 17 wrzesnia i to bez wzgledu na date agresji sowieckiej.
W nocy 15/16 września załoga Przedmościa Rumuńskiego przeszła pod osobiste rozkazy Marszałka i ma stawić "opór do kresu możliwości bojowych sił zebranych na przyczółku". Dnia 16 września Rydz - Śmigły liczy na (jedynie) odciążającą nas ofensywę Francji na Zachodzie od rana 17 września, zgodnie z listem gen. Gamelina z 15 września przekazanym około godziny 21.00 dnia 15 wrzesnia w Kołomyi przez gen. Faury bezpośrednio na ręce Marszałka!
Naczelne Dowodztwo planowało m.in. w tym momencie:
1. kontrofensywę z Przedmościa, 2. marszalek Śmigły - Rydz dla siebie nie miał żadnych planów ewakuacyjnych poza obszar Polski, 3. od rana 17 września lotnicy z Kołomyi (tutaj piloci bombowców), Kut i Horodenki (tutaj czekali na rozkaz udania się do Rumunii od 15 września; są polscy lotnicy, którzy rano 17 września przeszli do Rumunii nie wiedząc, że będą internowani!; nadwyżki personelu lotniczego dnia 16 września w Brzeżanach dostały rozkaz wyjazdu do Konstancy w Rumunii po francuskie MORANE 406 i angielskie HAWKER HURRICANE) mieli wyjeżdżać do Konstancy po odbiór francuskich i angielskich samolotów; trasę tą obsadzili już nasi komandosi (15 września wysłani z konsulatu w Czerniowcach do Gałacza); pierwszy statek przyplynąl do Galacza / Galati dnia 20 wrzesnia 1939 roku, przywoząc: 50 czolgow R-35 ze 100 zamowionych, 60 armat 105 mm z amunicją, pelne wyposazenie dla 15 baterii, 20 francuskich samolotow, wojskowe ciągniki, ciezarowki, radiostacje, itd; 4. w Rumunii jest już eszelon z transportem czołgów dla Polski, który po 17 września znika z oczu; wiele statkow z wojskowym wyposazeniem dla Polski bylo juz w drodze do portow rumunskich i tak w dniu 18 wrzesnia z Francji plynelo 6 statkow, a z Anglii - 4 statki; tylko 1 statek zacumowal w Galaczu, a reszte zawrocono; inne zrodlo podaje, ze 17 statkow z samej Francji juz zacumowalo w porcie Galacz miedzy 17 a 20 wrzesnia 1939 roku; 5. rząd cywilny Polski ma zostac ewakuowany drogą lotniczą przez Rumunię, a potem z Konstancy przeplynąć do Francji; 6. samoloty szkoleniowe z Dęblina dnia 15 wrzesnia dostają rozkaz ewakuowania na poludniowy - wschod (trasa lotu 15 samolotow: Deblin / Kowel / lotnisko pod Lwowem dnia 15 wrzesnia / Kowel / lądowisko w majątku Białka - 7 km od Tarnopola dnia 16 i 17 wrzesnia); dnia 16 wrzesnia dostaja rozkaz odlotu do Rumunii w dniu nastepnym 17 wrzesnia w niedziele; dnia 17 wrzesnia 1939 roku o godz. 12.00 na odprawie w Tarnopolu rozkaz zmieniono i polecono dolączyc do macierzystych jednostek lotniczych, co wykonano startując o godzinie 18.00, w powietrzu natrafiając na sowieckie mysliwce.
Cały 16 września Brygada Pościgowa zawiadamia oddziały na południe od linii Lwów - Tarnopol, aby pilnie odchodziły na Przedmoście Rumuńskie, gdyz Naczelne Dowodztwo podjęlo decyzję, ze wnętrze kraju ma "opustoszeć wojennie" po ataku sowietow. Marszałek doskonale wie, że Armia Czerwona uderzy jutro mimo zapowiedzianej ofensywy francuskiej, ale liczy tez na sowieckie zezwolenie, aby polskie jednostki mogły odchodzić pokojowo na południe, czemu da wyraz w instrukcji ogólej (tj. w dyrektywie, ktora ostatecznie powstala po rozmowie marszałka Edwarda Rydza - Śmigłego z prezydentem Ignacym Mościckim dnia 17 wrzesnia wczesnym popoludniem i po naciskach ambasady Francji: "Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami - bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii.") i rozkazach szczegółowych z dnia 17 września po poludniu nakazujących wielu naszym garnizonom wszczynanie rokowań z podchodzącymi sowietami.
Z ulotki sowieckiej z dnia 19 września można wnioskować, że dnia 16 września w garnizonach: Tarnopol, Halicz, Równe i Dubno było 60.000 żołnierzy, z tego mniej więcej 15.000 w Tarnopolu. Z Niemcami walczyło dnia 16 września 25 dywizji, a na wschodzie kraju organizuje się 300.000 armia rezerwowa (wg Jan Jarecki). Na Przedmościu Rumunskim liczba polskich zolnierzy wzrosła z 40 tysięcy w dniu 14 września, do okolo 170 tysięcy w dniu 17 września, a do 19 wrzesnia przybywali tam jeszcze kolejni żołnierze.
Inne zrodlo podaje: "9 września WP liczyło jakieś 950.000 żołnierzy, 17 września ciągle mieliśmy jakieś 730.000, a 23 września walczyło jeszcze ok. 330.000 - a więc właściwie więcej niż wzięło udział w walkach 1 września. (...) wieczorem 28 września pozostało 55 tysięcy (wg mnie Kleeberg mial w tym momencie ponad 25 tys., ale potem na pocz. pazdziernika pod Lukowem zwalniano wielu do domu, a Zieleniewski mial duzo ponad 15 tys. ludzi; plus Anders i Hel; w Modlinie mimo, ze skapitulowal tez 28 wrzesnia bylo jeszcze do 6 tysiecy obroncow) walczących żołnierzy - wraz z kapitulacją Warszawy walki zaprzestało 122 tysiące - jeszcze wieczorem 26 września stan WP wynosił ok. 235 tysięcy wojska (...)".
Po uzgodnieniach niemiecko - sowieckich w Moskwie z godz. 15.00 naszego czasu, zakladajacych atak Armii Czerwonej nawet na dzien nastepny 17 wrzesnia, polskie najwyzsze wladze wojskowe podejmują po godz. 17.00 dnia 16 wrzesnia ostateczną decyzję o natychmiastowej ewakuacji (ewakuacja ta nie obejmowala: marynarki wojennej oczywiscie, Polesia - ewakuacja dopiero po 25 wrzesnia, ale bez przeszkolonych do partyzantki marynarzy, Wolkowyska - chociaz dnia 16 wrzesnia rano Naczelne Dowodztwo zmienilo plan dla GO "Wolkowysk" i rozkazalo jej koleją ewakuowac sie na poludnie do Malopolski Wschodniej, Grodna - ale wojska liniowe juz dnia 11 wrzesnia przed poludniem dostaly rozkaz ewakuowania sie z Grodna m.in. do Lwowa, Wilna i Oran, KOP-u, Warszawy z Modlinem, wojska nad Bzurą - za wyjątkiem lotnictwa, ktore ewakuowano na wschod o swicie 17 wrzesnia, Helu i Oksywia - glowne uderzenie na Kepe Oksywską przewidywali Niemcy na 17 wrzesnia, Lwowa - wylacznie Maczkowi wydano 15 wrzesnia pierwszy rozkaz o pilnym odjezdzie na Przedmoscie oraz jednemu pododdzialowi przeznaczonemu do szkolenia - na Bobrkę, a takze Przemysla - w rozkazodawstwie Rydza Smiglego, bo ta ostatnia twierdza zostala opuszczona przez Sosnkowskiego dnia 16 wrzesnia) wszystkich rodzajòw wojska na Przedmoscie Rumunskie.
Kierunek dla garnizonow: Dubno (najpierw zabezpiecza wojska z Polesia, a potem koncentracja na wschod od Lwowa, stacja Krasne), Luck (najpierw zabezpiecza wojska z Polesia, a potem - wschod od Lwowa, Busk i stacja Krasne), Kowel (garnizon odchodzil najpierw na pld - zachod w kierunku na Busk, jednak - mając odciete drogi ku Wegrom - poszli na zachod do Chelma Lubelskiego), Brzesc (blokowanie Korpusu gen. Guderiana do ok. 25 wrzesnia, ale w nocy 16 na 17 wrzesnia zdecydowano o wycofaniu sie na poludnie w ogolnym kierunku na Chelm), Lublin (obrona okręzna wraz z Brygada Roweckiego, a potem wycofywanie się na Chelm), Armia generala Piskora (obrona srodkowej Wisly w celu odbioru jednostek z rozbitej Armii "Prusy" i poczatkowo dla przyjęcia wojsk znad Bzury oraz dla umozliwienia Frontowi Polnocnemu odchodzenia na Chelm - Hrubieszow - wschod od Lwowa; a takze w celu ochrony wycofujacych sie dywizji Armii "Krakow" w kierunku Tomaszowa Lubelskiego), Krzemieniec (odchodzenie na Tarnopol juz 16-go i nocą16 / 17 wrzesnia; ale jeszcze dnia 20 wrzesnia 1939 roku sowiecka 44 DStrz prowadziła ciężkie walki z pododdziałami polskimi w rejonie Krzemieńca); dla Maczka od 15 wrzesnia i dla Luckiego od 16 wrzesnia rozkazy mowily o odjezdzie na Halicz / Zloczow - Przedmoscie Rumunskie; dla generala Deba Biernackiego w dniu 16 wrzesnia przewidywano wycofanie sie po osi: Kock - Leczna - Chelm - Hrubieszow - Uhnow - wschod od Lwowa - Przedmoscie Rumunskie; dla bardzo - do 30 tys. dnia 17 wrzesnia, a 13.500 ludzi jeszcze 20 wrzesnia + 20 haubic 155 mm i 40 dzial od 75 mm do 100 mm - silnego garnizonu Wlodzimierz Wolynski przewidywano: zabezpiecza Front Polnocny od pld - wschodu i odchodzi potem wraz z nim w kierunku stacji Krasne na wschod od Lwowa; po 25 wrzesnia od wschodu te ugrupowania mialy byc osloniete przez generala Franciszka Kleeberga, ktory mial odchodzic na Przedmoscie trzema kolumnami: na Luck, do Dubno i pod Wisniowiec. Zadziwia szybkosc polskiej reakcji na to, co dzialo sie na Kremlu! Powyzej przedstawione plany wycofywania wojska na Przedmoscie, powstaly w dniach 12 - 16 wrzesnia i byly na bieząco modyfikowane, bowiem od 15 wrzesnia wieczorem nie brano juz pod uwage garnizonu Lwowa i trzech dywizji Sosnkowskiego, a od 16 wrzesnia wszystkich sil podporzadkowanych generalowi Piskorowi. Cala ta koncepcja obrony na Przedmosciu dowodzonym bezposrednio przez Rydza Smiglego opierala sie na sojuszu z Rumunią, ktora miala zapewnic swobodny tranzyt broni do Polski oraz na sojuszu z Francją, ktorej zaangazowanie od 17 wrzesnia mialo odciągnąc niemieckie dywizje pancerne na front zachodni, a w Paryzu mial pracowac Rząd RP pod kierunkiem generala Felicjana Slawoj Skladkowskiego.
Niemcy na froncie wschodnim walk z Polakami mieli dnia 17 wrzesnia 1939 roku tylko 23 dywizje od Samboru do Bialegostoku - Krynek; a tymczasem Polacy mogli do konca wrzesnia 1939 roku zgromadzic w Polsce Wschodniej powyzej 400 tysiecy uzbrojonych zolnierzy, w tym na poludniowym - wschodzie powyzej 300 tysiecy, wg wyliczen "Domen 123". Zeby opanowac Wschodnią Polske musieliby Niemcy w ciągu miesiaca, tj. do polowy pazdziernika 1939 roku, zaangazowac az 40 wielkich jednostek, z tego 30 dywizji w Malopolsce Wschodniej.
Jesli informacje generala Jodla byly wlasciwe, to Niemcy mieli zapasow amunicji do okolo 5 pazdziernika 1939 roku, a Polacy wedlug Kwiatkowskiego dysponowali magazynami amunicji i paliwa lacznie na poltora miesiaca, wiec do 15 pazdziernika 1939 roku.
