AGRESJA SOWIECKA NA POLSKĘ 

W 1939 ROKU 

  © author Bogdan Konstantynowicz

  New website! © author Bogdan Konstantynowicz

  Kampania Wrześniowa 1939 - www.1939.pl - Wojnia Obronna Polski 1939 - bitwy, uzbrojenie, organizacja, biografie, rekonstrukcje...

  Walki z sowietami po 23 wrzesnia 1939

1. Tło polityczno - wojskowe agresji sowieckiej oraz wydarzenia na WILEŃSZCZYŹNIE od  03 do 15 września 1939 roku 

  
Stalin nie otrzymawszy zgody na wkroczenie pokojowe swojej armii - jako  “sojusznika” - na terytorium Polski, wygłosił dnia 19 sierpnia 1939 roku na posiedzeniu politbiura  historyczne i przemilczane przemówienie: “Problem pokoju i wojny wszedł w stadium krytyczne. Rozwiązanie jego zależy wyłącznie od stanowiska, jakie zajmie Związek Radziecki. Jesteśmy w zupełności przekonani, że jeżeli zawrzemy traktat z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy zmuszone będą ustąpić przed Polską i szukać modus vivendi z  mocarstwami zachodnimi. W ten sposób będzie można uniknąć wojny (...). Z drugiej zaś strony, jeżeli przyjmiemy propozycje niemieckie zawarcia z nimi paktu nieagresji, Niemcy z całą pewnością zaatakują Polskę, a interwencja Anglii i Francji w tej wojnie stanie się nieunikniona (...). Rzeczą oczywistą jest dla nas, że Polska zostanie zmiażdżona (...). W tym wypadku Niemcy odstępują nam wschodnią część Polski, aż po Warszawę i ukraińską Galicję włącznie” (przyp. 6)

Nie dziwi, dlaczego Hitler rozpoczął wojnę przemówieniem na cześć współpracy sowiecko - niemieckiej, mówiąc, że z Rosją przenigdy już nie dojdzie do konfliktu

03 – 05 września 1939 roku 

Niemcy od samego początku kampanii napierają na sowietów, aby szybko wkroczyli do Polski. Dnia 03.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy, że Niemcy będą musieli operować w strefie rosyjskiej. Przebywający w Berlinie oficerowie rosyjscy mieli omówić współdziałanie w  szczegółach. Dnia 05.09 Mołotow uznał współdziałanie wojskowe za absolutnie konieczne w jego strefie, jak przykladowo stalo sie to na Mazowszu na wschod  od Pragi, w bitwie pod Lukowem czy podczas rozbijania Frontu Dęba - Biernackiego

Treść porozumienia z 23 sierpnia i protokolu dzielącego Polskę wzdłuż Wisły znało - wg autora - nasze Najwyższe Dowodztwo: dlatego polskie wojska w ostatnich dniach sierpnia  byly celowo przesuwane na pozycje pod granicą z Rzeszą, a rezygnowalismy tym samym z obrony na najkrotszej linii na rzece Wisle; taka niekorzystna defensywna  koncepcja zakladala obronę calego etnicznego obszaru Kraju wzdluz zachodnich granic, ktory to obszar w mysl  ukladu  sowiecko - niemieckiego mial byc strefą interesow Niemiec, a Wisla miala byc granicą Sowietow z Rzeszą; Niemcy  wyrazily brak  zainteresowania w sferze politycznej i wojskowej polskim terytorium na wschod od srodkowej Wisly

ale zakladalismy: 1. że Rosjanie nas nie zaatakuja dopoki Warszawa bedzie sie bronila, 2. że Rosjanie nas nie zaatakuja po  przejsciu aliantow zachodnich do ofensywy 16 wrzesnia (tak moglismy zakladac tylko do  wieczora 15 wrzesnia), 3. że Rosjanie zajmą  tylko Wilenszczyzne przy spelnieniu dwoch powyzszych zalozen, 4. że dojdzie w przyszlosci do konfliktu dwoch tych agresorow, 5. że podejmiemy walke tez z sowietami tak partyzancka na Polesiu, jak i regularną w Malopolsce Wschodniej (tak moglismy zakladac tylko do 14 wrzesnia), jednakże z poparciem politycznym aliantow zachodnich, 6. że alianci zachodni podejmą rownież walke, chocby tylko polityczną, przeciw Sowietom (tak moglismy zakladac najdalej do 14 wrzesnia), chociaz uklady z aliantami mialy charakter wylącznie antyhitlerowski - z 19 maja 1939 i 25 sierpnia

i nie zakladalismy: 1. prowadzenia samotnej walki na dwa fronty (to calkowicie wykluczala polska przedwojenna doktryna wojskowa, ktorej zalozenia odtworzono i opublikowano juz parenascie lat temu, lacznie z ciekawymi informacjami o Armii Rezerwowej "Lida"; jedynie przez pierwsze 14 dni od daty wypowiedzenia wojny przez Aliantow zakladalismy samotną obronę jedynie przed Niemcami), 2. zawierania sojuszu z Sowietami bądz jakichkolwiek ustepstw na rzecz obu wrogow, 3. toczenia wojny dlugotrwalej na polskim terytorium (zmiana nastapila dopiero 14  wrzesnia), 4. że po ataku sowieckim na Polske nasi alianci zachodni nadal (tj. po 17 wrzesnia) bedą dążyc do odciągniecia Sowietow od sojuszu z Niemcami, czego skutki musiala odczuc Polska na wschodzie, 5. zamachu stanu przez grupe wysokich dowodcow (od nocy 12 / 13 wrzesnia m.in. we Lwowie, czy 14 wrzesnia w Lublinie - do 20 wrzesnia m.in. pod Tomaszowem Lubelskim) i politykow (przede wszystkim w dniach od  10 wrzesnia m.in. we  Lwowie, czy dla przykladu 16 wrzesnia w Tarnopolu i w Lublinie - do 26 wrzesnia, m.in. w Warszawie, czy do 03 pazdziernika w Lublinie)

W zwiazku z powyzszymi zalozeniami, juz na terenie Rumunii, dnia 21 wrzesnia 1939 roku, nasz Sztab Naczelnego Wodza (Sztab Glowny) wydal dyrektywe, ze głównym wrogiem Panstwa Polskiego w toczacej sie wojnie europejskiej pozostaje  Zwiazek Sowiecki (od 14 wrzesnia  polskie M.S.Z. szukalo modus vivendi z Niemcami)

Wiadomo od roku 1994, że znali tresc tajnego porozumienia z 23 sierpnia 1939 roku Amerykanie (ambasada amerykańska w Moskwie kupiła tą informację od pracownika ambasady niemieckiej) oraz Francja i Estonia

06 – 07 września 1939 roku 

Z pracy prof. A. Pepłońskiego o "Służbie wywiadowczej (...)" wynika, że II-gi Oddział Sztabu Naczelnego Wodza dnia 06 wrzesnia 1939 roku uzyskał za pośrednictwem wywiadu KOP-u informacje o zakwaterowaniu nowych wielkich jednostek sowieckich wzdłuż granicy z Polską.


08 września 1939 roku 

Już 08.09 w Berlinie zastanawiano się jak przegrupować siły, wobec nie wykonania  planu zniszczenia polskich sił, w trakcie niemieckiego koncentrycznego ataku na  Warszawę. 

Dowódca OKH, gen. BRAUCHITSCH, obawiał się w każdej chwili ofensywy na Zachodzie i nawet za cenę zrezygnowania z opanowania  całej Polski, chcial przerzucić część sił niemieckich na Zachód

Polski rozkaz dla Warszawy z dnia 08 września: bronić "jak długo starczy amunicji i żywności". Ponieważ już dnia 08.09 Niemcy przejęli szyfr operacyjny pod Kutnem, łączność centralną zorganizowano na  szyfrze “mar-Gamma” i tak było do utraty głównej radiostacji Floty Rzecznej, gdzieś w trakcie przebijania sie spod Kowla do Włodawy w dniach 27 i 28 wrzesnia.

Dnia 08.09 nasz wywiad z Leningradu donosił o wojennych przygotowaniach sowietów. Tego dnia nasz wywiad melduje, że sowieci mają nad granicą 80 dywizji. Nadal jakoby nie wiedzieliśmy o tajnych porozumieniach sowiecko - niemieckich z 23.08.1939 roku podpisanych w Moskwie przez Ribbentropa, co autorowi tej strony internetowej wydaje sie raczej malo prawdopodobne. Wiedziała o nich w tym samym dniu ambasada amerykańska w Moskwie za pośrednictwem “wtyczki” w ambasadzie niemieckiej w Sowietach, tj. poinformował o tym fak­cie Charlesa Bohlena, sekretarza ambasady USA w Moskwie, najbliższy współpracownik niemieckiego amba­sadora Schulenburga, Hans von Herwarth. Rzad brytyjski również został poinformowany o tajnym protokole i to jeszcze w sierpniu, wedlug artykulu pt. "Amerykanie znali pakt. Rozmowa z Hansem von Herwarthem" w: "Życie Warszawy" z dnia 30 pazdziernika 1992. Niedługo potem - ale w sierpniu - wiedziała też ambasada Francji w Berlinie (informacje podawane przez zachód od roku 1994).  Wiadomo też, że o podpisaniu tajnych protokołów wiedziała Estonia (artykuł prasowy z ok. 1981 r.), ktora wspolpracowala z polskim wywiadem wojskowym na kierunku antyradzieckim, zreszta podobnie jak i Francja i Anglia

Dnia 08.09 Ribbentrop depeszuje do Moskwy do swojego ambasadora Schulenburga (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd. Kraków w 1983 roku, s.  59), aby naciskał on na sowietów w celu ich szybkiego wystąpienia. Sowieci nadal  podkreslali, ze warunkiem ich ataku jest kapitulacja  Warszawy przed Niemcami


09 września 

Dnia 09 wrzesnia 1939 roku sowiety zawiadamiają Niemców, że są zdecydowani zaatakować szybko Polskę (wg Aleksander Bregman, Najlepszy sojusznik Hitlera, wyd.  Kraków  w 1983 roku, s. 59). Odbyło się to w rozmowie Mołotowa z Schulenburgiem w Moskwie dnia 09 września 1939 roku. Była bowiem fałszywa  informacja o zdobyciu Warszawy przez Niemców w dniu 08 września. Czyżby treść sowieckiego zapewnienia (może przekaz radiowy szyfrem niemieckim “Enigma” z ambasady w Moskwie ?) dla Niemców została przejęta i rozszyfrowana przez nasz Oddziału II? W tym przypadku wieczorem 09 września 1939 roku, Sztab Naczelnego Wodza (w Brześciu) zostałby zawiadomiony o takim komunikacie. Efektem tego było zaproponowanie przez Becka, Sosnkowskiemu udziału w rządzie. Sosnkowski jednak (w dniu 10.09) zażądał  stanowiska liniowego, co wykorzysta w nocy 12/13.09 we Lwowie do przejęcia władzy nad Armią “Karpaty” i Lwowem

Drugim efektem było szybkie sprecyzowanie przez Jaklicza - zastępcę Szefa Sztabu - w nocy 09 / 10.09, koncepcji i “Wytycznych Naczelnego Wodza do Obrony Małopolski Wschodniej” (Sztab wydal te "Wytyczne" 10 wrzesnia). 

Wiadomo z TVP z dnia 20.09.1995 roku, że sowieci podjęli pierwszą decyzję o ataku na Polskę na dzień 11 września 1939 roku. 

Sądziliśmy w tym momencie (i Anglicy podobnie), że bolszewicy wejdą w pierwszej kolejnosci do Korytarza Wileńskiego i znajdą się byc moze w konflikcie z Niemcami. Wydaje się, że data 11 wrzesnia pojawiła się właśnie dnia 09 wrzesnia w zapewnieniach Mołotowa dla ambasady niemieckiej w Moskwie


10 września 

NIEMCY realizują pierwszy dzień plan FALL WEISS II

Powstał wieczorem 09 wrzesnia. Zgodnie z nim wydano w nocy 09 / 10.09 rozkazy dla Korpusu Guderiana i dla XXII KORP. PANC. - MOTOR. z 14  ARMII. 

Dla niemieckiej grupy Armii “Północ” przewidywano po 10 wrzesnia uderzenie na SIEDLCE, gdzie szybkie jednostki pancerne GUDERIANA, jeszcze w rozkazie gen. BOCKA z 08 wrzesnia, miały wcześniej dotrzeć. Nim GUDERIAN poszedł z Prus na Siedlce, zmieniono nocą 09 / 10.09 te rozkazy:  GUDERIAN ma iść na Brześć i “osiągnąć linię” Bugu, a następnie “stanąć na jej prawym brzegu frontem na wschod”. Grupa Armii  ”Południe” ma wg wieczornych 09 wrzesnia rozkazów kierować się ogólnie na Chełm (rozkaz uszczegółowiono w nocy 09 / 10 wrzesnia). “W razie konieczności” przewidywano atakowanie przez górny Bug, na Sokal 4 Dywizją Lekką, na Hrubieszow - niemiecką 2 Dyw. Pancerną

10 wrzesnia Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem odwołał swoją informację z dnia poprzedniego 09 wrzesnia, że sowieci  zaatakują dnia 11 wrzesnia. Przesunął teraz datę tego ataku na dzień 16 wrzesnia. Tłumaczył to “zaskoczeniem”  strony bolszewickiej ofensywą niemiecką, tj. jej realizacją, ktora zaczela odbiegac od sierpniowych zalozen. Dopiero dnia 13 wrzesnia Mołotow w rozmowie z Schulenburgiem zawiadomił, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej i teraz podał datę ataku na 15 września

Dostosowali się do tego Polacy, w dniu 13 wrzesnia wieczorem precyzując plan, a w dniu nastepnym 14 wrzesnia wydając rozkazy do ewakuacji wszystkich wojsk na Przedmoście Rumuńskie. Jest to pośredni dowód, że dnia 14 września Marszałek Rydz Śmigły wiedział już dokładnie, ze sowieci zaatakują w ciągu następnych paru dni, a ich glownym celem będzie Wisla z Pragą warszawską

Wobec tego Hitler dnia 10 wrzesnia żąda informacji, jaka jest najkrótsza linia z której  najmniejsze siły mogłyby ubezpieczać “przeciw pozostałemu polskiemu obszarowi”, “jeśliby  reszta Wschodniej Polski nie miałaby być przez nas obsadzona”. Celem Hitlera nie bylo więc calkowite zniszczenie Polski. 

Wedlug jednej z sowieckich dyrektyw, ktora wogole nie trafiła do dowódców okręgów nadgranicznych, a następnie przekreślonej, ześrodkowanie wojsk Białoruskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego mialo sie zakończyć do wieczora 11 września, a uderzyć planowano w nocy 12 na 13 września. Dlatego w dniu 9 września Mołotow informowal Schulenburga o rozpoczęciu sowieckich działań militarnych w najblizszych dniach, jednak daty tej pierwszej decyzji o ataku na Polskę nie wpisano; w opinii pana Cz. Grzelaka byc moze byla to noc z 08 na 09 wrzesnia.

Dnia 10.09 attache wojskowy Polski w Moskwie, płk Brzeszczyński, informuje o sowieckim zagrożeniu. Dnia 10 wrzesnia Sztab Naczelnego Wodza, prawdopodobnie w związku z “przeciekami” o przygotowaniach bolszewickich do agresji, opracował nową koncepcję obrony “Małopolski Wschodniej”, sądzono bowiem w tym momencie, że bolszewicy zajmą “Korytarz”. 

A jednoczesnie dnia 10 wrzesnia przybyli do Lwowa : 

gen. Sierow w mundurze polskiego pułkownika (do 12.09). Na marginesie dodajmy, ze byl on synem rosyjskiego pulkownika kontrwywiadu, noszacego w Petersburgu  w czasach carskich inne nazwisko i sluzacego w Korpusie Zandarmerii, o czym "Sierow"  staral sie zapomniec, kiedy przyjmowal ten pseudonim.  

gen. Sikorski (pod wieczór 10.09, do świtu 13.09)

gen. Sosnkowski (samolotem z Brześcia, jest tu do świtu 13.09)

Stanisław Stroński, szara eminencja zamachu stanu, ktory 10.09 wieczorem odbył we Lwowie długą rozmowę z  Sikorskim.  Stroński nocą 10/11.09 wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej; przekroczył ją zapewne dopiero dnia 12.09. 


Dnia 11.09.1939 roku 

Zgodnie z "Wytycznymi Naczelnego Wodza" do koncentracji wojsk w Małopolsce Wschodniej z dnia 10.09, o godzinie 12.00 i 13.00 dnia  11.09  Sztab Główny wydał rozkaz dla dowódcy OK nr III w Grodnie: gen. Olszyna - Wilczyński miał ewakuować wojska liniowe z Korytarza  Wileńskiego i z Grodzieńszczyzny natychmiast. Początkowo Olszyna nie wierzył w ten rozkaz i zażądał osobistej rozmowy telefonicznej z  Naczelnym Wodzem. 

Dnia 11.09 opuścił Lidę i udał się do Wilna płk Kazimierz Rybicki, który dostał nieznane stanowisko w Sztabie Obszaru Warownego “Wilno”. Wiadomo o próbach podjętych (dnia 17.09 wieczorem) przez płk vel podpułkownika vel mjra Bobiatyńskiego oraz płka dyplomowanego Edwarda Perkowicza, aby namówić płka Kazimierza Rybickiego do przejęcia dowodzenia w Wilnie. Mieli poparcie oficerów “Wilnian”. 

Dnia 11.09, II-gi Oddział Sztabu Naczelnego Wodza przejeżdża z Brześcia nad Bugiem, na południe, do Uściuługa pod Włodzimierzem  Wołyńskim. Dnia 11.09. Kleeberg osobiście melduje o sowieckiej koncentracji nad granicami, Marszałkowi przebywającemu w Brześciu. 

Dnia 11.09 rozkaz operacyjny RUNDSTEDTA nakazuje XVII Korpusowi z 14 Armii, przyspieszyć działania, otwierając kierunek na Włodzimierz Woł. i Chelm. Rozkaz ten zostanie ostatecznie odwołany dnia 15 września rano. Ponadto 14 Armia ma nie dopuścić do koncentracji naszych wojsk pod Samborem (gen. Dembiński będzie miał  już 14.09 około 16 i pół batalionów piechoty, a dnia 15.09 obsadzi wszystkie przeprawy na rzece Stryj i 16.09 odbije Stary Sambor) i "na wschod od Lwowa". Stało się odwrotnie i Maczek uzyskal przewagę na polnocnym przedpolu Lwowa tj. pod Zboiskami w dniach 15 - 17 wrzesnia. 

Ponieważ sowieci dnia 11 wrzesnia (wg wiadomości z TVP z dnia 20 września 1995 roku) nie zaatakowali Polski, Ribbentrop  przedepeszował do Moskwy do swojej ambasady, że może to oznaczać wytworzenie się “próżni politycznej” w sowieckiej strefie interesów (wg Aleksander Bregman, “Najlepszy sojusznik Hitlera”, wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60), ktorej Niemcy nie zamierzali zajmować. 

Wobec tego, dnia 11 września we Lwowie, opozycja "zaproponowała Sikorskiemu zamach stanu i objęcie władzy" (Jurga, (...), s. 456). 

Na porannym, w dniu 11 września, zebraniu uczestniczyli Karol Popiel, gen. broni Józef Haller, gen. M. Kukiel,  redaktor Z. Nowakowski (brat Tempki, szefa Stronnictwa Pracy na Śląsku). Był gen. L. Żeligowski. Już 11.09  Nowakowski widział też w gronie nowej wladzy gen. dyw. Sosnkowskiego. Sikorski odmawia powołania  "Komitetu", który byłby niezależnym ośrodkiem władzy. Dnia następnego "dwójka" przekaże informację o tym  fakcie do Marszałka. Marszałek w Ołyce, zawiadomi o tym Prezydenta Polski. 