Po spodziewanym ataku sowieckim 17 lub 18 wrzesnia przewidywano walczyć z Armią Czerwoną na calej dlugosci Wschodniego Frontu; Flota Pińska i Korpus Ochrony Pogranicza mialy walczyc w celu nie przepuszczenia sowietow przez wschodnią granice. Przejsciowo dnia 17 wrzesnia po poludniu, zmieniono dla czesci oddzialow te rozkazy: walczyc tylko w razie natarcia ze strony Sowietow oraz prób rozbrajania naszych oddziałów; wykluczało to traktowanie sowietow jako "sprzymierzencòw" lub rozwiązywanie jednostek bez walki. Poniewaz jednak polska doktryna wojenna nie przewidywala walk na dwa fronty, więc zakladano wydanie natychmiast instrukcji o ewakuacji "najkròtszymi drogami" za granicę, tak aby wnetrze Kraju "opustoszalo wojennie"; wszystkie oddzialy liniowe i rezerwowe mialy wystawiac ubezpieczenia "od strony broni pancernej" Armii Czerwonej i rozpoczynac dzialania bojowe dopiero po zaatakowaniu przez wroga lub po sowieckiej odmowie przepuszczenia nas ku granicy. Juz w nocy 17 na 18 wrzesnia z Kolomyi i od rana 18 wrzesnia 1939 roku z Kut, ponownie nasz Sztab Glowny rozkazuje wszystkim polskim jednostkom i garnizonom zdecydowaną walke z sowieckim agresorem. Popoludniem 16 wrzesnia wiele z powyzszych planow uleglo przyspieszeniu lub zmianie, bowiem wnętrze kraju mialo calkowicie "opustoszeć wojennie". Omawiam to ponizej.
Dlatego po godz. 17.00 dnia 16 września Sztab Główny wydał rozkazy do pilnej ewakuacji w kierunku Przedmościa Rumuńskiego dla:
Dąb - Biernackiego
(sztab w Łęcznej; garnizon gen. Plisowskiego w Brześciu, z ktorego ewakuuje sie ok. godz. 01.00 w nocy 16 / 17 września - wg tomu Zawodnego - za wyjątkiem jednego batalionu, ktory będzie walczyl samotnie 6 dni takze z sowietami - sa tez dane, ze obrona jednego z fortow Brzescia Litewskiego trwala do dnia 27 wrzesnia 1939 roku; kawaleria Andersa i Zakrzewskiego; dla 39 DP (wslawionej potem parodniową obroną rejonu Hrubieszowa przeciwko Armii Czerwonej), 10 DP, 41 DP, 13 BP i.t.d.; siły generała Dąb - Biernackiego w planach Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego miały być zabezpieczone od zachodu przez Brygadę Roweckiego skoncentrowaną wokół Lublina i wojska Piskora pozostające wzdłuż Wisły, ale od rana 14 września dowódcy ci podporządkowali się Sosnkowskiemu, który dążył do skoncentrowania sił we Lwowie, czym uniemozliwili oni obronę Lubelszczyzny przed Niemcami i narazili wojska na ogromne straty).
Do 19 wrzesnia Front Polnocny odtworzył gotowość bojową, a dowództwu Frontu Północnego podporządkowana została m.in. 39 Dywizja Piechoty, składająca się częściowo z oddziałów 3 Dywizji Piechoty. Front Polnocny mial 263 / 273 dziala, 5 brygad kawalerii i 82 / 87 batalionow piechoty plus artyleria piechoty i plot., saperzy, Obrona Narodowa, KOP itd, w chwili kiedy zaatakowala go Armia Czerwona dnia 20 wrzesnia 1939 roku. Do 14 wrzesnia "w ramach odtwarzania jednostek z rozbitych polskich pułków powstały m.in. 19, 13, 29 i 3 Brygady Piechoty".
Po otrzymaniu 18 wrzesnia wiadomości o "ostatnim rozkazie Naczelnego Wodza, kierującym wojska do Rumunii lub na Węgry", dowódca Frontu Północnego postanowił opanować Zamość i stamtąd isc na zachod od Lwowa. W dniach 14 - 18 września gen. Dab Biernacki rozkazal zniszczyc zapasy broni jakie pozostaly w Stawach kolo Deblina, bronionych tylko przez 1200 ludzi; w Stawach zniszczono dnia 18 wrzesnia m.in. 281 sztuk artylerii. Niemcy zdobyli w Stawach 70 dzial 75 mm ze 150 sztuk, 10 dzial 155 mm z 45-u plus 350 wagonow amunicji i tylko 100 karabinow maszynowych; brak danych o skladnicy w Deblinie;
dla garnizonu Chełma (rozkaz zrzucony z samolotu),
dla oddziałów na stacjach Kamionka Strumiłłowa - Krasne - Brody (zawiadamiała 63 Eskadra Obserwacyjna),
dla oddziałów pod Włodawą (godz. 18.50) i pod Sławatyczami (dla 33DP). Dnia 18 września gen. Schweppenburg mogl dzieki temu wysłac w stronę Chełma Lubelskiego grupę Ehlermanna z 3 Dywizji Pancernej, ale na drodze Włodawa - Sawin opór kawalerii ppłk. Szostaka zatrzymal czolgi, podobnie pod Bachusem, Osową i Łowczą. Dnia 19 września rano pod Sawinem odnosimy wielkie zwyciestwo silami naszej 41 DP, podobnie pod Łowcza; grupa Ehlermanna dostala rozkaz do odwrotu, ścigana przez Polaków. Wieczorem 19 wrzesnia Polacy wycofali się w kierunku Wojsławic, a Niemcy na pozycje pod Wlodawą.
dla Włodawy (m.in. artyleria Pałubickiego; tylko dzięki temu niemiecka 3DPanc. zajęła Włodawę i wysłała szpice na południe w stronę Chełma oraz na południowy - wschód dnia 16 wrzesnia do Lubomla i w stronę Szacka) i dla Dorohuska; wlasnie pod Włodawą gros niemieckiej 3 Dyw. Pancernej walczył z naszą 33 DP od rana do zmroku 17 września; w tym czasie patrol z niemieckiego 5 pułku czołgów dojechal pod Dorohusk, gdzie został odparty, a reszta niemieckiego I batalionu 5 pułku czołgów stała bez paliwa pod miejscowością Opalin przechodząc do obrony dnia 18 wrzesnia; na tym obszarze niemieckie lotnictwo dnia 16 wrzesnia atakuje nasze kolumny marszowe: na trasie Brześć - Kowel rozproszono jedną kolumnę, ale bez wiekszych wynikow zaatakowano kolumny na szosie Piszczac (20 km na południowy wschód od Brześcia) – Małoryta (50 km na południowy wschód od Brześcia) i na północ od Lubomla (50 km na zachód od Kowla),
dla Brygady Maczka,
dla garnizonu Krzemieńca,
eskadr spod Łucka (które odlecą pod Kołomyję),
dla generała Trojanowskiego w Kowlu, dla gen. Kossakowskiego w rejonie Ratno - Luboml - Szack, ktory mial 16 wrzesnia Grupe "Szack" podpułkownika Sokołowskiego w sile 4 - 5 batalionow piechoty, saperów, policji i kawalerii broniacą do zmierzchu 17 wrzesnia Szacka przed podjazdem 3 DPanc,
dla Brześcia (gen. Plisowski) ok. godz. 19.00 (na polnocy Kraju w rejonie Kaluszyn - Latowicze oraz Minsk Mazowiecki - Garwolin a takze pod Pragą, ktorą Niemcy zaczeli dopiero dnia 16 wrzesnia blokowac, nieprzyjaciel tego dnia 16 wrzesnia napotkal zdecydowany opor, podobnie jak pod Twierdzą Brzesc; pod Brześciem nad Bugiem na twierdzę atakowaly niemieckie: 10 Dywizja Pancerna, 20 Dywizja Zmotoryzowana plus elementy 3 DPanc., bowiem 17 września trwało jeszcze oczyszczanie cytadeli i zajmowanie fortów; patrole niemieckiej 3 DPanc dozorowaly między Brześciem nad Bugiem a Włodawą; wg Niemcow w Puszczy Bialowieskiej sa sily polskie rowne 1 - 2 dywizjom, ktore bronią calego kompleksu lasow),
dla całego lotnictwa nad Bzurą (m.in. 132 Eskadra Myśliwska miała świtem 17 września przelecieć do Lublina, jednak wydarzenia w tym mieście z 16 wrzesnia spowodowały, że samoloty eskadry poleciały inaczej, np. w kierunku wschodnim),
dla batalionu czołgów Łuckiego,
dla gen. Przeździeckiego w Wołkowysku i.t.d.
Porwit podaje, że nocą 15/16 września generał Piskor dokonał zmiany rozkazow Marszałka i o godz. 10.00 dnia 16 września odebral dowodzenie generałowi Szyllingowi nad Armią "Kraków" (Szylling do konca zycia nie odwazy sie opublikowac wspomnien). Opozycja juz 12 wrzesnia planowała zgromadzić odpowiednie siły we Lwowie na wypadek zbliżającego się ataku sowieckiego. Tak więc zamiast wokol Lublina, szpica Brygady Roweckiego o 08.00 rano dnia 16 września znalazla się 11 km od Tomaszowa Lubelskiego i stanie na parę godzin, mimo że dwa czołgi niemieckie uciekły na widok Polaków. Trwa boj w rejonie Cieszanow - Niemirow polskich jednostek wykonujacych rozkazy "odsieczy Lwowa". Lacznie jednostki podlegle Piskorowi dnia 17 wrzesnia liczyly ok. 75 tys. zoln., ok. 177 dzial i 80 czolgow.
Generał Sikorski od wieczora 14 wrzesnia przebywal pod sowiecka granicą i po drugim już noclegu w Zbarażu udaje się na cały dzień 16 września do Tarnopola, blisko granicy sowieckiej. Wieczorem 16 września i nocą 16 na 17 wrzesnia będzie w Trembowli, o czym pisze Stanisław Strumph - Wojtkiewicz (gen. Sikorski bedzie jeszcze raz ponownie w Trembowli spedzal dwie noce 18 na 19 wrzesnia i 19 na 20 wrzesnia 1939 po przylocie tutaj spod Czerniowiec, a skąd odleci 20 wrzesnia na lotnisko pod Bukaresztem na rozmowe z gen. Faury; pod opieką dwoch polskich oficerow wywiadu, sam Sikorski w Trembowli byc moze prowadzil rozmowy z Chruszczowem lub / i z Timoszenką, ktorzy wg Kunerta tam w tym momencie przebywali - dane te opublikowala pani Izabela Horodecka - Malkiewicz, ktora przez caly dzien 19 wrzesnia 1939 roku uczyla Sikorskiego jezyka francuskiego i ukrywala go na terenie szpitala wojskowego w Trembowli - to szpital podlegly Szareckiemu, a pani Horodecka - Malkiewicz to zona prokuratora warszawskiego i moja powinowata, o czym pisze na stronach genealogicznych! Dnia 17 wrzesnia rankiem gen. Sikorski wyjechal z Trembowli na zachod i szybko dotarl do Stanislawowa, gdzie miescilo sie dowodztwo "Nowej" Armii "Karpaty" generala Fabrycego). Sytuacja w Tarnopolu byla na tyle skomplikowana dnia 16 wrzesnia, ze do dzisiaj walki o to miasto 18-go i 19 wrzesnia (np. o zabytkowy kosciol dominikanow 19 wrzesnia) są trudne do udokumentowania; sama okupacja Tarnopola zaczela sie o godz. 15.00 dnia 17 wrzesnia, a wieczorem sowieci rozpoczeli masowe aresztowania przy pomocy komunistycznych kolaborantow.
Generał Smorawiński pozostał 16 wrzesnia w Zbarażu (o godz. 11.00 dnia 17 września w asyście sowieckiego oddziału rozpoznawczego z 24 Brygady Czołgów jaki jest w Zbarażu od godziny 10.00, ogłoszono tutaj, że sowieci to "sprzymierzeńcy").
Sowieckie przygotowania wojenne widać gołym okiem na południu Polski: dla KOP "Skała Podolska" "... nie było to niespodzianką ...", że sowieci w nocy 16/17 września uderzyli. Od rana 16 września do Kołomyi spływają meldunki znad Zbrucza o wzmożonym ruchu rosyjskich jednostek pancernych i zmotoryzowanych. Dnia 16 wrzesnia KOP “Podole” ze Sztabem (dnia 15 wrzesnia kwatera glowna tego pulku byla jeszcze w Kopyczyncach) w Czortkowie otrzymuje od rana wielką ilość doniesień o sowieckiej koncentracji wzdłuż rzeki Zbrucz. Ocenia się to błędnie dnia 16 wrzesnia rano (poniewaz dn. 15 wrzesnia Armia Czerwona nie zaatakowala, mozna bylo dnia następnego odniesc tylko chwilowo takie wrazenie) jako akcję propagandową, podobną do tej z czasów kryzysu czechosłowackiego z 1938 roku - szefem wywiadu KOP był mjr Jan Curbski (mamy inf. że dnia 17.09 informował II-gi Oddział w Kołomyi, że sowieci "zbliżają się do rzeki Dniestr").