 

Dnia 12 września 

Dnia 12.09 dowodztwo niemieckie jest pewne, że Polacy nie zorganizują na wschod od Wisły żadnej zwartej linii obrony. Tego dnia jednostki szybkie z 14 Armii niemieckiej otrzymują rozkaz, by "poprzez Lwów" i stąd "na południe" (na Halicz i Stanisławów?), przeszkadzać wycofaniu się na Rumunię dużym siłom polskim. W realizacji tych zamiarów  (na południu) XXII Korpus poprzez Jaworów zostanie skierowany na Rawę Ruską Dnia 12 wrzesnia Niemcy przygotowują się aby  ewentualnie później "pacyfikować Małopolskę Wschodnią", jesli sowieci zawiodą ich jako sojusznicy; dlatego tez Canaris tego samego dnia planuje z Hitlerem stworzenie wolnej ukraińskiej Galicji, co doprowadza w nocy 12 / 13.09 do wybuchu rebelii ukraińskiej w Stryju. Wszystko to zmusi  sowietow w dniu 13 wrzesnia do przyspieszenia zapowiedzianego terminu agresji na Polske. 

Grupa Armii “Północ” miała osiągnąć linię: RYKI -  LUBARTÓW - KOWEL. Grupa miała być gotowa,  gdyby sowieci nie wkroczyli, do przerzucenia sil na  linię Kowel - Słonim! W tym wypadku, dywizje te  miały działać niezależnie od XIX Korpusu Panc.  Guderiana pod Brześciem. Na północy, Niemcy  wieczorem 12.09 osiągnęli miasteczko Nur nad  Bugiem. Od wschodu to północne skrzydło miał  osłaniać XXI Korpus Falkenhorsta, idący na linię: Bielsk - Bialystok, ktory osiagnal rejon miasteczka Bielsk w dniu 16 wrzesnia oraz obszar na NE od Bielska, a takze przekroczyl szose Zabludow - Bialystok w  dniu 16 wrzesnia. 

1. Powyżej omówione ruchy niemieckie,  

2. decyzja sowiecka o uderzeniu 15 września  

3. i wydarzenia  polityczne z dnia 14 września na Lubelszczyźnie, 

spowodowały, że 14 września Marszałek REZYGNUJE  z "obrony na dalekim przedpolu Małopolski Wschodniej". 

W nocy 11/12.09 "rzut krajowy" II-ego Oddziału Sztabu Naczelnego Wodza (jeszcze dnia 18.09 liczył on ok. 700 oficerów, którzy internowali się w Rumunii) stanął w Uściuługu nad Bugiem, między Hrubieszowem, a Włodzimierzem Woł. gdzie ulokował się sam Marszałek i wojskowa Misja Francji z gen. Faury.  

Dnia 12.09 nasze attachaty wojskowe na Zachodzie doniosły do MSZ-u Becka o odmowie pomocy lotniczej dla Polski przez   RAF (o depeszy tej informuje w swojej książce Zawilski, który twierdzi, że Marszałek dostał depeszę wiecz. 16 września od  swojego łącznika w MSZ - cie). 

Na ten dzień, w garnizonie Lida, gdzie mieścił się Ośrodek Zapasowy 19 DP, wyznaczono zbiórkę kolejnych partii rezerwistów z Nowogródczyzny (relacja u Liszewskiego). Jeszcze 18 września nieuzbrojonych i nieumundurowanych rezerwistów w Lidzie było ok. 2.000 ludzi. Nie liczę  dodatkowego "pułku", bo taką siłę reprezentował OZ 19 DP, stojący do rana (?) 15 września w Lidzie. Do południa (?) 17.09 w Lidzie była ponadto kompania zapasowa 77 pp w sile uzbrojonych 350 żołnierzy i tzw. "szkielet szkoleniowy 77 p.p." Komp. zapas. 85 pp, dnia 16 września doszła do Wawiórki, idąc z rejonu Grodna do Lidy (tutaj dopiero doszli w nocy 17/18 września). 

LWÓW / L'VIV - CENTRUM ZAMACHU 

W tym dniu, we Lwowie, walczył już 2 p.p. “grodzieńskiej”. Wydaje się, że pod wieczór 12.09 do miasta wchodzi jeszcze 1 p.p. oraz (w późniejszym  czasie) 3 p.p. Grodzieńskiej

Stanisław Stroński 

szara eminencja zamachu stanu, przejechał 12 września granicę rumuńską. Wcześniej - dnia 10.09 wieczorem - odbył we Lwowie długą rozmowę  z Sikorskim. W Rumunii Stroński (któremu opozycja obiecała stanowisko premiera, chociaż legalnym premierem był generał Sławoj Składkowski) przygotowuje grunt pod zamach francusko - rosyjski. Ambasador R. Raczyński, dopiero opuścił Bukareszt w drodze do Kut (jechał nocnym ekspresem z Bukaresztu do Czerniowiec, 16 / 17.09), kiedy stolicę Rumunii opuścił Stroński. Możliwe, że to Stroński wpłynął na Raczyńskiego (historyk z Wrocławia - Jacek Piotrowski - pisze, że "(...) możemy wręcz mówić o ewidentnym działaniu na szkodę legalnych ... władz RP. (...) motywy i sposób  działania dyplomatów popierających już gen. Sikorskiego ... miały raczej charakter swoistego rewanżu lub też zabiegów o dalszą karierę ..."), aby dnia 15 wrzesnia nie jechał na Przedmoście? Tak więc Stroński nocą 10 / 11.09 wyruszył ze Lwowa ku granicy rumuńskiej i przekroczył ją zapewne dopiero dnia 12.09; wreszcie odjechał z Czerniowiec pociągiem do Bukaresztu zapewne dnia 13 września i noc 13 / 14 wrzesnia mógł już spędzić w Bukareszcie; dnia 14.09  mógł już ingerować w prace naszej ambasady w Rumunii. Tutaj był do wieczora 16 września, a z Bukaresztu jedzie wieczornym międzynarodowym ekspresem, do Szwajcarii i Francji

O świcie 12 września 

II Oddział Sztabu Generalnego, którego rzut "krajowy" był od nocy 11/12.09 w Uściługu nad Bugiem, melduje Marszałkowi ze Lwowa o naradach spiskowców. Pozytywnie oceniono zachowanie Sikorskiego, bowiem  stwierdzono, że odmówił powołania Komitetu antyrządowego z siedzibą we Lwowie (mimo tego general Langner od 14 września  praktycznie odseparował obronę miasta od decyzji Sztabu Naczelnego Wodza). Wiedziano też prawdopodobnie o pomysłach gen. L. Żeligowskiego, aby wezwać sowietów na pomoc! Wiadomo jednak, że dopiero po południu 12 wrzesnia we Lwowie zapadły ostateczne decyzje zamachowcow polegające na jakimś nieznanym układzie Sikorskiego z Sosnkowskim. W wyniku czego w nocy 12/13 września Sosnkowski wyeliminował gen. Fabrycego od dowodzenia Armią "Karpaty" (Marszałek 13  wrzesnia poleci wobec tego Fabrycemu tworzyć "nową" Armię "Karpaty"  co swiadczy o negatywnej tym razem ocenie  postepowania Sosnkowskiego i Sikorskiego). Zatem dnia 13 wrzesnia 1939 roku mozna mowic juz o zamachu stanu przeprowadzanym przez tą grupę. 

Rano 12.09 

Nieznany oficer francuskiej Misji wojskowej opuszcza Lwów. Jedzie do Włodzimierza. Prawdopodobnie uczestniczy w naradzie Faury - Śmigły. Plan francuski prawdopodobnie jest zbieżny z propozycjami Sosnkowskiego. Ponownie Faury  spotyka się z Marszałkiem w dniu następnym, 13 września, też we Włodzimierzu Woł. (ok. godz. 18.00). Wg Porwita, t. II, s.  178,  Francuzi mieli wówczas własny plan Przedmościa, ze Lwowem i Tarnopolem. 

Godz. 10.00 Sosnkowski zawiadamia Szyllinga o swoich rozkazach, ktore roznily sie od marszalkowskich. Rozkazy przekazał lotnik, który  lądował w Lublinie. Pozniejsze wyeliminowanie Szyllinga swiadczy, ze negatywnie ocenial on rozkazy ze Lwowa. 

Rano 12.09 samolot wysłany ze Lwowa rozpoznaje rejon Birczy. Samoloty ze Lwowa dnia 12.09 i 13.09 latają pod Przemyśl. Trwa walka  opóźniająca pod m. Rudka. Tutaj, jadąca na Lwów, grupa szturmowa płka Schornera, natknęła się na OZ art. ciężkiej nr 4 kpta J. Czecha.  Podobna walka opóźniająca ma miejsce na przesmyku międzyjeziornym pod Malowanką koło Gródka Jagiellońskiego. Jest tutaj nasza komp.  asystencyjna (2 działa 75 mm). Obronę Lwowa od zachodu zorganizował batalion marszowy mjra E. Ślepeckiego z 26 pp. Ulica Grodecka  obsadzona przez por. Chmurę. Gen. Prich rzuca do boju batalion wartown. nr 61 i Policję. Na dworcu Podzamcze wyładowuje się 62 dywizjon  artylerii lekkiej z Grodna. Jako pierwszy z 35 DP płka dyplomowanego Szafrana wkracza do walki II-gi batalion 205 pp mjra F. Krausa. Przez cały 12 września jest nadał łączność kurierska ze Lwowa pod Rawę Ruską

Godz. 15.00 

Sosnkowski obszernie depeszuje do Marszałka. Ponadto Lwów opuszcza kurier od gen. Sosnkowskiego do Marszałka, aby  namówić Wodza Naczelnego na koncepcję Sosnkowskiego dotyczącą koncentracji wojska we Lwowie.  Wobec zblizajacego sie juz ataku sowieckiego, koncepcja "lwowska"  byla nie do zaakceptowania.  Koncepcja tez nie brala pod uwage rozmieszczenia zbiornikow paliwa  dla Roweckiego oraz stanu drog nadajacych sie dla naszych oddzialow zmotoryzowanych.  Tak wiec narażala nasze wojska na straty, a w wypadku ataku sowieckiego - na zagladę.  