Brak danych na temat nadchodzących do II-ego Oddziału Sztabu Nacz. Wodza depesz. Ta napięta sytuacja na południowo - wschodnim krańcu Państwa Polskiego powoduje, że gen. Narbut - Łuczyński dnia 16 września zdecydował się na osobisty przyjazd do Kołomyi. W Tarnopolu bowiem przez megafony uliczne ogłaszano "że w dniu następnym sowieci wkroczą do Polski jako sprzymierzeńcy". Ogłaszały to władze cywilne Tarnopola (zobacz: A. J. Narbut Łuczyński, Londyn 1966; "Tydzień Polski", 13 września 1984; "Das Erbe von Jalta", Hamburg 1985). Symptomy zdrady widać było na Wołyniu, gdzie o 02.00 w nocy 16/17 września telefonowano do KOP w Ostrogu, aby sowietów traktować jako sprzymierzeńców (podobnie przeciez w Warszawie postapil general Juliusz Rommel i prezydent Starzynski) - batalion KOP "Ostróg" świtem 17 września podczas bohaterskiej obrony został zdziesiątkowany.
A w centrum Kraju
Niemcy dopiero zbliżają się (ogolny
kierunek niemiecki to Chodel - Bychawa; dopiero rozbudowują przyczolki
Pulawy, Deblin - zajety
16 wrzesnia,
Gora Kalwaria nad Wislą; z Deblina na
polnoc pod
Maciejowice oddzialy niemieckie sie nie
posuwaly; w skladnicy uzbrojenia w Dęblinie Niemcy
zdobyli dnia
16 wrzesnia ok. 100 sprawnych
samolotow, ale samo lotnisko pod Deblinem zajeli 15 wrzesnia, a skladnice w Stawach rano 18 wrzesnia)
do Lublina i dnia 16 września
na przedpolu miasta
dochodzi do dwóch walk; dnia 17
września niemiecka 14 DP, w sile tylko 2
batalionow, rozpoczęła rankiem natarcie na
Lublin; Polacy ponieśli duże straty, wiec po południu 17
wrzesnia płk Bartak polecił
obrońcom wycofać się w kierunku na Piaski i Łęczną, czego nie wykonano
w calosci - inf. tez w książce "Bronili miasta i
honoru" Alojzego Gzelli.
Wieczorem
16 września wystąpiły w Lublinie niebezpieczne
oznaki zdrady we
władzach cywilnych miasta:
wojsku
bowiem kazano opuścić miasto mimo innych rozkazow Rydza Smiglego i
dużych zapasów amunicji
(mimo
tego część załogi
Lublina broni miasta przed Niemcami
do rana 18 września i opuszcza
miasto kierując się na wschód, za Wieprz, dopiero po
informacji o ataku sowieckim);
negatywną
rolę odegrał ówczesny p.o. prezydenta Lublina. O
podobnych zjawiskach
dywersji donosił na poludniowej Lubelszczyznie
oddział kawalerii Dunin
- Żuchowskiego, który spod
Nadal transportami kolejowymi spływają wojska do Małopolski Wschodniej,
czemu Niemcy chcą przeszkodzić bombardując stację Równe, co zablokowało w Kostopolu 17 pociągów ewakuacyjnych. W skutek bardzo zlych warunkow atmosferycznych dnia 16 wrzesnia Niemcy uzyli tylko czesci sprawnego lotnictwa: rozpoznali, ze na polnoc od linii kolejowej Brzesc - Pinsk - Luniniec ruch pociagow byl maly, a linia Wolkowysk - Lida byla parokrotnie przerwana z szescioma rozbitymi eszelonami polskimi - linie tą naprawiono wieczorem 17 wrzesnia; na trasie Lublin - Chełm - Kowel stalo bardzo wiele pociągów pod parą; wg niemieckiego lotniczego rozpoznania trasa Chełm - Kowel - Rożyszcze byla wielokrotnie przerwana, a odcinek Kowel - Równe "w mniejszym stopniu zajęty pociągami"; na stacji w Kowlu i na odcinku Równe - Dubno stalo wiele skladów. Podobnie stały zablokowane pociągi na linii Brześć - Włodawa, pod Domaczewem (wiele pociągów z ponad 20.000 żołnierzy). W rejonie stacji Małoryta na linii Brześć - Kowel stało wiele pociągów z zaopatrzeniem ale dyscyplinę tutaj utrzymano. Sprawna była m.in. linia Kowel - granica sowiecka, choć przed samym Kowlem tor był uszkodzony. Od dnia 15 września linia Dubno - Lwów funkcjonowała tylko do Radziwiłłowa, dlatego batalion nowych czołgów majora Łuckiego rozładowano w Ożydowie. W tym rejonie 15 września wyładowywano też 35 DP, a w Kamionce Strumiłowej rozładowano 33 pal. Dnia 16 września 35 DP weszła do Lwowa, a batalion czołgów dojechał do stacji Krasne na wschód od Lwowa (wieczorem 16 września część batalionu pancernego nie wykonała rozkazu odejścia na południe na Złoczów, a pozostała na stacji Krasne i rankiem 17 września chciała jeszcze iść "na odsiecz Lwowa" mimo powtórnego rozkazu Sztabu Naczelnego Wodza). Dnia 16 wrzesnia Niemcy bombardowali odcinki kolejowe: Baranowicze - Brześć, Baranowicze - Łuniniec, Brześć - Chełm, Kowel - Równe oraz Chełm - Kowel, jednak sami nie dostrzegli efektow. Linia Łuck - Lwów pracowała nawet po ataku sowieckim, a dwa pociągi pancerne dnia 16 września stały w Kiwercach i Łucku. Dnia 17 wrzesnia do Lwowa wjezdzaly swobodnie pociagi od strony poludniowo - wschodniej. Jeszcze dnia 20 wrzesnia 1939 roku nasz pociąg pancerny nr 51 "Pierwszy Marszałek" wspierał żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza ogniem na stacji kolejowej Niemowice; tego samego dnia pociąg pancerny nr 52 "Piłsudczyk" dostal rozkaz wykolejenia pociągu ze względu na brak możliwości dalszego działania; pociąg pancerny nr 53 "Śmiały" atakuje sowietow pod Zboiskami.
Stojące od 16 września pod Dublanami trzy składy z 2.000 ckm-ów i 50.000 granatów dopiero 19 września w obliczu atakujacych sowietow, ze stacji Dublany dojechały do Lwowa.
W ogniu walk 16 września zadziwia postawa generała Langnera, który dnia 16 września nie stoczył żadnych walk pod Lwowem. Langner tego dnia nie zgodził się też na pomoc artyleryjską dla Maczka, mimo że szwadrony Maczka miały dnia 16 września kontakt z siłami Sosnkowskiego w Janowie Lwowskim. A przecież Niemcy 16 września "mieli skąpo amunicji" i głodowali pod Lwowem! M.in.: Langner, dowodca "Orla", Rowecki i dowodca Warszawy - Ròmmel, postepowali identycznie: Ròmmel bowiem odmowil pomocy wojskom walczącym nad Bzurą, co ma w 2008 roku odzwierciedlenie w haslach encyklopedii "Wikipedia"; mimo tego w nocy 17 na 18 wrzesnia odnieslismy w tej bitwie kolejny sukces, rozbijając niemiecką obrone na rzece Bzura, dzieki czemu 45 tys. polskich zoln. dotrze do Warszawy i Modlina; dnia 19 wrzesnia 1939 roku kolejna zapora nieprzyjaciela, tj. oddziały 29 DPZmot i 31 niemieckiej DP, w Laskach została ominięta i polska kawaleria skierowała się na Bielany warszawskie. Tylko dowodca okretu podwodnego zostal skazany w Anglii prawomocnym wyrokiem za swoje postepowanie w 1939 roku. Takze Sosnkowski nie mając żadnego rozeznania w ogólnym położeniu wojsk niemieckich i w sytuacji politycznej na granicy sowieckiej dnia 16 września popełnia kolejne fatalne błędy: 11 DP kieruje na północ do wsi Szkło (na zachód od Lwowa). Wszystko to dzieje się mimo kontaktu jaki ma Sztab Główny Stachiewicza z Maczkiem (Maczek od switu 13 wrzesnia jest w m. Żółkiew, ktorą wieczorem 16 wrzesnia zaatakowali Niemcy i dn. 16 wrzesnia otrzymuje on powtornie rozkaz odjazdu spod Lwowa na Przedmoscie Rumunskie) tego właśnie dnia po południu, a Maczek ma bezpośredni kontakt drogowy ze Lwowem i z Sosnkowskim (przez Janów Lwowski i poprzez OW Iwanowskiego). Wieczorem 16 września Sosnkowski kontaktuje się radiowo z Piskorem, ale nie wysyła depeszy do generała Dembińskiego do Drohobycza lub Stryja, choć jest to taka sama odległość, a Dembiński do nocy 18 na 19 września ma kontakt z Szefem Sztabu generałem Stachiewiczem (który tejże nocy z 18 na 19 wrzesnia organizował w Kutach Przedmoście "Czeremosz" m.in. w celu odbioru wojska z Polesia. Dzieki temu miedzy 18 a 21 września drogą przez most w Kutch wycofywali się żołnierze, ktorych odwrót osłaniało polskie lotnictwo - np. dnia 19 wrzesnia rejon ok. 20 km od Czortkowa byl rozpoznawany przez nasz PWS-26 pilotowany przez ppor. pil. Alfreda Grodzkiego - oddziały KOP "Podole” oraz czolgi robiące wypady z Rumunii. W Kutach na rzece granicznej z Rumunią natychmiast juz 17 wrzesnia rano otworzono posterunek i most graniczny pod dowodztwem pulkownika Stefana Soboniewskiego; dzialalo jeszcze wtedy 35 cywilnych telefonow; miedzy Kosowem a Kutami utworzyly sie zatory, bowiem tego dnia 17 wrzesnia do Rumunii przeszlo od 15.000 do ponad 30.000 cywilow. Dzieki 4 dniowej obronie przez Kuty wycofaly sie pieszo tysiące żołnierzy i cywilow. W walkach z sowieckim podjazdem dnia 19 lub 20 wrzesnia 1939 roku pod Kutami zginął Tadeusz Dołęga Mostowicz. Czolgi sowieckiej 12 Armii zajęly Kuty 21 września)!
Niemcy dnia 16 wrzesnia zajeli Przemysl, pomimo rozkazòw Marszalka Smiglego do jego obrony.
Identycznie jak dowodca "Orla", Langner we Lwowie i jak Ròmmel w Warszawie zachowuje się takze Piskor w dniach 15 i 16 września: unikanie walki, czekanie na listy od Langnera (cały czas latały między nimi samoloty, m.in. o godz. 07.00 dnia 16 wrzesnia do Lwowa przyleciał samolot od Piskora i Roweckiego; po południu 16 września do Roweckiego przyleciał drugi samolot ze Lwowa; wykorzystywano lotnisko w Radziechowie) i gromadzenie sił jako argumentu po ataku sowieckim. A Rowecki tymczasem świtem i rano 16 września jest już w Obroczy - Krasnobrodzie - Rudce - Zwierzyńcu - we wsi Zielone o 11 km od Tomaszowa Lubelskiego. O godz. 12.00 dnia 16 września Piskor wydaje Roweckiemu rozkaz aby "jak najwcześniej" zająć Tomaszów i co się wtedy dzieje? Rowecki zaś ogłasza, że nie ma benzyny (szkoda, że to oni spalili w Szastarce zapasy benzyny lotniczej), mimo że nieco wcześniej miał paliwa dla jednego pułku zmotoryzowanego, którym po benzynę chciał jechać do Rawy Ruskiej. W południe 16 września Rowecki zarządza zniszczenie części pojazdów, mimo że 14 września - wg rozkazów Marszałka mial przejechac do Lublina, a potem na Chełm, gdzie było dla niego przygotowane paliwo! O godz. 14.00 Piskor wydaje ustny rozkaz, aby "ruszyć zaraz na Tomaszów Lubelski". Piskor o godz. 15.00 dnia 16 września w pisemnym rozkazie informuje, że Rowecki zajął Tomaszów. Planuje aby przez Tomaszów rozpoznawać w kilku kierunkach w nocy 16/17 września - do czego dojdzie (np. Bełżec na poludniu i na polnocy Tarnawatka). Niestety oddziały w tym rejonie rankiem 17 września ogarnęło prawdopodobnie rozprzężenie (wg Piskora radio podawalo wiele razy 17 wrzesnia o sowietach), a w miescie pojawila sie dywersja i ostatecznie w nieznanych okolicznościach Rowecki dnia 17 września opuścił Tomaszów Lubelski; jednakze wiadomo tez, ze "na wiesc o sowietach" niemieckie wydzielone oddzialy pancerne "zostaly zawrocone do Tomaszowa" (z Rawy Ruskiej) dnia 17 wrzesnia wieczorem i dlatego Rowecki będzie musial o to miasteczko walczyc powtornie 18 wrzesnia; niem. 2 Dyw. Panc. w nocy 17 na 18 wrzesnia dostala rozkaz wstrzymania działań w kierunku na Kamionkę Strumiłową i pozostania w rejonie Rawa Ruska – Żółkiew z powodu agresji sowieckiej.