Godz. 15.10 

Niemcy docierają do rogatek Lwowa, po szosie z Sambora. Jest to dla wszystkich we Lwowie całkowite zaskoczenie. 

16.00 

Sosnkowski wysyła drugiego przedstawiciela do Marszałka. Jest nim Szef Sztabu, płk Rakowski, który ma przekazać informację o dojściu Niemców pod Lwów. 

16.30 

Sosnkowski postanawia skierować trzy dywizje  piechoty ze "starej" Armii "Karpaty" przez Przemyśl na Lwów wbrew Marszalkowi, ktory chcial je sciagnac na Sambor. Fabrycy wiecz. 12.09 odmawia wykonania tego rozkazu narazajacego wojska na zaglade z powodu zasiegu Niemcow. 

Brak jest informacji, czy główni pomocnicy  Sikorskiego: płk Modelski (tenże w Paryżu zaczął  występować  jako generał, ale największą karierę zrobił  w  Waszyngtonie w PRL-owskiej  dyplomacji, chociaż na końcu  wybrał azyl w USA) i mjr Malinowski,  przebywali 12 września we Lwowie, bowiem dnia  13.09 Sikorski  wyruszy w podróż z mjr  BOGUSŁAWSKIM,  pułkownikiem STEFCZYKIEM i A. KUŁAKOWSKIM. 

Sikorski podczas dnia 12.09 odbywa długie narady z prof. Kotem, największym przeciwnikiem sanacji.  Uczestniczy też ponownie red. Nowakowski. Aktywnie opowiadają się za zamachem stanu generałowie  Żeligowski i J. Haller

Ci ludzie wyzbyli się obaw o  posądzenie ich o zdradę stanu  (wg T. Jurga, op. cit.). Żeligowski proponuje  wezwac sowietów na pomoc (Jurga, op. cit.).  Popiel pisze: "(dnia 12.09) Sikorski był zdecydowany  pójść w nasze ślady (...)". 

Wg informacji od p. Z., we Lwowie, w dniach 10.09 - 12.09  przebywał gen. sowieckiego GRU Iwan Sierow, znany z walki z  Węgrami w 1956 r. i Czechami w 1968 r. oraz z akcji wywiezienia  polskich przywódców w 1945 roku. Był przebrany w mundur polskiego pułkownika. Od 15.09 we Lwowie był Chruszczow (ten fakt i datę trzeba jednak jeszcze  potwierdzić). Od 15.09 w m. Szkło, na zachód od Lwowa, była sowiecka jednostka wywiadowcza GRU z radiostacją, a wlasnie tedy wycofywaly sie polskie jednostki Armii "Karpaty".  

W godzinach południowych 12.09, nadal we Lwowie trwają narady spiskowców. Ciekawa jest opinia wojewody lwowskiego ALFREDA BIŁYKA o Sikorskim: "nic w tej chwili nie  reprezentuje (...)". Sądzę, że nie była to opinia  odosobniona w pierwszej  połowie września 1939 roku. Tak więc, Sikorskiemu nie pozostało  nic innego, jak tylko wejść w porozumienie z Francuzami  przeciwko legalnym władzom Polski. Później Popiel będzie się cieszył, że na Rusi Podkarpackiej, w Marmaros, wojewoda lwowski A. Biłyk, popełnił samobójstwo. Duzo widzial wiec może jednak był to zamach polityczny (ok. 21 września)? 

To co Sikorski czynił od około 08 września była to  wypadkowa jego przemyśleń już od maja 1939 roku:  "Sam fakt dojścia do skutku POROZUMIENIA z Rosją wzmacnia NIEZWYKLE SILNIE szanse uratowania  pokoju" (wg Wapińskiego, s. 220)

Jesienią 2008 historycy i politycy w Polsce zastanawiali sie  kim byl gen. Sikorski?! Wsrod tych dzialan na 2008 rok przewidziano ekshumacje  prochow  generala spoczywajacego na Wawelu. Kilka lat temu jeden z publicystow historycznych napisal, ze Sikorski w czasie pierwszej wojny swiatowej pracowal dla wywiadu niemieckiego, ale nie poparto tego nawet posrednimi dowodami! Przed wielu laty pewien historyk postawil teze - dosc mocna hipoteze - ze Sikorski wspolpracowal z wywiadem wojskowym Francji, konkretnie z "military attaché" Francji w  Warszawie w osobie gen. Faury; jednakze ta komorka francuskiego wywiadu miala byc przejeta przez GRU - sowiecki wywiad wojskowy i takim sposobem wszystkie  dzialania Sikorskiego przeciwko legalnym wladzom Polski mialyby posredni   poczatek  w Moskwie, np. przebieg zamachu stanu we wrzesniu 1939 roku swiadczy o wspolnocie celow w tym konkretnym przypadku miedzy Francja a Sowietami (i to  jedyne odkrywcze stwierdzenie, jednakze tlumaczace sowieckie korzenie w zamordowaniu  Sikorskiego oraz obecnosc  w otoczeniu tego generala wielu wojskowych i cywilow o wyraznej opcji proradzieckiej), ale i  miedzy grupa skupiona wokol Sikorskiego a Niemcami - bowiem to ich armii   ulatwiano walke z poszczegolnymi jednostkami Wojska Polskiego; kiedy w 1940  roku  Francja skapitulowala przed Niemcami, Sikorski  znalazl sie bez  mocodawcow, a po 1942 roku wykazywal samodzielnosc myslenia w  stosunkach  miedzyalianckich;  w 1943 roku zginal  zapewne z rak sowieckich, jako wymykajacy sie spod kontroli przywodca Polski, ale inne sluzby wywiadowcze musialy  znac dzialania (oczywiscie nie chodzi tu o eliminacje pozostawiajaca slady,  jak np. zastrzelenie czy  uduszenie przed wodowaniem jego samolotu, co bylo celowo zbyt naglasniane od kilkudziesieciu lat; raczej chodzi tu o gaz) zmierzajace do wyeliminowania Sikorskiego, jak chcieli  wykazac historycy w 2008 roku; 30 stycznia 2009 prokuratorzy z polskiego IPN-u stwierdzili, ze  wykluczaja uszkodzenie ciala Sikorskiego przed startem samolotu z Gibraltaru w lipcu 1943 roku.


Późnym popołudniem 12.09, Sikorski telefonuje do gen. Sosnkowskiego. Prosi go o skontaktowanie z Marszałkiem. Sosnkowski poleca  jechać na Przedmoście Rumuńskie. Sikorski jednak zaplanowal jazdę na północ, może do Roweckiego - analiza jego trasy przejazdu w dniu 13  września potwierdza ten kierunek. Sosnkowski wobec tego obiecuje dać ekipie Sikorskiego "rozkaz przejazdu". 

12 września wieczorem 

Gen. FAURY przedstawia we WŁODZIMIERZU, swoją koncepcję Przedmościa. Jest ono szersze niż planowane przez Marszałka,  bowiem obejmuje też Tarnopol. Ta narada ma miejsce dopiero po powrocie Marszałka z Ołyki (na wschód od Łucka), gdzie konferował z  Prezydentem Mościckim

WIECZOREM 12.09 po naradzie z Marszałkiem we Włodzimierzu, gen. Faury, Szef Francuskiej Misji Wojskowej przy WP, udaje  się do ambasady Francji w Krzemieńcu. Prawdopodobnie z Krzemienca gen. Faury optymistycznie depeszuje (z datą 12 września) do Paryza. 

Odprawa we Lwowie

Gen. Sosnkowski, gen. Fabrycy, podpułkownik Kazimierz Wiśniowski vel Wiśniewski (w Korpusie Andersa szef Sztabu) i gen. Prich

Późnym wieczorem 12.09, Sosnkowski mianuje dowódcą "BEZPOŚREDNIEJ obrony Lwowa" gen. Franciszka Sikorskiego. Jego zastępcą mianuje pułkownika FIJALKOWSKIEGO.  Późnym  wieczorem 12.09, Karol Popiel opuszcza Lwów, a nie 10.09 jak sugeruje Czytelnikom swoich wspomnień. Bez  Hallera - ten  wyjedzie w dniu następnym tj. 13 wrzesnia. W południe 13.09 Popiel  znalazł się w Tułukowie, miejscowość ta leży 17 km  na  zachód od  Śniatynia.  Późnym wieczorem 12.09, Sosnkowski podporzadkowuje gen. Langnerowi, Brygadę Zmot. płka Maczka


Nocą 12 / 13 września 

Nocą 12/13.09 we Lwowie, około północy, Sosnkowski odsuwa gen.  Fabrycego od dowodzenia. W tym momencie, Sosnkowski rozkazuje Maczkowi, aby obsadził szosę  Dobrosin - Żółkiew - Kulików tak, aby mógł "odebrać" wojska Piskora - Roweckiego (obaj opowiedzieli się za koncepcją koncentracji we Lwowie!) i grupę idącą z Przemyśla, nad którą  dowodzenie obejmie bezpośrednio Sosnkowski. 

Jarecki ocenia stan garnizonu Lwowa na 15 batalionów (w dniu 12 wrzesnia), a więc byla to sila calkowicie wystarczająca aby odeprzec Niemcow i plan Sosnkowskiego o koncentracji wojsk we Lwowie byl blędem. Stan naszych sil we Lwowie to  m. in.:  

dywizjon art. ciężkiej, niepełny pułk art. lekkiej (62 dywizjon artylerii lekkiej jest rozładowywany), 2 pp Grodzieńskiej, trzy baterie 75 mm, 48 pp Szymańskiego, batalion z  205 pp,  batalion z 206 pp, 1 pp “grodzieński” wiecz. wchodzi do miasta.  

Działa nadal lwowska radiostacja; pierwszy raz zamilknie przejściowo dnia 14.09. Ok. godz. 02.00 w nocy 12 / 13 wrzesnia, ze Lwowa, drogami na Bóbrkę, wychodzą oddziały rezerwistów w sile pułku, aby dojść na Przedmoście na przeszkolenie; to jeszcze jeden dowod o braku potrzeby "koncentracji we Lwowie" naszych wojsk, przede wszystkim dotyczy to stwierdzenie wojsk zmotoryzowanych i pancernych - autorowi tej strony nawet nie wypada argumentowac powyzszego zdania

Fabrycy udaje się do WŁODZIMIERZA, do Marszałka, składa relację o postepowaniu  Sosnkowskiego we Lwowie. 

Brygada Maczka, w nocy, przesuwa się przez Jaworów - na Żółkiew; w JANOWIE  zostawia dwa szwadrony  jako ”OW”. “OW” podpułkownika DMYSZEWICZA w rejonie  GRÓDKA JAGIELLOŃSKIEGO (tj.  część 19 pp). Część 40 pp w JANOWIE, a w nocy 12/13.09 odskoczy w  lasy  na północ, do Dąbrowicy (na północ od JANOWA); grupa  pułkownika Iwanowskiego (trzy  bataliony) obsadza stację Glińsko oraz  rejon  ŻÓŁKWI  i samą ŻÓŁKIEW -  rowniez ma ”OW”  w w/w Dąbrowicy

Canaris dnia 12.09 planuje z Hitlerem stworzenie wolnej ukraińskiej Galicji, a w nocy 12/13.09 wybucha rewolta ukraińska w Stryju

Ze stacji Sarny na Dubno wyruszają liczne pociągi ewakuacyjne, w tym z bronią chemiczną i amunicją; cel Przedmoście. Licząc się z bombardowaniem linii kolejowych  zakladano, że transporty te miały dotrzeć do Przedmościa, przez KRZEMIENIEC (noc 16/17.09, wg wspomnień), Tarnopol, a dalej znów koleją do Zaleszczyk.

Z Wlodzimierza Wołyńskiego do Łucka, wyrusza zgrupowanie kawalerii podpułkownika Halickiego, w sile 8 szwadronów (przyp. 49). Przykładowo: 5 bateria z 40 pułku  artylerii lekkiej por. Szczepana, 12.09 rozbita pod NAROLEM, a resztki w nocy 12/13.09 zapewne uciekają na Bełżec. Dnia 13 wrzesnia niemiecka 2 Dywizja Panc. przeszła przez Tomaszów Lubelski i około godziny 17.00 zajęła Zamość


13 wrzesnia 

Ok. 03.00 rano, wyslano kuriera ze Sztabu Głównego, do BARCHACZOWA, do Sztabu Armii "Krakow", z rozkazami rozniącymi sie od tych wysylanych ze Lwowa.  

Dnia 13.09 (wg Aleksander Bregman, "Najlepszy sojusznik Hitlera", wyd. Kraków w 1983 roku, s. 60) Mołotow wzywa w Moskwie  Schulenburga i oświadcza mu, że sowiecka armia osiągnęła stan gotowości wcześniej niż się on spodziewał: "(...)  akcja sowiecka będzie mogła być podjęta wcześniej niż to zakładano w poprzedniej rozmowie". Oznacza to, że datę ataku  przesunięto z dnia 16.09 na 15 września, o czym wiedział też ambasador niemiecki w Bukareszcie. 

I dlatego wieczorem 14 wrzesnia Marszalek ze Sztabem Glownym opuszcza lotnisko Mlynow pod Dubnem; w nocy 14 na 15 wrzesnia Rydz Smigly był w Dubno, a rano 15 wrzesnia w Tarnopolu organizując tutaj dowodzenie operacyjne przeciwko sowietom w rękach gen. Narbuta - Łuczyńskiego. Popołudnie 15 wrzesnia Sztab Główny spędza w kwaterze KOP "Podole" w Kopyczyncach pod sowiecką granicą. Rydz odwiózł Thomasów do Zaleszczyk i stąd pojechał do Kołomyi (tutaj ok. godz. 20.00 dnia 15 września), gdzie przejął bezpośrednie dowodzenie Przedmościem Rumunskim. 

w południe: 

Wg Zawilskiego "Naczelne dowództwo jeszcze 13 września wydało zarządzenie, uznające całe terytorium państwa za obszar operacyjny".  Oddzielne dowodzenie przez Min. Spraw Wojskowych tyłami i ośrodkami zapasowymi stało się zbędne. Duża część oddziałów znalazła się w  bezpośredniej dyspozycji Naczelnego Wodza (Zawilski, t. 2, s. 78). 

godz. 13.30 

Zapadają decyzje Marszałka co do ostatecznego kształtu Przedmościa:

bez Tarnopola, ze wszystkimi siłami ściągniętymi nawet ze Lwowa (taki rozkaz od Marszałka dla Fabrycego - podczas rozmowy na  przedmieściu Włodzimierza,  w trakcie której omówiono postawę Sosnkowskiego). Fabrycy miał do Stanisławowa ściągnąć  nawet w odpowiednim czasie Brygadę Maczka, którego wzywano bezskutecznie dnia 15-go i 16 września - informują o tym "PSZ (...)" i gen. Stachiewicz. Maczek bowiem podlegal Fabrycemu a nie Sosnkowskiemu czy  Langnerowi. 

Południe 13.09 

Popiel znalazł się w Tułukowie - miejscowość leży 17 km na zachód od Śniatynia.

13 września wieczore

Marszałek w tym dniu 13 września ok. godz. 18.00, we Włodzimierzu, przekazał generalowi Faury swoją koncepcję Przedmościa Rumuńskiego.  Juz 13 września nasz wywiad meldował "oznaki zwolnienia tempa ruchu (...) pancernych"  wojsk niemieckich. Wróg sądził po 13 wrzesnia, że "przyczółka rumuńskiego będziemy bronili do kresu możliwości" (Porwit, t. III, s. 60). Dnia 13.09  Marszałek wydaje rozkaz dla gen. Kleeberga do obrony obszaru Polesia. Obrona ma obejmować także Brześć (zmiana tego fragmentu rozkazu nastąpi dopiero po około  godzinie 19.00 dnia 16 września). Brygada KOP "Polesie"  ma wysłać oddziały rozpoznawcze do Słonimia i Baranowicz.  Kleeberg ma  przygotować oddziały partyzanckie z  marynarzy z Pińska

godz. 21.00 

Radiodepesza z Wlodzimierza do Lwowa: Marszałek rozkazuje bronić Przemyśla i Lwowa (wg Porwita, II-gi  tom, s. 179) jako odosobnionych punktow oporu. Przede wszystkim natychmiast przygotować “do obrony linię Dniestru i rzeki Stryj, na którą ściągnąć najszybciej wszystkie siły. Spiskowcy ze Lwowa nie potwierdzali  odbioru tej depeszy. Tu dodajmy, ze Lwow zostal poddany sowietom dnia 22 wrzesnia

WILNO 

Informacje o sytuacji w Sztabie OW "Wilno" przekazał dnia 12.10.1939 roku w Paryżu, mjr dyplomowany Aleksander  Romiszowski, szef Sztabu Dowództwa Obszaru Warownego "Wilno". Przedostał się do Francji przez Łotwę. Nieco  informacji o sytuacji dnia 13.09 jest z książki płka Leona Mitkiewicza "Wspomnienia kowieńskie", który tego dnia jako  konsul Polski na Litwie przejechał z Kowna do Wilna po instrukcje. 

GRODNO 

Z Grodna na Lwów w dniach 10 - 13 września, wyjechała "grupa Grodzieńska" plka Hulewicza (Zawilski, t. 2, s. 79).  Hulewicz dotarł do Lwowa w dniu 12 września wieczorem, ale dnia 18 września w południe znowu odebrał od płka  Adamowicza dowodzenie Grodnem

Grupa "Grodno" ppłka Czerny, w dniu 16 września została zablokowana na stacjach na odcinku kolejowym na północ  od Równe; od dnia 17 września walczy i wycofuje się przed sowietami. Całkowicie zniszczona przez sowietow w  bojach na wschodnim przedpolu Kamienia Koszyrskiego. Czerny jeszcze dnia 02 października jest w grupie oficerów przy generale Ruckeman - Orliku koło Ostrowia Lubelskiego, w lasach otoczonych przez Armie Czerwoną.  


Dnia 14 września 

02.00 

W nocy 13/14 września, oddzialy z AUGUSTOWA, ewakuują się transportem kolejowym przez Dąbrowę Białostocką, a dalej na Sokółkę dniem 14.09. Pozniej tego dnia 14 wrzesnia GO "Wołkowysk" wraz z BK Zapasową “Wołkowysk”, dostaje od Olszyny rozkaz obrony w rejonie Mosty Wołkowysk, w celu nie dopuszczenia Niemców do węzła kolejowego w Baranowiczach i w kierunku Lidy i Wilna. Część oddziałów na obszarze  DOK III zakwalifikowano do przewiezienia “na południe”, czyli aż na Przedmoście Rumuńskie. Część miała być też przewieziona do rejonu   Równe - Dubno - Krzemieniec, czyli do "Małopolski Wschodniej". Trzecia grupa oddziałów miała bronić Polesia, w tym część marynarzy w  walce partyzanckiej, do czego ich zaczęto szkolić w Pińsku

ok. 06.00 

Marszałek przybył na lotnisko Młynów pod Dubnem i rozpoczyna dowodzenie wojskami z myślą o ściągnięciu sił na Przedmoście (sam planuje zostać na Przedmościu  Rumuńskim!) i wysłaniu władz cywilnych do Francji. W tym dniu Beck będzie już wiedział o zdradzie Francuzów. Dnia 14 wrzesnia Marszałek wie również o błędnym dowodzeniu Sosnkowskiego. Dnia 15 wrzesnia 1939 roku tabory Armii "Karpaty" skierowane z Sadowej Wiszni dotarly na Przedmoscie Rumunskie i przyniosly alarmujace wiesci o nie wykonaniu rozkazow przez generala Kazimierza Sosnkowskiego.