W tych samych godzinach 16 września trwały gorączkowe przygotowania wojsk na Polesiu i Wołyniu:
w Brzeżanach (jest tutaj 16 września ok. 10.000 żołnierzy, moździerze, saperzy, artyleria, kawaleria), w Kowlu (wiele batalionów piechoty, ON, ckm-y, artyleria konna, Zakłady Inżynierii, saperzy, podchorążowie, grupa mostowo - kolejowa, Ośrodki Zapasowe kilku dywizji piechoty, moździerze, inne oddziały kolejowe i.t.d.), w Równe (w Równe jest ministerstwo komunikacji, artyleria, piechota z Tczewa, sztab KOP "Równe", części 13 DP, szpital polowy), w Łucku (dwa silne zgrupowania kawalerii - K. Halickiego od 15 września, rezerwiści, trzy oddziały pancerne, na lotnisku w Lucku wg Niemcow bylo dnia 16 wrzesnia 5 naszych samolotow mysliwskich; dnia 18 wrzesnia bylo w miescie Luck jeszcze 9 tysiecy polskich zoln., w tym do 1 tys. oficerow), we Włodzimierzu Wołyńskim (12 świeżych batalionów piechoty, artyleria różnych kalibrów m.in. 155 i 100mm, oddziały wojska w dniu 17 września osiągnęły wartość bojową równą wartości bojowej pełnych, etatowych 2 dywizji piechoty i byly świetnie nasycone bronią maszynową; Gen. Sawicki, który organizował tą GO "Włodzimierz" czerpał gros swojego zaopatrzenia ze składnicy w Stawach; silne lotnictwo bombowe na lotnisku w Faleniczach koło Włodzimierza, złożone w dniach od 13 i 14 do 17 września z dwóch eskadr).
W Buczaczu, Ponikwach koło Brodów
(tutaj dnia 15 wrzesnia stracilismy
az 5 samolotow),
Horodence,
Kutach
i Kołomyi,
w Brzeżanach,
Młynowie,
Dubno,
Równo,
Krzemieńcu,
Zaleszczykach,
Użyńcu pod
Młynowem,
Wielicku, Złoczowie (np. pluton lotn. Armii
"Kraków"), Haliczu i w Brodach oraz
pod Kiwercami są
kompletne zmotoryzowane rzuty kołowe sił
lotniczych.
W Dubno są zapasy broni maszynowej, batalion kolarzy (saperzy), artyleria podpułkownika Jana Cudka, lotnicy i Grupa "Dubno" (m.in. czołgi i elektrotechnicy, saperzy) - dnia 15 września przybył tu z "wizytą" gen. Sikorski (zapewne posługiwał się 53 Eskadrą Obserwacyjną z lotniska pod Zbarażem, ktorej czesc wymknela sie spod centralnego dowodzenia), który być może skontaktował się też z Jakubowskim - Skorobohatym, dowódcą zgrupowania oficerskiego. Oddziały z Krzemieńca odchodzą do Tarnopola, a ze Złoczowa do Brzeżan.
Na stacji Lubomirsk: Pułk KOP "Osowiec" Tabaczyńskiego i artyleria Walaska; między stacjami Kostopol a Równe stoi 3 pułk piechoty KOP "Głębokie"; w Kostopolu ZGO "Grodno" podpułkownika E. Czerny (artyleria, oddziały forteczne i.t.d.), pociąg Kierownictwa Marynarki Wojennej (łącznie na stacji Kostopol 17 pociągów).
A tymczasem na Lubelszczyźnie rozpoczął się ruch wojsk na południowy - wschód poprzedzony 16 września rozpoznaniem kawaleryjskim wysłanym z Chełma w kierunku Uhnowa. Juz w dniu 16 wrzesnia zwijalismy naszą obrone na polnocnej Lubelszczyznie (16 wrzesnia oddalismy Wlodawę, gdzie przerwalismy z sukcesem prowadzony kontratak - mimo tego jeszcze po 07 rano 17 wrzesnia bronilismy sie we Wlodawie i mostu na rzece Bug, jak podaja Niemcy; w nocy 16 / 17 wrzesnia gros naszych sil opuscil Twierdzę Brzesc na rozkaz ewakuacyjny z Kolomyi; Niemcy dn. 16 wrzesnia rozpoznawali spod Brzescia na SE w ogolnym kierunku na Kowel, ale zdolali posunąc sie tutaj z Brzescia tylko pod Piszczac; aby stwierdzic, jak Polacy zwijają obrone na wypadek agresji sowieckiej, spod Wlodawy dnia 16 wrzesnia rozpoznawali Niemcy ponadto w kierunku Szacka i Lubomla. Grupa "Szack" to 4 bataliony piechoty, saperzy, zandarmeria, policja plus 5 dzial. Dnia 17 wrzesnia niemiecka 3 DPancerna toczyla walki pod Wlodawa i Tomaszowka, Szackiem, miala patrole z 5 pulku czolgow na wsch. przedpolu Dorohuska, pod Opalinem stala bez paliwa, czesc byla w Brzesciu Litewskim, a patrole dozorowaly wschodni brzeg rzeki Bug od Brzescia do Wlodawy; 10 DPanc. miala tylko 75 sprawnych czolgow w dniu 17 wrzesnia 1939 roku! Po zacietej walce w dniu 17 wrzesnia, niemiecki oddzial pancerny zdobyl Szack dopiero w nocy 17 / 18 wrzesnia, ale po agresji sowieckiej nasza Grupa "Szack" rozwiązala sie czesciowo w nocy 17 na 18 wrzesnia 1939 roku, a calkowicie w dniu 18 wrzesnia po wycofaniu sie do Oleska; Niemcy dnia 18 wrzesnia zajeli tylko dzieki temu Luboml, skad sie wycofali do Wlodawy 19 wrzesnia potwierdzając swoją kleske za Bugiem - wg "Domen123"; niestety rownoczesnie podeszli tutaj sowieci 19 wrzesnia), aby zdązyc przed sowietami w marszu na wschod od Lwowa.
Warszawa dnia 16 września nawet nie przyjęła niemieckiego parlamentariusza. Meldunek z Warszawy dla Marszałka doleciał na lotnisko Młynów, jednak wieczorem 16 września dywersja przerwała połączenia telefoniczne z Mlynowa na Kołomyje. Pod Pragą, ktorą Niemcy zaczeli dopiero dnia 16 wrzesnia (podaje sie tez 15 wrzesnia) blokowac, sytuacja wynikala z ewakuacji polskich jednostek po 10 wrzesnia do Malopolski Wschodniej.
Olszyna - Wilczyński z Wołkowyska jedzie do Kleeberga do Pińska.
Marszałek Rydz - Śmigły od nocy 15 / 16 września dowodzi bezpośrednio Przedmościem Rumuńskim, a to wobec odmowy przez Sosnkowskiego wykonania manewru na południowy - wschód (już dnia 13 września). Dnia 15 wrzesnia 1939 roku tabory Armii "Karpaty" skierowane z Sadowej Wiszni dotarly na Przedmoscie Rumunskie i przyniosly alarmujace wiesci o nie wykonaniu rozkazow przez generala Kazimierza Sosnkowskiego. Mimo tego - atakujac z Przedmoscia Rumunskiego - dnia 16 września odbijamy Stary Sambor i uderzamy na Horodyszcze. Sosnkowski po południu 16 września w leśniczówce Jaryna nie wystawia znaków dla polskiego lotnictwa, przez co kolejne nasze samoloty (m.in. z 31 Esk. Rozpoznawczej, 26 Eskadry Obserwacyjnej, 23 Esk. Obserw. (15 września), 113 Eskadry Myśliwskiej (tez juz 15 wrzesnia)) nie mogą mu przekazać ostatecznych rozkazów Marszałka ("Naczelny Wódz usiłował rozkazem lotniczym ściągnąć siły gen. Sosnkowskiego przez Stryj na Dniestr, co okazało się niewykonalne"). Wg Jerzego Pawlaka ("Polskie eskadry ...") Sosnkowski ma "stałą i regularną" łączność ze Lwowem za pomocą "lwowskiej jednostki lotniczej" dnia 15 i 16 wrzesnia.
W tym też dniu 16 wrzesnia następuje reorganizacja polskiego lotnictwa myśliwskiego i bombowego (16 września utworzono m.in. nową Eskadrę Rozpoznawczą pod Kołomyją), a obecność w powietrzu nad Galicją Wschodnią niemieckich samolotow jest znikoma.
Na Przedmościu Rumunskim trwają polityczne przygotowania na atak sowiecki:
planuje się połączyć Ekspozyturę MSZ w Bukareszcie z "K-7" - okólnik MSZ wysłany z Kut 16 września zawiadamia nasze placówki dyplomatyczne o takiej koncepcji Ekspozytury MSZ-u. Dnia 16 września Śmigły ostatecznie zakonspirował w rękach płka dypl. Tadeusza Schatzela, majora Edmunda Galinata i Wiktora Tomir - Drymmera organizacje dywersyjne i wywiadowcze: "Grunwald" i "K-7". Galinat dostał po południu 16 września w Kołomyi rozkaz utworzenia Polskiej Organizacji Wojskowej we wnętrzu kraju, który miał "opustoszeć wojennie" po ataku rosyjskim. Po uzgodnieniach niemiecko - sowieckich w Moskwie z godz. 15.00 naszego czasu, zakladajacych atak Armii Czerwonej nawet na dzien nastepny 17 wrzesnia, polskie najwyzsze wladze wojskowe w Kołomyi podejmują po godz. 17.00 dnia 16 wrzesnia ostateczną decyzję o natychmiastowej ewakuacji wojska z Lubelszczyzny i z Wolynia na Przedmoscie Rumunskie.
Po południu w Kutach minister Beck rozmawia z ambasadorem rumuńskim Grigorcea o "prawie polskiego rządu do swobodnego przejazdu przez Rumunię do Konstancy" i stąd do Francji. Ambasador Grigorcea z Wyżnicy (graniczne miasteczko rumunskie) wieczorem 16 września dzwoni do ministra Gafencu w Bukareszcie i dostaje od niego zapewnienie, że Rumunia pozwala na wolny przejazd Rządu RP przez swoje terytorium do Francji. Wczesniej bo od 15 września rozważano takze dla rządu przelot przez Rumunię samolotami - całość tego planu omówili Beck ze Śmigłym w Kołomyi późnym wieczorem 15 września. Powyzsze zapewnienia rumuńskie zostaną przekazane Beckowi przez Grigorcea dopiero około godziny 14.00 / 14.30 dnia 17 września w Kutach.
W sferze dyplomacji odnotujmy też wyjazd dnia 16 września z Kut do Czerniowiec faktycznego wiceministra spraw zagranicznych M. Arciszewskiego (prowadzi techniczne rozmowy na temat lotniczego lub lądowego przejazdu rządu polskiego do portu Konstanca) oraz szefa "Związku Polaków za Granicą" Władysława Raczkiewicza (od 13 września był w Kutach a nie - jak sie nieraz blednie podaje - w Rumunii).
O ambasadorach alianckich 16 września brak wiadomości, mimo to o 24.00 czasu angielskiego w nocy 16 na 17 wrzesnia w Londynie radca MSZ L. Collier zapisuje, że "właśnie sowieci wkroczyli do Polski". O 24.00 ale zapewne czasu polskiego ambasador amerykański depeszuje z Czerniowiec do USA i informuje, że
ambasadorowie i poselstwa w Kutach i Zaleszczykach zostały poproszone 16 września o opuszczenie terytorium Polski i udanie się do Rumunii.
Sowiecki
atak wyczuwano takze
na Wołyniu,
gdzie
53 Eskadra Obserwacyjna rozpoznawała rejon Sarn,
a
pociąg pancerny w nocy 16 / 17 września stanął nad granicą w Rokitno, a
potem w Ostkach.
Podobnie było na Przedmościu, gdzie koło Delatyna
zestrzelono sowiecki
samolot rozpoznawczy.
Na Polesiu (np. Drohiczyn Poleski) o godz. 23.00 dnia 16 września wysłuchano sowieckiej audycji z Mińska na Bialorusi zapowiadającej w dniu następnym wkroczenie Armii Czerwonej do Polski w celu "ochrony braci Białorusinów i Ukraińców". O 24.00 w nocy 16/17.09 informację o tym przekazano do ewakuującego się właśnie Sztabu Twierdzy Brześć, który rozkazał odchodzić pilnie na południe na Kamień Koszyrski.