Dnia 14.09 nadeszła depesza o odmowie Aliantów podjęcia ofensywy na dużą skalę na Zachodzie. Marszałek jakoby  otrzymał tę depeszę dopiero wieczorem 16 września w Kołomyi, co  oczywiscie nie wyklucza, ze dane z niej mial natychmiast w dniu 14  wrzesnia. Beck już dnia 14.09 rozkazał naszemu   ambasadorowi w Szwajcarii nawiązać kontakt z placówką niemiecką w celu szukania modus vivendi za plecami Aliantów (wg inf. amb. Komornickiego w Szwajcarii). 

Stanisław Stroński, szara eminencja zamachu stanu, przejechał granicę rumuńską dopiero dnia 12.09. Noc 13/14.09 mógł już spędzić w Bukareszcie. Dnia 14.09 mógł już ingerować w prace naszej ambasady w Rumunii (wg Jacka Piotrowskiego, historyka z Wrocławia, "Na czele obozu rozliczeń wewnętrznych stali ... prof. Stanisław Stroński i prof. Stanisław Kot (...)." Zaciekłością przewyższał ich Sikorski, gdy podpisywał w Paryżu rozkaz o powołaniu obozu w Cerizay, a później na "Wyspie Wężów"). Stroński był w Bukareszcie do wieczora 16 września.

51 Esk. Rozpoznawcza: 

  1. Por. Zamora leci do Lidy, z rozkazami od Sztabu Naczelnego Wodza dla garnizonu Lidy. 
  2. Wykonywano loty rozpoznawcze dla dowódcy Obszaru Warownego Wilno i komendanta Bazy nr 5 w Lidzie. 
  3. W Lidzie ponadto był naprawiony "Karaś". 
  4. Naczelne Dowództwo wydało rozkaz przeorganizowania tej Eskadry w Esk. Dalekiego Rozpoznania kpt. S. Sawczyńskiego, czego juz nie zrealizowano. 
  5. Z Łucka na Brześć rozpoznawał por. Jarkowski. Już od wiecz. 14.09 Sztab Lotnictwa był w Kosowie. Podpułkownik  Tuskiewicz miał blędne wrażenie, że “Naczelne Dowództwo straciło możność dowodzenia” -  takie myślenie było wynikiem informacji o sytuacji we Lwowie i nie  zrozumienia przyczyn ewakuacji samolotow do Rumunii. Wiadomo, że podpułkownik Olgierd Tuskiewicz (z “nowej” Armii “Karpaty” gen. Fabrycego), który wiecz. 14.09  przyjechał ze Stanisławowa do Kosowa, odniósł  takie  wrażenie po rozmowie z mjrem Szulem - omówili oni plan wycofania eskadr Armii “Karpaty” do Rumunii  "w  przypadku zaistnienia takiej okoliczności".  
ok. 10.00 

Do Młynowa nadchodzą depesze od gen. Wilczyńskiego z Grodna i od gen. Kleeberga z Pińska: 

  1. Informują, że z Baranowicz i ze Słonimia, oddziały odeszły i są na południe od szosy “słuckiej”.
  2. Z Nowej Wilejki odjechały trzy szwadrony. Ich celem dotarcie do stacji Krasne, o 45 km na wschód od Lwowa.
  3. W Wilnie na podstawienie eszelonu czeka dywizjon artylerii.
  4. Olszyna melduje, że w Wołkowysku są już gotowe dwa zapasowe pułki kawalerii.
  5. Baza nr 5 w Lidzie prosi o dalsze rozkazy (wiemy, że równolegle do Lidy doleciał samolot z takimi rozkazami). 
  6. Obrona Grodna w przygotowaniu! Dnia 14.09 wstrzymano w OK III Grodzieńskim formowanie nowych oddziałów marszowych, z powodu braku uzbrojenia utraconego w Dęblinie. 

po południu: 

Dnia 14.09 gen. Olszyna - Wilczyński dostaje kolejny rozkaz ze Sztabu Naczelnego Wodza, spod Dubna: 

"Oddziały liniowe ze zgrupowań "Grodno" i "Augustów" oraz formacje zapasowe i marszowe z terenu Wileńszczyzny miały być  przetransportowane pociągami na południe, przez Brześć i Polesie, a oddziały, które można było użyć do działań ruchowych miały być  przewiezione do Małopolski Wschodniej, pozostałe gen. Fr. Kleeberg miał pozostawić do obrony Polesia i Brześcia. Oddziały Korpusu Ochrony  Pogranicza znajdujące się na granicy radzieckiej i litewskiej miały pozostać na miejscu" (cyt. z Mierzwińskiego, "Generałowie (...)", s. 93).  Tym razem  Marszałek zamierza oprzeć obronę Polski o obszar Przyczółka Rumuńskiego, a nie o całą Małopolskę Wschodnią. Jest to związane z planem  Aliantów, wojny długotrwałej.  Marszałek chce, aby Warszawa i Przedmoście Rumuńskie przetrwały w walce do wiosny 1940 roku, co jest  jednak  w sprzeczności z planami Francji i Anglii.

Tego dnia, Niemcy zablokowali ruch naszych eszelonów z Brześcia na wschód i na Słonim. Zajęli  bowiem stacje: Tewla i Żabinka. Broni się tutaj pociąg pancerny nr 55. Pociąg pancerny nr 53 udało się skierować w nocy 14 / 15.09 na tor z Brześcia do Kowla. Trasa ta jeszcze była przejezdna

Gen. Olszyna - Wilczyński zarządza  w dniu 14  wrzesnia utworzenie GO "Wołkowysk" na czele z gen. Przeździeckim. Ta grupa operacyjna  osiągnie stan gotowości bojowej w  dniu 16.09. Wieczorem 14 wrzesnia z Grodna do Wołkowyska zostaje wysłany Maciej Kalenkiewicz i od dnia 15.09 do 18.09 rano jest przy gen. Przeździeckim. Od 18.09 jest Kalenkiewicz adiutantem taktycznym 110 p. uł. podpułkownika Dąmbrowskiego  w Izabelinie pod Wołkowyskiem. 

Dnia 14.09 Rydz Smigly ostatecznie rozkazał ewakuować wojsko liniowe z "Korytarza Wileńskiego", z pozostawieniem  władz cywilnych. Ponadto dnia 16 września kategorycznie rozkazano gen. Olszynie - Wilczyńskiemu opuścić Grodno, pozostawiając w mieście tylko wojska liniowe  powstające  z OZ 29  DP. Grodno ma się zamienić w izolowane centrum obrony. Wiadomo, że gen. Olszyna - Wilczyński w Grodnie już dnia 14.09 rozwiązał GO "Grodno" w  związku z ewakuacją  całej Polski północno - wschodniej na Przedmoście Rumuńskie. Takie rozkazy dnia 14.09 były wypadkową kilku elementów: wiadomości z Zachodu do  MSZ-u o  odmowie  ofensywy alianckiej "w dużym stylu" z dnia 14.09 oraz informacji o koncentracji wojsk sowieckich na naszej granicy, a byc moze wiadomości (?) o  rozmowach  Sikorskiego z  Noelem w Krzemieńcu w tym właśnie dniu 14 września. 

Marszałek jeszcze rano 14 wrzesnia liczył na francuskie odciązające działania od dnia 16 września  począwszy, co skorygowal w dniu 15 września wieczorem gen. Faury przenosząc termin tej "ofensywy" na  rano 17 września! 



Dnia 15 września 

Według profesora Andrzeja Pepłońskiego (Służby wywiadowcze PSZ na Zachodzie (1939 - 1945), Akad. Spraw Wewn. Warszawa 1985): dnia 15.09 wywiad KOP donosi ponownie  o zarządzeniach mobilizacyjnych w sowietach. Prawdopodobnie II-gi Oddział stoi w Kopyczyńcach (tu Sztab KOP “Podole”) i bezpośrednio  analizuje te doniesienia zza Zbrucza. Tego dnia płk Smoleński, szef II-ego Oddziału, reasumuje błędnie przemyślenia Sztabu Głównego na temat  sowieckiej koncentracji: ma to być wylacznie w jego opinii  ”zabezpieczenie granicy, a nie jako koncentracja do akcji na Polskęten bląd byl spowodowany kolejnym przelozeniem ofensywy przez sowietow

Dnia 15.09 sowieci nie zaatakowali - a jedynie weszły ich jednostki zwiadowcze (w rejon pld. - wsch. od Grodna - to tą jednostke sowiecką widzial gen. Olszyna-Wilczynski 17 wrzesnia, gdy powracal z Wolkowyska do Grodna; pod Wilno i zrzut radiowy do m. Szkło na zach. od Lwowa; o czym autora poinformowano ok. 15 lat temu)

Wobec tego dnia 15 wrzesnia Ribbentrop zadepeszował do Moskwy, że Niemcy nie będą ścigali Polaków do granicy wschodniej

Dnia 15-go oraz 16 wrzesnia i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe  Kraju. Objęto nim już wieczorem 16 września Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć. Sowieci dokonali dnia 16 września przerzucenia brygad pancernych,  po swojej stronie granicy,  z Wołynia nad Zbrucz co bylo skutkiem blyskawicznie przeprowadzanej ewakuacji wojsk polskich na Przedmoscie. Zgodnie z listem gen. Gamelina z 15 września przekazanym około godziny 21.00 dnia 15 wrzesnia w Kołomyi przez gen. Faury bezpośrednio na ręce Marszałka, w dniu nastepnym tj. 16 września Rydz - Śmigły liczy na (jedynie) odciążającą nas ofensywę Francji na  Zachodzie od rana 17 września