O (w Niemczech w 1939 roku mogl obowiazywac czas letni, co daje 1 godzine roznicy) godz. 21.00 dn. 16 wrzesnia radio Breslau (wg Pobog - Malinowskiego) w audycji po polsku komentuje sowiecką koncentrację nad wschodnią polską granicą jako zapowiedź inwazji! Ambasador Francji depeszuje z Londynu do Paryża do Daladiera i przekazuje ocenę brytyjczyków, że sowieci zajmą Wileńszczyznę - uzgadniane jest wspólne stanowisko Aliantów na taką ewentualność.
Nawet w Zaleszczykach czuć wojnę ze Związkiem Sowieckim: szpitale polowe dostają rozkaz powrotu znad granicy rumuńskiej do Trembowli lub do zatrzymania się pod Tarnopolem; ambasador amerykański jest poproszony o opuszczenie terytorium Polski i przejeżdża do Czerniowiec (ok. 20.00 dnia 16 września), ale władze cywilne Zaleszczyk mają bezwzglednie pozostać na miejscu do czasu wkroczenia Armii Czerwonej.
Niemcy nadal 16
września obawiali się francuskiej ofensywy, więc tego dnia rozpoczęli
rozmowy o organizacji polskiego rządu podporządkowanego
Rzeszy (Władysław Studnicki przyjechał
do Krakowa; zostaje aresztowany w Cieszaninie Wincenty Witos,
któremu taką propozycję złożyli Niemcy już w marcu 1939
roku; już 14
września Beck
próbował w Szwajcarii nawiązać
kontakt dyplomatyczny z placówką
niemiecką; ambasada
Rzeszy w Rumunii dnia
16 września zostaje zawiadomiona o rozmowach na temat
proniemieckiego rządu w Polsce; Niemcy 16.09
próbują skłonić Warszawę do kapitulacji - wszystko
potwierdza klęskę hitlerowców w starciu z Polakami w dniu
16 września).
I tak zaczęła się noc 16 na 17 września 1939 roku:
W nocy
z 16 na 17 wrzesnia 1939 roku, z soboty na niedzielę, komorki
wywiadowcze Sztabu Glownego Naczelnego Wodza w Kołomyi
zaczęły odbierac niepokojące informacje od służb
wywiadowczych Korpusu Ochrony Pogranicza, o
szumie silników, rżeniu koni tuz za granicą
i strzałach.
Pierwsze strzały na granicy padają o godz. 00.30 w Podwołoczyskach na moście przez Zbrucz.
O godz.
23.00 naszego czasu
(z Moskwą są trzy godziny
różnicy, choć niektórzy podają dwie)
Stalin
przyjął
Schulenburga i zawiadomił go o
ataku sowieckim na
Polskę, choć podał, że będzie to godzina 06.00 (czyli 03.00 czasu polskiego).
Stalin zapowiedział bombardowanie
terenów na wschód od Lwowa od rana 17 września i
prosil aby "samoloty
niemieckie nie przekraczały linii Białystok - Brześć -
Lwów"; Stalin w
rozmowie z Schulenburgiem zobowiązał się, ze misja sowiecka
przyleci do
Białegostoku dnia 18 lub najpóźniej 19 września w
celu wspólnych dalszych ustaleń wojskowych, a wszystkie
sprawy dotyczące działalności militarnej miały być załatwiane
między niemieckim generałem Koestringiem
i marszałkiem
Woroszyłowem. O
23.15 naszego czasu (podaje sie
tez date 17 września o godz.
3 rano, tj. godz. 01 czasu środkowoeuropejskiego obowiązującego
w Polsce) wezwano
w Moskwie ambasadora
Waclawa Grzybowskiego do sowieckiego MSZ w
celu wręczenia mu noty sowieckiej (polski
ambasador powiedzial: "Ja
rozumiem, że mam obowiązek poinformować mój rząd o agresji,
prawdopodobnie już popełnionej, ale ja niczego więcej nie zrobię.
Jednak wciąż mam nadzieję, że rząd wasz powstrzyma Czerwoną Armię od napaści i
nie będzie nam wbijał noża w plecy, gdy jesteśmy w ciężkiej walce z
Niemcami"), a 15 minut
wcześniej (wg
mnie
02.00 czasu
moskiewskiego już dnia 17
września, a
01.00 czasu białoruskiego)
radio
z Mińska
nadaje informację, że
sowieci "wkroczą"
17 września. O godz. 01.00 strażnice pułku KOP
„Podole” meldowały, ze na drugim brzegu
Zbrucza słychać ruch sowieckich czolgow, a sowieci juz zaatakowali most w
Husiatyniu.
Do 02.00 w nocy
Kotarba
nie wydaje oficjalnego rozkazu do walki z sowietami, bo jeszcze nie
rozpoznano ich mundurów. O godz. 01.00 (naszego czasu)
w Londynie
MSZ wie już o sowieckim
uderzeniu, czyli 30 min. po tej agresji.
Godz. 02.00
- podpułkownik Kotarba wydaje
rozkaz
do walki z sowietami
. O godzinie
02.00 ktoś
dzwonił do KOP w Ostrogu,
aby
sowietów traktować jako "sprzymierzeńców". O godz. 02.05 naszego czasu
ambasador Grzybowski
wysyła nieszyfrowaną
depeszę z Moskwy (tu godz. 05 rano dnia
17 wrzesnia 1939 roku) do
Kut
drogą
okrężną, że nie przyjął sowieckiej noty. W tym momencie -
ok. godz. 03 rano - nasz pociąg
pancerny dostał rozkaz zajęcia stanowiska na granicznej stacji Ostki. Godz.
03.00 rano 17
wrzesnia 1939 roku na Froncie Sowieckim: w
rejonie
Podwołczyska,
Trybuchowce,
Husiatyn,
Siekierzyńce i
Załucze oddziały sowieckie uderzyły na
strażnice KOP;
godz. 04.20 Armia Czerwona zajęła Podwołoczyska.
Był już 17
września 1939 roku i dowódca pułku
KOP “Podole”, ppłk Marceli Kotarba o
godz. 04.45 rano
melduje do
Kolomyi: "Przewaga
(sowiecka) bardzo duża,
bijemy się uporczywie i będę się starał jak najdłużej moje kierunki
osłaniać (…)" -
wojska sowieckie atakowaly w rejonie Podwołoczyska, Husiatyn i Czortkow.
Do Sztabu Glownego w
Kolomyi nadchodzi meldunek z
Ekspozytury wywiadu
nr 5 tez o
godz.
04.45, a następnie napływały informacje
wywiadowcze ze strażnic KOP oraz od wywiadu
KOP. O godz. 05.00
rano odebrano w Kolomyi informację szefa
wywiadu KOP o działaniach Armii Czerwonej "z pewnością wzdłuż
całej granicy Państwa". O godz. 05.00
rano gen.
Stachiewicz telefonuje
do Marszalka Rydza
Smiglego - omawiana jest agresja Armii Czerwonej, a pierwszy jednoznaczny rozkaz Marszałka Rydza - Śmigłego nakazuje
walczyc z nowym agresorem, co potwierdzal
pulkownik Jaklicz. Marszałek
Rydz - Śmigły wydał dla generala Łuczyńskiego w
Tarnopolu i
Jatelnickiego w Mikulińcach jednoznaczne rozkazy
do obrony rzeki Seret i rejonu Czortkowa
w celu osłonięcia od wschodu
Lwowa i Karpat Wschodnich.
Ok. 05.00 rano kawaleria
wroga atakuje
Dederkaly, a dwie sowieckie pancerne kolumny
na Wolyniu atakują Korzec i Ostrog. O godz.
05.12 utracilismy Husiatyn. W tym czasie szacuje sie,
ze nad
sowiecką granicą
w nocy 16 na 17 wrzesnia stalo
30.000 polskich
zolnierzy, ktorzy natychmiast odpowiedzieli na agresje sowiecką i
podjeli walke: KOP (prawie 20 tys.),
Flota Pinska itd. O godz. 06.00 rano dnia
17 wrzesnia sztab dowodcy KOP, generala Ruckemana
Orlika, melduje z Dawidgrodka do
Pinska, ze ma rozkaz bronic calej granicy wschodniej przed sowieckim
agresorem; a juz o godz. 04.00, wg IPN, Brygada KOP "Polesie" melduje o agresji sowieckiej do sztabu w Pinsku. Kolejna
wiadomość
od
pplka Marcelego Kotarby o agresji
Armii Czerwonej zostaje odebrana o godz. 06.10 rano
przez oficera operacyjnego Sztabu
Glownego Naczelnego Wodza w Kolomyi.
O godz.
06.25 przez Borszczów
na Podolu przejechało
100 sowieckich czołgów - nikt nie mial w
Naczelnym Dowództwie żadnych wątpliwości co do charakteru, w
jakim pancerne wojska sowieckie wkroczyły do Polski, mimo że
swoim demonstracyjnie pokojowym zachowaniem na Podolu starały
się one wprowadzić w błąd Sztab Glowny, a jest to opinia Szefa
Sztabu Naczelnego Wodza, generala Stachiewicza. Naczelny
Wódz Marszalek Rydz Smigly przybył ze swej
kwatery w Kolomyi do
Sztabu Glownego okolo godz. 06 rano 17
wrzesnia i
w obecności paru oficerów
wysluchal meldunkow
wywiadowczych o powstałej sytuacji: wzdluz całej
wschodniej
granicy państwa nastąpiła inwazja armii sowieckiej; nikt z
oficerow Sztabu Glownego, ani tez
Marszalek, nie miał najmniejszych wątpliwości co do
charakteru, w jakim Sowiety wkroczyły do Polski. Juz
wczesnym
rankiem 17 wrzesnia Marszalek Rydz Smigly argumentowal,
ze po agresji
sowieckiej "walka stawała się
niemożliwa na własnej ziemi, ale ze trzeba ją kontynuować na
terenie sojuszników i ze najracjonalniej będzie,
jeżeli wszystkie siły, które tylko będą mogły, przejdą do
Rumunii, względnie na Węgry, skąd można je będzie w ten czy inny
sposób przetransportować do Francji, tam odtworzyć wojsko i
u boku Francuzów dalej walczyć z Niemcami."
Marszalek kontynuowal w ten sposob plan
ewakuacji czesci wojsk polskich do Rumunii realizowany w
rozkazodawstwie juz 15 wrzesnia 1939
roku. Naczelny
Wódz z dużym opanowaniem i spokojem, wg generala
Waclawa Teofila Stachiewicza, rozważał
nowo powstałą sytuację, ale "postanowień,
do których doszedł w czasie rozmowy w Sztabie (godziny
06 - 09.00 rano dnia 17 wrzesnia 1939 roku),
nie ujął jeszcze w formie ostatecznej decyzji. Miał ją podać dopiero po
odbyciu narady z premierem i ministrem spraw zagranicznych. Narada ta
miała się odbyć niezwłocznie w jego kwaterze, dokąd też wyjechał". Sztab Glowny
jednoznacznie zaprzeczal,
ze sowieci to sprzymierzency, bowiem rownolegle dywersanci rozsylali fonogram bez podpisu, zeby z Armią
Czerwoną nie walczyc, np. taki dokument o godz. 02 w nocy 16 na 17
wrzesnia otrzymano telefonicznie w Ostrogu, a o godz. 08 rano dnia 17
wrzesnia 1939 roku dotarl do Wlodzimierza Wolynskiego,
w Zbarazu podobnie
o godz. 11 przed
poludniem 17 wrzesnia 1939 roku. Rownolegle
z jednoznacznymi opiniami Sztabu Glownego o
sowieckiej agresji, dokonano proby ostatecznego wyjasnienia
dezinformacyjnych zachowan niektorych oddzialow Armii Czerwonej,
poprzez wyslanie - na rozkaz generala Stachiewicza -
o godz.