Niemcy zaś dokonali odwrotu pod Włodzimierzem Wołyńskim (wiecz. 15.09 i nocą 15/16.09), w rejonie Starego Samboru (16.09), na  wschód od Brześcia (16.09) i pod Sokalem (16/17.09 i 17.09). Tego dnia 15 września, ok. 05.00 telefonicznie niemieckie Naczelne Dowództwo  zawiadamia 14 Armię niemiecką, że należy odciąć Polskę od Rumunii (wg komunikatu niemieckiego rozpoczęto realizację tego rozkazu po poludniu dnia 15  wrzesnia, sciagajac sily spod Wlodzimierza, aby nimi zaatakowac w kierunku Tarnopola) i w tym celu rozkazano wysłać siły szybkie XXII Korpusu na Tarnopol (i  początkowo planowano też na Brody), a także przygotować siły do uderzenia na Stanisławów. Do realizacji tego rozkazu nie dojdzie z powodu zwyciestw polskich pod Zboiskami i pod Starym Samborem! Klęska Niemców była wyczuwalna w dniu 15 września, a oczywista dnia 16 września! Bolszewicy wobec tego uderzyli w nocy 16/17.09. Wycofywanie sie Niemcow od 15 wrzesnia bylo skutkiem: 1.  wojskowych uzgodnien z sowietami,  ze po ich ataku na Polske, rosyjskie lotnictwo przeprowadzi juz w pierwszym dniu ofensywy ciezkie bombardowania na wschod od linii Bialystok - Brzesc - Lwow; 2. wyczerpania sie zapasow paliwa w wysunietych na wschod, niemieckich jednostkach pancernych, jak to bylo pod Rawą Ruską, gdzie zaopatrywano stojące czolgi z 2 Dyw. Pancernej, zrzucając na spadochronach beczki z paliwem; 3. braku zainteresowania wschodnią Polską w Berlinie. Wojsko Polskie zwinelo obrone na rzece Stryj dopiero po rozkazie gen. Stachiewicza i pplk dypl. Jerzego Krubskiego z godziny 22.00 dnia 17 wrzesnia wydanym z Kolomyi, a nakazującym natychmiastowy odwrot na Wegry calej Grupie "Stryj", w zwiazku z przewagą sowiecką na froncie wschodnim. Wiedziano w Kolomyi, ze general Sosnkowski dnia 17 wrzesnia doszedl pod Lwow, a nie pod Sambor. Mimo tego Naczelny Wodz postanowil zawiadomic Sosnkowskiego o rozkazie ewakuującym wojska na Wegry i do Rumunii, ponownie lotniczo, ale i drogą lądową. O godz. 10.30 rano dnia 18 wrzesnia Polacy rozpoczeli odwrot, poczatkowo bez styku ze strony niemieckiej 5 Dyw. Pancernej. Sytuacja dnia 17 wrzesnia zmieniala sie tak szybko, ze jeszcze o godz. 16.00 general Paszkiewicz sadzil, ze Sosnkowski zdola dotrzec do miasteczka Stryj. Mimo ogromnej przewagi na froncie wschodnim sowieci atakujacy z Kolomyi o swicie 19 wrzesnia, zdobyli Stanislawow dopiero 19 wrzesnia o godz. 2 po poludniu, po ciezkich walkach o rejon umocniony Soroki, a o godz. 3 obsadzili mosty na rzece Dniestr w tym rejonie; na drodze ze Stanislawowa do Halicza doszlo do walki z polskimi czolgami. Dnia 20 wrzesnia sowiecka 23 Bryg. Czolgow Lekkich (222 czolgi i samoch. panc. dnia 17 wrzesnia o 5 rano, kiedy sforsowala rzeke Zbrucz) obsadzila przeprawy na rzece Stryj, napotykajac tutaj Niemcow i przez nastepne 3 dni brygada posuwala sie przez podnoze Karpat, aby naftowe centrum w Boryslawiu zajac dopiero po rozmowach z Niemcami

10.00: 

Ostatnia rozmowa telefoniczna Sztabu Kleeberga pod Pińskiem, ze Sztabem  Marszałka, właśnie będącym w Tarnopolu. Rozmawia mjr Grzeszkiewicz z III Oddziału Sztabu Kleeberga z Klimeckim. Już 15 wrzesnia wieczorem nie uzyskano połączeń telefonicznych. Dopiero 16.09 zostanie wysłany kurier drogą lotniczą. Szef Sztabu Kleeberga w dniu 15 wrzesnia ocenial na 10 dni obronę przed Niemcami, np. pod Kobryniem, a potem od 25 wrzesnia planowal odchodzenie na poludnie w kierunku Przedmoscia z powodu jakoby niewielkiej ilosci uzbrojenia, ale przeciez dnia 18 wrzesnia rano rozpoczeto tworzyc na Polesiu dodatkowe nowe bataliony. Prawdopodobnie Klimecki w powyzszej rozmowie telefonicznej rozwijał rozkazy Marszałka z dnia 14.09 wydane dla Kleeberga i dla OK III w Grodnie. Dnia 15 września wydano rozkaz dla gen. Ruckemana - Orlika powrotu z Pińska na granicę sowiecką (z rozkazem nie przepuścić sowietów przez granicę”, o ktorym to rozkazie poinformowano Kleeberga dnia 17.09 rano) do Dawidgródka, a dla płka Boryckiego (dowódcy garnizonu Baranowicze) do powrotu z Łunińca do Baranowicz

GRODNO

14 kmk (kompania mostów kolejowych) kpta Wiatrowskiego w dniu 14.09 przejechała częścią do Łososiny, częścią była w  Kuźnicy. W nocy 14/15.09 obsadzono linię kolejową Grodno - Sokółka - Suwałki i Grodno - Mosty n./Niemnem. Ponadto utrzymano ruch od Grodna przez Orany do Landwarowa - Wilna.  Dnia 15.09 usunięto zniszczenia na stacji Mosty n./Niemnem, a zniszczono odcinek kolei od Sokółki do Kuźnicy.

W południe 15 wrzesnia 

Olszyna dnia 15 września przysłał do Wilna swojego zastępcę, płka dyplomowanego Okulicza - Kozaryna. Kiedy Olszyna dnia 15 września wyjeżdża z Grodna, dowodzenie przejmuje komendant miasta, płk  Adamowicz. Olszyna zatrzyma się w Wołkowysku u gen. Przeździeckiego. Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia  16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska), a noc 16/17.09 spędził w Pińsku; dnia 17.09 wieczorem “wraca  (...) do   Grodna”; podczas przejazdu, po południu 17 września w Wolkowysku, w rozmowie z Przeździeckim uslyszal, ze zdecydowano tutaj walczyć z sowietami, a sam Przeździecki ma iść na odsiecz Wilna. 

Dnia 15.09 opuszcza Wilno dowództwo Obszaru Warownego “Wilno” i jest inf., że odjechano na rozmowy z sowieckim zwiadem pancernym, który przez granicę przedostał się aż pod Wilno. We wspomnieniach Błońskiego (dow. batalion wart. z Prużan) zawarto informację o podobnych rozmowach oficerów sowieckich z dowódcami polskimi w dniach 15 i 16 września w rejonie Drohiczyna Poleskiego

Dnia 15.09 na obszarze Korytarza Wileńskiego sformowano ostatecznie OZ 29 DP w Grodnie i OZ 19 DP w Wilnie (po przyjeździe z Lidy wiecz.  15  września). Z tym, że Umiastowski w książce “Przez kraj niewoli” (Londyn 1947, s. 11) pisze, że jego kompania zapasowa z 85 pp stała jeszcze w nocy  16 / 17 września w rejonie Wawiórki. Oznacza to, że w dniach 14 - 16.09 szła z rejonu Grodna na wschód. Dopiero nocą 17 / 18.09 doszli do koszar 77 pp w Lidzie. Jeszcze tej samej nocy 17/18.09 (Umiastowski opisuje, że w koszarach palono nocą dokumenty) jego kompania zapasowa poszła z Lidy na  północ, w stronę Bastun (tutaj po południu dnia 18 września) i na Ejszyszki (w Ejszyszkach noc 18/19 września). 

W Słonimiu załadowano do eszelonów kolejowych tyły SGO “Narew”. Garnizon z Baranowicz wraz z ppłk Boryckim  przejechał do Łunińca na Polesiu, ale droga na Sarny była chwilowo zablokowana. Komendantowi garnizonu Baranowicze  wydano rozkaz do powrotu do miasta, ale bez wojska. 

W Lidzie pozostaje tylko “szkielet szkoleniowy 77 P.P. oraz kompania zapasowa 77 P.P. w sile tylko 350  uzbrojonych żołnierzy. Jest ponad 2.000 nieumundurowanych żołnierzy, których wezmą do niewoli bolszewicy dnia 18  września. Dowodził całością tak w Wilnie / Oranach, jak i w Lidzie, płk Blumski


2. Sytuacja w dniu poprzedzającym sowiecki  atak na Polskę oraz dzialania na  WILEŃSZCZYŹNIE od 16 do 22 września  1939 roku 