07.35 parlamentariusza z Pulku KOP "Podole" i po godz. 08.00 rano oficera
z naszego Oddziału III Sztabu Naczelnego Wodza. Juz rano 17 wrzesnia,
wg pamiętnikow
Juliusza Rómmla, tenze general
toczy rozmowy w
Warszawie z pracownikiem ambasady Zwiazku
Sowieckiego, który informuje go, na okolo 18 godzin
przed przekroczeniem przez Najwyzsze
Dowodztwo granicy rumuńskiej, że Marszalek Edward Rydz -
Smigly nie jest
już Wodzem Naczelnym i że jest nim gen. Sikorski. Podobnie
dziwne zjawisko wystapilo juz w Moskwie o godz. 01.00 naszego
czasu w nocy 16 na 17 wrzesnia, gdy ambasador
Grzybowski byl jeszcze w sowieckim ministerstwie i uslyszal, ze nasz
Rząd opuscil juz granice Polski, a bylo to na 24 godziny przed
tym faktem. Te dwa
wydarzenia wymagają wyjasnienia... Dodajmy
jeszcze trzy inne fakty, ktore wywolują zdziwienie:
1. informacja we wspomnieniach generala
Felicjana Slawoj Skladkowskiego, ktory jakoby
dopiero o godzinie
10.00 rano dnia 17 wrzesnia 1939 roku dowiedzial sie o
agresji sowieckiej; ta informacja o tyle jest tylko prawdziwa,
ze o 10.00 tego dnia podczas narady rządowej w Kolomyi okreslono
jasno sowiecką inwazje, jako "agresje"; tak w Kutach i Kosowie, jak i w
Lecznej nad Wieprzem, pod Brzesciem Litewskim, na naszym okrecie
podwodnym na Baltyku, w calej Warszawie oraz oczywiscie w Bialymstoku (radiostacje
sowieckie w roznych jezykach i na roznych dostepnych zakresach fal od wczesnego rana 17
wrzesnia 1939 roku powtarzaly przemowienie Molotowa
"tlumaczące" atak Armii Czerwonej na Polske, a ponadto inne swiatowe
stacje radiowe komentowaly od przedpoludnia 17 wrzesnia inwazje
sowiecką - jednak do dzisiaj są proby ukrycia odzewu z jakim spotkala
sie ta agresja wsrod komunistow i ich konfidentow) spoleczenstwo
polskie i dowodcy wojskowi wiedzieli o ataku Armii Czerwonej juz po
godzinie 08 rano
dnia 17 wrzesnia 1939 roku.
2. pewne zdziwienie budzi tekst, jaki dotarl
do naszych czasow, ostatniego rozkazu Marszalka
Edwarda Rydza Smiglego; przechodzil on przez
naszą ambasade w
Bukareszcie nim dotarl do zolnierzy w Rumunii! W tekscie
tym, datowanym na
20 wrzesnia 1939 roku, jest za dlugi srodkowy fragment,
nie pasujący stylistycznie do reszty "wojskowego" tonu
tego rozkazu; fragment ten tlumaczy zawile, dlaczego Marszalek wydal
Instrukcje Ogolną dla Wojska Polskiego dnia 17 wrzesnia 1939 roku o
godzinie 14.30 w Kosowie po naradzie z Prezydentem
Ignacym Moscickim; ten fragment jest sprzeczny z absolutnie
jednoznacznymi twierdzeniami we wspomnieniach generala Stachiewicza: a.
sowieckie dezinformacyjne zachowania tankistow nad Zbruczem byly
sprawdzone przed
godziną 09 rano 17 wrzesnia jako falszywe i podstepne,
przez polskich parlamentariuszy; b. Marszalek
Edward Rydz Smigly
od 05 rano 17 wrzesnia 1939 roku nie mial najmniejszych
watpliwosci co do agresywnego charakteru "wkroczenia"
sowietow, wg
Jaklicza,
Skladkowskiego i
Stachiewicza;
c. dezinformacyjne zachowania sowieckich tankistow byly w
rzeczywistosci chwilowe i trwaly rano do okolo godziny 08 dnia
17 wrzesnia (po
tej godzinie tylko sporadycznie spotykamy takie opisy w dosc
niemiarodajnych wspomnieniach lub takie "pokojowe" zachowania byly juz
przez swiadkow wydarzen rozszyfrowywane, jako falszywe),
a nie caly ten dzien - o czym przeciez najlepiej wiedzial Naczelny
Wodz! Tak wiec tekst ostatniego rozkazu
Marszalka do Wojska Polskiego w Rumunii z dnia 20 wrzesnia 1939
roku moze byc czesciowo spreparowany i dostosowany do dywersyjnych
dzialan wystepujących w Polsce juz od dnia 16 wrzesnia w
Tarnopolu i od
nocy 16 na 17 wrzesnia w Ostrogu, a trwających jeszcze w
Warszawie dnia 26
wrzesnia, czy dnia 30 wrzesnia 1939
roku w Lublinie:
I. sowieci to sprzymierzency, II. z
Armią Czerwoną nie walczyc lub unikac walki (jak np. w Grodnie, Wilnie, Wlodzimierzu Wolynskim,
Zbarazu, Lwowie). Tekst omawianego rozkazu jest
dostosowany do hasla: Marszalek "zakazal"
walczyc z Armią Czerwoną, a nie dywersanci. 3.
Dlaczego dopiero po wyjezdzie Marszalka Rydza Smiglego z Kut do Kosowa po
godzinie 21.00 dnia 17 wrzesnia 1939 roku, nadano wlasnie z Kut o godzinie 21.30 tekst
Instrukcji Ogolnej dla Wojska Polskiego, radiem i otwartym tekstem;
przeciez po
godzinie 14.30 dnia 17 wrzesnia 1939 roku tekst dyrektywy
ogolnej przekazywano juz do poszczegolnych dowodztw na Przedmosciu
Rumunskim i są dane, ze tresc ta byla nieco odmienna, i ze do dyrektywy
tej dodawano szczegolowe rozkazy, np. zakazujące demobilizowania
wojska; oczywiscie ten ogolny rozkaz - instrukcję przekazywano
normalnymi wojskowymi kanalami lącznosci. Jak kilka lat temu napisal Pan Woloszanski,
wojna w 1939 roku ma jeszcze wiele zagadkowych tematow...
Marszalek Edward Rydz Śmigły, premier general Felicjan Sławoj Składkowski i minister pulkownik Józef Beck w godzinach 10 - 12.00 dnia 17 wrzesnia 1939 roku obradowali w Kołomyi, gdzie tez rano 17 wrzesnia zebral sie Rząd Rzeczpospolitej Polskiej, który ok. 11.00 wyruszyl do Kut i tutaj ponownie w poludnie 17 wrzesnia odbyl posiedzenie; na swoim ostatnim posiedzeniu na plebanii w Kutach rząd polski stwierdzil, ze wobec agresji sowieckiej zmuszony jest przekroczyc granice z Rumunią. Reakcja polityczna Polski ograniczyla sie do komunikatu protestacyjnego sygnowanego przez premiera oraz do instrukcji ministra spraw zagranicznych, w której mowa byla o "niesprowokowanej agresji" sowieckiej; zabraklo jednak formalnego wypowiedzenia wojny. Ze wspomnien premiera Rzeczypospolitej Polskiej, generala Felicjana Slawoj Skladkowskiego wynika, ze: "... przy przejsciu granicy wegierskiej bedziemy niezwlocznie internowani, podczas gdy Rumuni sa naszymi aliantami, majacymi zobowiazania wobec nas jasno okreslone. Obowiazani sa oni w razie wkroczenia Sowietów do Polski wejsc do wojny i zmobilizowac swoja armie, która przechodzi razem z Wojskiem Polskim pod dowództwo marsz. Smiglego, celem wspólnej walki z Sowietami."
W miejscowosci Pistyń, w poludnie 17 wrzesnia 1939 roku Wladyslaw Sikorski prowadzi narady z Francuzami, o ktorych miejscu pobytu doskonale wiedzial. Jest szef francuskiej Misji Wojskowej, gen. Faury i kapitan de Winter. Wladyslaw Sikorski chce wracać do - odseparowanego od 14 wrzesnia od rozkazow Naczelnego Wodza - Lwowa i podjąc z sowieckim agresorem rozmowy, gdy Armia Czerwona podejdzie pod miasto; jego atutem mają byc wojska Sosnkowskiego - Langnera oraz Roweckiego - Piskora, ktorzy podporządkowali sie od 12 i 14 wrzesnia generalowi Wladyslawowi Sikorskiemu; skutkiem dywersji probolszewickiej w Tarnopolu w dniu 16 wrzesnia, gdzie wtedy Sikorski caly dzien przebywal, sowieci podejdą na wschodnie przedpole Lwowa juz wieczorem 18 wrzesnia 1939 roku. Sikorski ząda dla swoich pomyslow poparcia od gen. Faury, ktory tego odmawia.
O godz. 12.00 płk. Kaftański z Naczelnego Dowództwa wydaje rozkaz dla ppłk. Kotarby: "Oddziały z bronią, które jeszcze nie odpłynęły, pozostają w terenie, odwracają się twarzą na wschód i walczą...".
Po
godz. 12.00 w kwaterze Marszalka odbylo sie drugie juz spotkanie generala Stachiewicza z
Marszalkiem Rydzem
Smiglym, podczas
ktorego Naczelny Wodz powiedział, że "postanowiono zwolnić rząd
rumuński z sojuszniczego obowiązku wypowiedzenia wojny Sowietom,
natomiast żądać od niego przepuszczenia rządu i wojska przez teren
Rumunii, aby umożliwić nam dostanie się do Francji".
Podobnie wspomina Premier Polski general Skladkowski: "... Postanawiamy
zwolnic Rumunów od obowiazku walki z Sowietami, którego
na pewno nie wykonaja w sytuacji obecnej, natomiast jako sojusznicy
zadamy od nich przepuszczenia Rzadu, Naczelnego Dowództwa i
Wojska Polskiego przez Rumunie, w celu udania sie do sprzymierzonej
Francji i dalszego prowadzenia wojny za pomoca utworzonej tam armii
polskiej, ...". Marszałek wydal Szefowi Sztabu Glownego
rozkaz, który "pokrywał się z
jego postanowieniami powziętymi w czasie rannej rozmowy w Sztabie, to
znaczy - wszystkie wojska mają się kierować najbliższymi
drogami na Rumunię lub Węgry". Okolo 12.30 do
Kwatery Naczelnego Wodza w Kolomyi
przyjechał ze Sztabu Glownego oficer z meldunkiem, że czołgi sowieckie
przekroczyły
Dniestr i kierują się na Kołomyję,
a przejścia na Dniestrze w rejonie Chodorowa broniło
tylko kilka kompanii etapowych; ponadto czołgi
sowieckie pod
Uścieczkiem ominęły most i przejechały rzekę w
bród, a w samej
Kołomyi, poza jedną czy dwu kompaniami, żadnego
oddziału wojska nie było. W obronie
najbardziej zagrozonego odcinka Dniestru oraz
pozniej mostu w
Kutach kontratakował pułk KOP "Podole",
rozbity w koncu przez sowieckie czołgi i kawalerię. Gdy 18
wrzesnia po poludniu sowieci zajeli
Kolomyje, ich 23 Brygada Czolgow wziela
w tym miescie do niewoli az 10.600 polskich
jencow, a na drodze do Kolomyi
dodatkowo 5
wojskowych kolumn, podczas gdy 17 wrzesnia na
granicy tylko
pojmala 500 ludzi, a w dniu 19 wrzesnia rozbroila jeden polski pulk i
zniszczyla jeden batalion wzmocniony czolgami.
Okolo godz. 13.00 dnia 17 wrzesnia Naczelny Wódz wydal rozkaz przeniesienia pilnie Kwatery Głównej z Kolomyi do Kosowa, dokąd tez wyjechał; w Kosowie od popoludnia 16 wrzesnia miescily sie niektore komorki Sztabu Glownego.
Zapewnienia rumuńskie dotyczące swobody przejazdu dla Rządu Rzeczpospolitej Polskiej przez terytorium rumunskie zostaną przekazane Jozefowi Beckowi przez Grigorcea dopiero około godziny 14.00 / 14.30 dnia 17 września w Kutach.
W Kosowie Marszalek Rydz Smigly jest od okolo 14.00 i spotyka sie tutaj z Prezydentem Ignacym Moscickim. Uzgadniają tresc instrukcji ogólej dla Wojska Polskiego oraz tresc Oredzia Prezydenta RP do Narodu. W Oredziu Ignacy Moscicki pisze: "... nasz sąsiad wschodni najechał nasze ziemie, gwałcąc obowiązujące umowy i odwieczne zasady moralności. ... Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu...". Prezydent na rowni postawil agresje ("najechal...") Zwiazku Sowieckiego i Rzeszy hitlerowskiej, wobec czego postanowil "... przenieść siedzibę Prezydenta Rzeczypospolitej i Naczelnych Organów Państwa na terytorium jednego z naszych sojuszników". Mozna przyjac, ze byla godz. 14.30. W dyrektywie / instrukcji ogolnej dla Wojska Polskiego, ktora ostatecznie powstala po rozmowie marszałka Edwarda Rydza - Śmigłego z prezydentem Ignacym Mościckim dnia 17 wrzesnia wczesnym popoludniem i po naciskach ambasady Francji, czytamy: "Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się bronić przed Niemcami - bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii." Podobnie w rozkazach szczegółowych z dnia 17 września po poludniu Sztab Glowny Naczelnego Wodza nakazuje wielu naszym garnizonom na Wolyniu wszczynanie rokowań z podchodzącymi sowietami, ale tym samym Marszalek zakazuje demobilizowania wojska, zwalniania do domu nieuzbrojonych zolnierzy i urlopowania mniejszosci narodowych. Po godzinie 15.00 Marszalek wyjechal z Kosowa do pobliskich Kut, aby w pierwszej kolejnosci uzyskac od pulkownika Jozefa Becka informacje o odpowiedzi rumunskiej na zapytanie Becka z dnia 16 wrzesnia o prawie wladz polskich do przejazdu przez Rumunie. W Kutach przebywal Rydz Smigly do godziny 21.00 (w Kutach byla silna radiostacja Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz komorki wywiadu informujące o sytuacji polskich zolnierzy, w tym lotnikow, przechodzących od rana 17 wrzesnia 1939 roku do Rumunii, m.in. w celu odbioru dostaw broni z Francji i Anglii). Przed 22.00 Marszalek byl juz w Kosowie.
Dnia 17 września o godzinie 16.00 w przygranicznych Kutach odbyła się narada generala Felicjana Slawoja Skladkowskiego, niektorych ministrow Rzadu Polskiego, prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego oraz Naczelnego Wodza Marszalka Edwarda Rydza Smiglego, na ktorej postanowiono, aby formalnie nie wypowiadac wojny Związkowi Sowieckiemu, co bylo wowczas najlepszą decyzją polityczną, kiedy agresor ze wschodu mial miazdzącą przewage na naszym Froncie Wschodnim, a alianci zachodni widzieli w Związku Sowieckim nadal potencjalnego sojusznika. Francuzi w dniu 17 wrzesnia zdecydowanie opiniowali, aby polskie wladze nie wypowiadaly wojny sowieckiemu agresorowi, a ich naciski spowodowaly popoludniem 17 wrzesnia, ze dyrektywa Naczelnego Wodza zawierala slowo "wkroczyli"; tak wiec kiedy Marszalek Rydz Smigly byl w drodze powrotnej z Kut do Kosowa, o godz. 21.30 dnia 17 wrzesnia 1939 roku nadano przez radio rozkaz Naczelnego Wodza armii polskiej: "Sowiety wkroczyły. (...)". "Błędem byłoby wypowiedzenie wojny", napisal prof. N. Davies. Prezydent i Premier Polski zwolnili Rumunie z sojuszniczego obowiązku walki z sowietami; przez Rumunie miano wylącznie przejechac do jednego z portow czarnomorskich; postanowiono siedzibę Rządu przeniesc do Francji, zgodnie z sugestią Leona Noela z dnia 09 wrzesnia 1939 roku.
Popoludniem 17 wrzesnia nastąpila próba przejęcia przez gen. Rómmla władzy w Polsce, bowiem Rómmel chciał się porozumiec z Sowietami, i to tuż po przekroczeniu przez Armie Czerwoną granicy.
Pod
wieczór 17 września
w
Kolomyi i Kutach zdano sobie powszechnie sprawę, że oddziały sowieckie
zaatakowaly jako sprzymierzeńcy Niemiec, a celem Armii
Czerwonej
bedzie podzial Polski. W tym czasie mostu na
Dniestrze w
Ustieczku bronily jednostki pułku KOP
„Podole”, ale o godzinie 19.30 tegoż
dnia most zostal wysadzony. Wobec przewagi sowieckiej
Naczelne Dowodztwo miedzy
20.00 a 22.00 rezygnuje z koncepcji Przedmoscia
Rumunskiego. Sztab Glowny ewakuowal
sie z Kolomyi do
Kut - bez Stachiewicza -
prawdopodobnie okolo 22.00 / 24.00 w nocy 17 na 18
wrzesnia, a wczesniej, kiedy Marszalek Rydz Smigly byl
w drodze powrotnej z
Kut do
Kosowa, o
godz. 21.30 nadano przez radio rozkaz Naczelnego Wodza armii
polskiej: "Sowiety
wkroczyły (...)."
Wojsko Polskie zwinelo obrone na rzece Stryj dopiero po rozkazie gen. Stachiewicza i pplk dypl. Jerzego Krubskiego z godziny 22.00 dnia 17 wrzesnia wydanym z Kolomyi, a nakazującym natychmiastowy odwrot na Wegry calej Grupie "Stryj", w zwiazku z przewagą sowiecką na froncie wschodnim. Wiedziano w Kolomyi, ze general Sosnkowski dnia 17 wrzesnia doszedl pod Lwow, a nie pod Sambor. Mimo tego Naczelny Wodz postanowil zawiadomic Sosnkowskiego o rozkazie ewakuującym wojska na Wegry i do Rumunii, ponownie lotniczo, ale i drogą lądową. O godz. 10.30 rano dnia 18 wrzesnia Polacy rozpoczeli odwrot, poczatkowo bez styku ze strony niemieckiej 5 Dyw. Pancernej. Sytuacja w pierwszym dniu agresji sowieckiej zmieniala sie tak szybko, ze jeszcze o godz. 16.00 dnia 17 wrzesnia general Paszkiewicz sądzil, ze Sosnkowski zdola dotrzec do miasteczka Stryj; oczywiscie Sztab Glowny doskonale wiedzial o blednym dowodzeniu generala Kazimierza Sosnkowskiego. Mimo ogromnej przewagi na froncie wschodnim sowieci atakujacy z Kolomyi o swicie 19 wrzesnia, zdobyli Stanislawow dopiero 19 wrzesnia o godz. 2 po poludniu, po ciezkich walkach o rejon umocniony Soroki, a o godz. 3 obsadzili mosty na rzece Dniestr w tym rejonie; na drodze ze Stanislawowa do Halicza doszlo do walki z polskimi czolgami. Dnia 20 wrzesnia sowiecka 23 Bryg. Czolgow Lekkich (222 czolgi i samoch. panc. dnia 17 wrzesnia o 5 rano, kiedy sforsowala rzeke Zbrucz) obsadzila przeprawy na rzece Stryj, napotykajac tutaj Niemcow i przez nastepne 3 dni brygada posuwala sie przez podnoze Karpat, aby naftowe centrum w Boryslawiu zajac dopiero po rozmowach z Niemcami.
Od okolo 22.00 dnia 17 wrzesnia do 01.00 w dniu 18 wrzesnia 1939 roku Marszalek Edward Rydz Smigly przebywal w Kosowie w Kwaterze Naczelnego Wodza, a nastepnie od 01.30 do 04.00 rano dnia 18 wrzesnia 1939 roku w Kutach.
Dopiero rowną dobę po agresji sowieckiej, tj. ok. 00.30 dnia 18 wrzesnia zgodnie z umowami sojuszniczymi z Rumunią i Francją, granice Rumunii w Kutach przejechali prezydent Ignacy Moscicki w towarzystwie Józefa Becka, premier Felicjan Slawoj Skladkowski i Rada Ministrow - setki samochodow ok. 1 godziny przekraczaly most na Czeremoszu; ok. godz. 01.30 dnia 18 wrzesnia kolumna samochodow Naczelnego Wodza, zgodnie z opisem pulkownika Wendy, podeszla do granicy, a sam Marszalek Edward Rydz Smigly wraz ze Sztabem Glownym przejechal do Rumunii o godz. 04.00 / 04.30 dnia 18 wrzesnia. Ostatnie samochody z czlonkami polskiego rządu takze o godz. 04 rano 18 wrzesnia 1939 roku przekroczyly Czeremosz; za nimi przez caly dzien 18 wrzesnia 1939 roku marszałkowie Sejmu i Senatu, urzędnicy Trybunału Administracyjnego i Najwyzszej Izby Kontroli, sedziowie Sądu Najwyższego i pracownicy Funduszu Obrony Narodowej; rano 18 wrzesnia 1939 roku samochody ciezarowe wiozace skarbiec wawelski i zapasy złota. W tym czasie, nadal do Rumunii odlatywaly nasze samoloty wojskowe, np. 5 "Losi" dopiero o godz. 8.15 dnia 18 wrzesnia wystartowalo do Bukaresztu, z międzylądowaniem w Czerniowcach i Jassach. Ponadto przed poludniem 18 wrzesnia 1939 roku przejechaly oddzialy wojskowe i policyjne stanowiace ochrone wymienionych osob i instytucji: np. batalion ochrony Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej wyposazony w motocykle i bron maszynową, ktorego Rumuni nie rozbrajali, z powodu przenikania sowieckich tankow na terytorium neutralnej Rumunii.
Dokladnie w tym momencie - ok. 06 rano 18 wrzesnia - w Wyznicy po stronie rumunskiej Francuzi spotykają sie kolejny raz z generalem Wladyslawem Sikorskim, ktory ok. 05.30 rano 18 wrzesnia opuscil Polske i unikal od tej chwili Marszalka Rydza Smiglego. Po 4 godzinach juz w Czerniowcach - wg jednych zrodel - lub po oczekiwaniu w granicznej Wyznicy, okolo godziny 04.30 dnia 18 września zgłosił się do pulkownika Jozefa Becka ambasador Grigorcea z przybyłym pilnie z Bukaresztu "wysokim urzędnikiem MSZ i zażądali podpisania deklaracji, w której rząd polski podczas przejazdu przez Rumunię zrzekłby się wszystkich uprawnień konstytucyjnych, politycznych i administracyjnych. Beck zaprotestował i deklaracji nie podpisał oraz stwierdził, że jedynie może złożyć oświadczenie o ścisłym podczas przejazdu przestrzeganiu przez rząd polski neutralności Rumunii." W tym momencie na ziemi rumunskiej i takze w Wyznicy byli juz Marszalek Edward Rydz Smigly i general Wladyslaw Sikorski.
Okolo 12 godzin - tj. godz. 16.00 dnia 18 wrzesnia 1939 roku - pozniej sowieckie czolgi zdobyly bylą glowną kwatere Polskiego Najwyzszego Dowodztwa w Kolomyi i rezydencje Rządu RP.
Naczelny Wodz Marszalek Edward Rydz Smigly
przekraczal rzeke Czeremosz switem 18 wrzesnia, aby po stronie rumunskiej objąc dowodzenie nad ewakuowanymi z Polski wojskami, choc docieraly do niego informacje o internowaniu polskich zolnierzy w Rumunii, wbrew ukladowi sojuszniczemu i to juz od rana 17 wrzesnia. Obecnosc Marszalka Rydza Smiglego, gdyby go faktycznie nie zatrzymano popoludniem dnia 18 wrzesnia w Czerniowcach na wniosek Sikorskiego i Francuzow, miala doprowadzic do zwolnienia z internowania polskich zolnierzy i natychmiastowego unormowania sprawy zaopatrzenia w bron z portow Galacz i Konstanca dla wojska w Rumunii i na Przedmosciu Czeremosz. Wydarzenia z dnia 18 wrzesnia 1939 roku popoludniem w Czerniowcach potwierdzily, ze juz "w dniu 12 września zakończył sie sojusz wojskowy polsko - francuski w tym swoim charakterze, w jakim był zawarty: treścią sojuszu i konwencji wojskowej z 1921 roku i 1939 ... było udzielenie sobie wzajemnej pomocy na wypadek wojny z Niemcami." Gdy okazalo sie, ze strona rumunska w dniach 17 i 18 wrzesnia 1939 roku nie dotrzymala - pod naciskiem politycznym Niemiec hitlerowskich i pod grozba interwencji Zwiazku Sowieckiego - przyrzeczenia danego Beckowi, co do zapewnienia ze strony króla Karola, ze "oddzialy Wojska Polskiego, którym uda sie przekroczyc granice przejda z bronia do Konstancy, gdzie beda zaladowane na statki", doszlo wg Wedziakolskiego do klotni Becka z Rydzem Smiglym dnia 18 wrzesnia 1939 roku wieczorem: "... na dworcu w Czerniowcach wieczorem podano pociag dla Prezydenta, Naczelnego Wodza i Rzadu, kilku ministrów zblizylo sie do Marszalka, juz wsiadajacego do wagonu, by go pozegnac. Stalem tuz za Marszalkiem, gdy on zwrócil sie do ministra Becka i ostrym glosem, zblizonym do stlumionego krzyku powiedzial: Pan mnie oszukal, panie ministrze... ". Jeszcze dnia 17 wrzesnia 1939 roku gen. Faury byl "dobrej mysli", wg Jozefa Jaklicza, co do rozwiazania trudnosci w sprawie przejazdu przez Rumunie w dniu nastepnym. Jednak zachowanie podpulkownika Tadeusza Zakrzewskiego i hrabiego Poninskiego z polskiej ambasady w Bukareszcie w dniu 17 wrzesnia 1939 roku, ktore "zdziwilo nawet Rumunow", bylo jasne - wg okreslenia Ludwika Lubienskiego z dnia 21 wrzesnia 1939 roku "... Poninski calkowicie poszedl na zdrade!" Kiedy miedzy godzinami 20.00 a 22.00 dnia 17 wrzesnia nasze Naczelne Dowodztwo zrezygnowalo z koncepcji Przedmoscia Rumunskiego (po zebraniu informacji m.in. o sytuacji na froncie francusko - niemieckim w dniu 17 wrzesnia), rownolegle postanowiono ujawnic tresc Instrukcji Ogolnej dla Wojska Polskiego; jej tresc, ktorą uzgodniono z Prezydentem RP o godzinie 14.30 w Kosowie, juz od tego momentu przekazywano do poszczegolych dowodztw na Przedmosciu Rumunskim, ale przez radio nadano tą Dyrektywe dopiero o godzinie 21.30 dnia 17 wrzesnia 1939 roku z Kut. Celem Marszalka Rydza Smiglego wieczorem 17 wrzesnia i w nocy z 17 na 18 wrzesnia bylo ewakuowanie jak najwiekszej liczby wojska do sojuszniczej Rumunii i to przy najmniejszych stratach wlasnych oraz bez narazania naszego sojusznika na atak sowiecki. Planowano poznym wieczorem 17 wrzesnia zastąpic Przedmoscie Rumunskie mniejszym i latwiejszym do obrony przed sowietami Przedmosciem Czeremosz. Centrum obrony mialy byc Kuty (np. dnia 18 wrzesnia na rozkaz gen Stachiewicza, dla obrony Kut, jako jeden z pierwszych, zostal zorganizowany improwizowany pododdzial mjr Piatkowskiego, okolo 300 zolnierzy), a nie Stanislawow czy Kolomyja, latwe do odciecia od Rumunii, przez przewazające sily Armii Czerwonej. Od dnia 18 wrzesnia 1939 roku caloscią polskich sil w Kraju mial dowodzic Sztab Glowny i Marszalek Rydz Smigly z terenu Rumunii, gdzie tez przewozono centralne radiostacje. Mimo internowania Sztabu Glownego i Naczelnego Wodza istniala lącznosc Frontu Polnocnego ze Sztabem Glownym w Rumunii do dnia 21 wrzesnia, a np. generala Dembinskiego w Stryju do nocy 18 na 19 wrzesnia z Szefem Sztabu generalem Stachiewiczem w Kutach. Warszawa miala kontakt z Naczelnym Dowodztwem do dnia 26 wrzesnia, mimo jego internowania w roznych punktach w Rumunii. Jednak dzialania "amatorow zamachu stanu", jak napisal Leszek Moczulski, pozbawily Wojsko Polskie w Kraju normalnej lącznosci ze Sztabem Glownym, jako koordynatorem walki z agresorem sowiecko - niemieckim i to juz od dnia 18 wrzesnia 1939 roku. To byl najcelniejszy cios zamachowcow w Wojsko Polskie, ktory uniemozliwil obrone Wilna, Lwowa i Pragi warszawskiej przeciwko sowietom, w mysl doktryny generala Wladyslawa Sikorskiego, ktory "oznajmil Rzadowi w listopadzie 1939 roku, iz Polakom nie wolno robic niczego, co pchneloby Sowietow w niemieckie ramiona". "Jeszcze trudniej pojąć, że szczegółowo informowany o sytuacji pod sowiecką okupacją rząd polski z gen. Władysławem Sikorskim na czele nie podjął (a czy choć próbował?) prób skutecznej ochrony przed mordem całego składu korpusu oficerskiego w sowieckiej niewoli", jak podkresla prof. Stanisław Alexandrowicz; a dalej dodaje: "Kapitulujący przed Sowietami - nie przed Wehrmachtem, z którym walczył - dowódca obrony Lwowa gen. Langner wydał im na śmierć tysiące oficerów. Czy w nagrodę za to Sowieci umożliwili mu spokojne odejście i przedostanie się na Zachód? Generał Rómmel po bombardowaniu przez Luftwaffe sztabu jego Armii "Łódz" "znalazł się" z samochodem i adiutantem w Warszawie. Wczuł się zapewne w rolę Wodza Naczelnego (!), nakazując przez radio "clairem" (czyli bez szyfrowania) traktowanie wojsk sowieckich jako sprzymierzonych (!). Chyba za to był on honorowany w PRL jako bohaterski "dowódca" obrony Warszawy. Pomimo upływu lat i kolejnych pokoleń do pełnego poznania "losów polskich" 1939-1945 jeszcze daleko. (...) Odpowiedź być może przyniesie czas."
Pulkownik Jozef Jaklicz, II zastepca szefa Sztabu Naczelnego Wodza, przekroczyl granice rumunską 18 wrzesnia 1939 roku.
Polskimi silami na bylym tzw. Przedmosciu Rumunskim od rana 18 wrzesnia 1939 roku dowodzil bezposrednio szef Sztabu Naczelnego Wodza general brygady Waclaw Teofil Stachiewicz. Z koncepcji tego Przedmoscia zrezygnowano w Kolomyi ostatecznie miedzy 20.00 a 22.00 dnia 17 wrzesnia. General brygady Waclaw Stachiewicz po utworzeniu w nocy 18 na 19 wrzesnia Przedmoscia Czeremosz przekroczyl granice dnia 20 wrzesnia, a nie dnia 18 wrzesnia, jak blednie podaje Wikipedia; pozniej byl przesladowany, podobnie jak generalowie Fabrycy i Dąb Biernacki, za ujawnianie prawdziwego przebiegu Kampanii Wrzesniowej 1939 roku. Dnia 18 wrzesnia w poludnie w Czerniowcach odbyla sie narada premiera Skladkowskiego, Prezydenta Moscickiego, ministra Becka i Marszalka Rydza Smiglego: stwierdzono, ze od rana 17 wrzesnia wojska rumunskie i policja rozbrajaly jednostki Wojska Polskiego, uniemozliwiajac dowodzenie nimi przez Sztab Glowny Naczelnego Wodza, ktory switem 18 wrzesnia przejechal przez rumunska Wyznice; w tym czasie, przed poludniem 18 wrzesnia 1939 roku, Naczelne Dowodztwo Wojska Polskiego uzyskalo pewnosc, ze z terenu Rumunii nie bedzie mozna koordynowac walki z agresorem sowiecko - niemieckim na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Tak wiec na naradzie w poludnie tego dnia postanowiono jak najszybciej przejechac przez Rumunie, ale wladze rumunskie odmowily po poludniu 18 wrzesnia 1939 roku przepuszczenia Rzadu RP do portu Galacz, gdzie byl gotowy statek do ewakuacji. Wladzom polskim zaproponowano opuszczenie Bukowiny z powodu przeprowadzanej tam mobilizacji wojska, a ministrowi Jozefowi Beckowi obiecano spotkanie z rumunskim ministrem Gafencu celem sfinalizowania porozumienia o przejezdzie do portow czarnomorskich. Wieczorem 18 wrzesnia wladze rumunskie skierowaly polskich ministrow do Slanic w Moldawii, Prezydent odjeżdżał do Bicaz, a Marszałek pojechał do Craiovej. Po przyjezdzie do Cernauti rzad RP oglosil "oredzie o suwerennosci", przeciwko czemu protestowal hr. Poninski z Bukaresztu. Dnia 18 wrzesnia do gen. Gamelina dotarlo pismo gen. Faury informujacego, ze ambasador Noel wytypowal gen. Sikorskiego na dowodce Armii Polskiej we Francji. Dyrektor Zyborski z wywiadu MSW w rzadzie Skladkowskiego meldowal o porozumieniu Sikorskiego z Francuzami zawartym jeszcze na terenie Polski: "Narada ta odbyla sie w pierwszych dniach wrzesnia 1939 roku w okolicach Krakowa". Sikorski byl "wyprobowanym i uleglym narzedziem dla Noela". Wg Skladkowskiego, Sikorski i Francuzi przeprowadzili zamach stanu. Swiadczy o tym fakt, ze dnia 18 wrzesnia Skladkowski dzwoniac z trasy do Slanic do polskiej ambasady w Bukareszcie spotkal sie juz wtedy z odmowa wykonania rozkazow majacych mu umozliwic ucieczke z internowania; Poninski dnia 20 wrzesnia oklamywal premiera co do przyczyn odmowy wypelniania rozkazow. Dnia 19 wrzesnia 1939 roku w Slanic, ministrowi Beckowi odmowiono zezwolenia na wyjazd do Bukaresztu celem spotkania sie z Gafencu. Rumuni dzialali pod naciskiem ambasadora Noela i jego bukaresztańskiego kolegi - ambasadora Thierry, ktorzy tez inspirowali ambasadora polskiego Raczynskiego. Odmówiono tez wyjazdu ministrowi spraw wojskowych Kasprzyckiemu i ministrowi pracy i opieki społecznej Kościałkowskiemu. Dopiero 20 maja 1940 roku wladze Francji zgadzaja sie, aby Marszalek Rydz Smigly, Jozef Beck, gen. Kasprzycki, Felicjan Slawoj Skladkowski i Tadeusz Schaetzel, mogli wyjechac do Polnocnej Afryki. Pulkownik Jozef Beck od listopada 1940 roku przebywał w Bukareszcie pod nadzorem policji.
Naczelny Wódz Edward Rydz - Śmigły dnia 20 września 1939 roku, w rozkazie dla Wojska Polskiego w Rumunii napisal: "Żołnierze! Najazd bolszewicki na Polskę nastąpił w czasie wykonywania przez Wojsko nasze manewru, którego celem bylo skoncentrowanie się w południowowschodniej części Polski tak, by mając dla otrzymania zaopatrzenia i materiału wojennego komunikację i łączność przez Rumunię z Francją i Anglią, móc dalej prowadzić wojnę. Najazd bolszewicki uniemożliwił wykonanie tego planu. (...) W tej sytuacji obowiązkiem moim było uniknąć bezcelowego przelewania krwi w walce z bolszewikami (...). Wojna jeszcze trwa. Będziecie się jeszcze bić za Polskę (...)."
Agresja sowiecka lamala postanowienia polsko - sowieckiego układu o nieagresji oraz obowiązującą Polskę i Związek Sowiecki konwencję z 1933 roku o określeniu napaści. W związku z powyzszym, juz na terenie Rumunii, dnia 21 wrzesnia 1939 roku, nasz Sztab Naczelnego Wodza (Sztab Glowny) wydal dyrektywe, ze głównym wrogiem Panstwa Polskiego w toczącej sie wojnie europejskiej pozostaje Związek Sowiecki (od 14 wrzesnia Jozef Beck szukal modus vivendi z Niemcami).
|
Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. "Najazd bolszewicki nastąpił w czasie wykonywania przez Wojsko Polskie tego manewru, którego celem bylo skoncentrowanie się w południowowschodniej części Polski tak, by mając dla otrzymania zaopatrzenia i materiału wojennego komunikację i łączność przez Rumunię z Francją i Anglią, móc dalej prowadzić wojne", jak to podkreslil Marszalek Rydz Smigly juz 20 wrzesnia 1939 roku. Manewrem tym objęto już Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć. Sowieci dokonali przerzucenia brygad pancernych z Wołynia nad Zbrucz. Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie Starego Samboru (dn. 16.09), na wschód od Brześcia (16.09) i pod Sokalem (16/17.09 i 17.09) oraz Włodzimierzem Wołyńskim (juz wiecz. 15.09 i w nocy 15/16.09). |
Po decydujących dla
Korytarza Wileńskiego, rozkazach Marszałka z dnia 14.09 dla
gen. Olszyny - Wilczyńskiego w DOK nr III w Grodnie, pewnym grupom
wojska rozkazano koncentrację w Wilnie, a nie w Grodnie, czy w
Wołkowysku. W Lidzie
koncentrowali się rezerwiści jeszcze dnia 12 września.
Umiastowski
podał też, że jeszcze dnia
17 września jego kompania podchorążych lub zapasowa,
maszerowała na wschód, dochodząc do Lidy.
|
Noc 16/17.09 |
Rozkazy Marszałka dla DOK III i IX uległy po dniu 14 września modyfikacjom, tak więc dnia 16.09 po godz. 19.00, wydano rozkaz do pilnej ewakuacji na południe także dla Twierdzy Brześć, co gen. Plisowski wykonał w nocy 16/17.09 do godz. 01.00.
Wiemy, że w nocy 16/17.09 OZ 19 DP pulkownika Blumskiego w sile improwizowanego pułku, znalazł się w Oranach. Prawdopodobnie bezpośrednim powodem ruchu eszelonu z wojskiem była informacja wywiadu o możliwym w dniu następnym ataku ze strony sowietów lub rozkaz z Ekspozytury DOK III w Wilnie. Wiedziano, że nie zdąża dojechać przez Baranowicze i Sarny do Małopolski Wschodniej.
Na poludniu Kraju gen. Smorawinski w nocy 16 na 17 wrzesnia pozostaje w Zbarazu (pozniej dwukrotnie dostanie sie do niewoli sowieckiej i pojawi sie nawet