16 września

Tutaj autor musi podkreslic, ze nigdy nie doszlo do żadnego zamknięcia okrążenia naszych wojsk przez Niemcow, ani pod Chelmem Lubelskim ani pod Dorohuskiem czy Horodłem (z tego rejonu Niemcy wycofali sie do Hrubieszowa juz po poludniu 16 wrzesnia), bowiem niemiecki OR zlozony z kilku czolgow, jadący od strony pólnocnej od Wlodawy, wzdluz wschodniego Bugu 17 wrzesnia, dotarl w pobliże  Usciuługa nad Bugiem, ktorego poludniowe przedpole bylo opuszczone juz dnia 16 wrzesnia przez Niemcow. Podobnie bylo pod Chelmem,  do ktorego od pólnocy (i odparte na NE przedpolu miasta pod Sawinem ok. 5 rano 19 wrzesnia; Niemcy uciekli do Lowczy wieczorem dnia 19 wrzesnia, chociaz i tutaj atakowalismy ich tyly w dniach 18 i 19 wrzesnia, zadajac duze straty i odcinajac zaopatrzenie. Podczas nocy 19 na 20 wrzesnia Niemcy sciagneli caly sprzet z traktu Lowcza - Wlodawa, tracac kontakt z polskimi oddzialami. Nasze jednostki rozpoczely odmarsz na poludnie, przez Chelm Lubelski do rejonu koncentracji kolo wsi Majdan Ostrowski - Wojslawice dnia 20 wrzesnia, co bylo mozliwe dzieki wygranej bitwie pod Chelmem i wycofaniu sie glownych sil niemieckich dnia 19 wrzesnia do Wlodawy - wg Ch. Avender) podeszly w nocy 18 na 19 wrzesnia rozpoznawcze oddzialy niemieckiej 3 Dywizji Pancernej, ale tylko dlatego, ze juz w dniu 16 wrzesnia zwijalismy naszą obrone na polnocnej Lubelszczyznie (16 wrzesnia oddalismy Wlodawę, gdzie przerwalismy z sukcesem prowadzony kontratak; w nocy 16 / 17 wrzesnia gros naszych sil opuscil Twierdzę Brzesc na rozkaz ewakuacyjny z Kolomyi; Niemcy dn. 16  wrzesnia rozpoznawali spod Brzescia na SE w ogolnym kierunku na Kowel, ale zdolali posunąc sie tutaj z Brzescia tylko pod Piszczac; aby stwierdzic, jak Polacy zwijają obrone na wypadek agresji sowieckiej, spod Wlodawy dnia 16 wrzesnia rozpoznawali Niemcy ponadto w kierunku Szacka i Lubomla -  po zacietej walce w dniu 17 wrzesnia, niemiecki oddzial pancerny zdobyl Szack dopiero w nocy 17 / 18 wrzesnia, ale po agresji sowieckiej nasza Grupa "Szack" rozwiązala sie dnia 18 wrzesnia po wycofaniu sie do Oleska; Niemcy dnia 18 wrzesnia zajeli tylko dzieki temu Luboml, skad sie wycofali do Wlodawy 19 wrzesnia potwierdzając swoją kleske za Bugiem - wg "Domen123"; niestety rownoczesnie podeszli tutaj sowieci 19 wrzesnia), aby zdązyc przed sowietami w marszu na wschod od Lwowa i dalej do Przedmoscia Rumunskiego; do Chelma od strony poludniowo - zachodniej Niemcy nigdy nie dotarli, gdyz ich IV Korpus dostal rozkaz zatrzymania sie na zachodnim brzegu Wieprza i przejscia do defensywy, a ponadto sily Frontu Polnocnego generala Dęba - Biernackiego, wlasnie od wieczora 16 wrzesnia ten obszar zdecydowanie obronily szykujac wolną drogę, w nakazanym marszu na Hrubieszow (skad wycofaly sie wczesniej elementy niemieckich dywizji:  4  Dyw. Lekkiej oraz  2  Dyw. Panc.  na zachod do Zamoscia, ale tutaj 17 wrzesnia wiele czolgow stanelo bez paliwa; w Zamosciu Niemcy czekali na Armię Czerwona tak  dlugo, az 26 wrzesnia weszla ona do tego miasta i dzięki temu mamy zdjecia slawnego ratusza zamojskiego oblepionego czerwonymi flagami: hitlerowskimi wraz z sowieckimi; w Zamosciu miescila sie ich kwatera, gdzie uzgadniano wspolne dzialania przeciwko dywizjom bylego Frontu Polnocnego po 23 wrzesnia); oczywiscie polskim dywizjom przeciwdzialali nie tylko Niemcy dnia 16 wrzesnia, ale i dywersja jak np. 16 wrzesnia w Lublinie, czy od 14 wrzesnia w  jednostkach przejetych przez Piskora i Roweckiego, ktorzy odmówili oslaniania od strony Wisly - Lublina naszego Frontu Polnocnego; sprzyjaly tez Rosjanom rebelie jak np. w Usciulugu, gdzie krwawo ją stlumilismy; historia falszowania opisu sytuacji na Lubelszczyznie trwa od ponad 60 lat - w polskich atlasach, na stronach internetowych nie tylko w tym jezyku, w podrecznikach historii dla szkol, itp - i m.in. dotyczy tzw. "okrązenia" wojsk polskich 16 wrzesnia 1939 roku w rejonie Chelma lub 17 wrzesnia wzdluz wschodniego Bugu przez Niemcow; do niczego takiego nigdy nie doszlo i jest juz na ten temat kilka historyczno - wojskowych opracowan  ukazujacych się od polowy lat 1980-tych;  zobacz :  domen123mapa16i17wrzesnia1939NiemcyPolacy

  Walki z sowietami po 23 wrzesnia 1939

Olszyna, rano dnia 16 września, dokonuje przeglądu jednostek kawaleryjskich w Wołkowysku. Część ułanów jest źle  uzbrojonych (wg “Droga do Ostrej Bramy”, tom I). Olszyna “na wyraźne polecenie Marszałka” dnia 16.09 ostatecznie wyjechał do Pińska (z Wołkowyska). Noc 16/17.09 w Pińsku, a dnia 17.09 wieczorem wraca (...) do Grodna”, jednak po południu 17 września w rozmowie z Przeździeckim uslyszal, ze zdecydowano walczyć z sowietami, a sam Przeździecki ma iść na odsiecz  Wilna

Rano 16 wrzesnia: nadeszły rozkazy do Wołkowyska (z Kołomyi), dla gen. Przeździeckiego, aby natychmiast ewakuował  koleją do  Małopolski swoją GO “Wołkowysk”. Do rana dnia 17.09 Przeździecki nie doczekał się na transport kolejowy i   wowczas zdecydowal sie walczyc z sowietami (jeszcze dnia 14 września wyznaczono tej GO zadanie obrony rejonu Wołkowyska i Mostów  nad  Niemnem). Olszynie zas rozkazano rano dnia 16 września, aby “pilnie opuścił Wołkowysk” i udał się do Pińska, do Sztabu  gen.  Kleeberga. 

Miejsce pobytu, dnia 16 września, płka dyplomowanego Perkowicza i płka Kazimierza Rybickiego nie jest mi znane. Raport  o sytuacji w Wilnie złożył płk Rybicki, który opisał m. in. jak dnia 17.09 był namawiany przez "ppłka Bobiatyńskiego,  reprezentującego grupę oficerów - Wilnian oraz przez płka Perkowicza", żeby "ogłosił się dowódcą i objął ster władzy", bo w przeciwnym  razie "Wilno zostanie oddane bez strzału". Rybicki odmówił, "powołując się na legalizm" (wg Liszewskiego, Wojna (...), s. 98). 

Po południu 16 września, prawdopodobnie Ekspozytura DOK III w Wilnie tj. płk Kozaryn - Okulicz rozkazal  pułkownikowi Blumskiemu, aby jego OZ 19 DP opuścił garnizon Wilna i odjechał na przygraniczną  (przy granicy Litwy, co mialo uratowac tą  jednostke przed atakiem sowieckim wobec zablokowania linii kolejowych na Przedmoscie, jednak w razie obrony Wilna - pulk ten bylby  przydatny) stację Orany. Wydaje się , że stwierdzenie z książki Zawilskiego o istnieniu w  Wilnie i w “Korytarzu” konfliktu  kompetencyjnego dotyczącego podległości jednostek wojskowych - ma związek z postacią gen. Olszyny - Wilczyńskiego,  szefa III DOK w Grodnia. Miał on część ”tyłów” odesłać do Wilna, wg rozkazu z 14  września. Konflikt kompetencyjny  mógł zaistniec dnia 15 i 16 września. Wtedy to całość terytorium  Polski była już od dnia 13.09 "obszarem operacyjnym" i  zaczęła w sferze wojskowej podlegać Marszałkowi Rydzowi - Śmigłemu. Ośrodki  Zapasowe i tyły były rozformowywane i  przekształcane w jednostki liniowe. Tak np. w dniach 14 - 16.09 powstała GO “Wołkowysk” gen.  Przeździeckiego. Te  różnice kompetencyjne, o których tutaj wspomniano, to wyjęcie spod władzy Min. Spraw Wojskowych wojsk tyłowych i   zapasowych, którymi dotąd zarządzały Dowództwa Okręgów Korpusów, w tym przypadku DOK III w Grodnie, szefowany  przez gen. Olszynę -  Wilczyńskiego. 

Dnia 16 wrzesnia lotnictwo niemieckie zaatakowalo skutecznie radiostację w Wilnie (gmach plonal po trafieniu bombami); a analiza zdjęć lotniczych  radiostacji w Baranowiczach "po ataku lotniczym z dnia 15 września wykazała trafienia bombami w rozgłośnię". 


Krótki przegląd wydarzeń z dnia 16 września  na obszarze wschodniej i centralnej Polski

Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już  Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki po godz. 18.00 dnia 16 września rozpocznie ruchy podporządkowanych sobie jednostek i w nocy 16/17 września przesunie swój sztab do  Pawłowa pod Rejowiec Fabryczny) i Brześć (szosę Terespol - Brześć zbombardowaliśmy, aby umożliwić ewakuację Twierdzy). Sowieci dokonali przerzucenia  brygad pancernych z Wołynia (36 Bryg. Czołgów do Suraża, 24 Bryg. Cz. BT-7 do Szybienno - tutaj o 04.00 rano 17 września, 38 Bryg.. Cz. Lekkich do Kupiel - Toki, z   powodu szybkiego polskiego manewru ewakuacyjnego na Wołyniu; 10 Bryg. Cz. Średnich na kierunek Podwołoczyska; 26 Bryg. Cz. Lekkich naprzeciwko Skały) nad  Zbrucz. Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie na wschód od Brześcia (16.09 Niemcy wycofali się z Tewli i Poddubna, a szosę do Kobrynia opuściła  wyeksploatowana niemiecka dywizja pancerna zastąpiona zmotoryzowaną) oraz pod Włodzimierzem Wołyńskim (Niemcy po poludniu 15 wrzesnia zaprzestaja tutaj  aktywnych dzialan, a ich odwrot nastapil  juz wiecz. 15.09 i nocą 15/16.09; świtem 16.09  bombardujemy niemiecką kolumnę pancerną - 11 pułk kawal. zmotor. - wracającą  do Sokala); po południu 16 września niemiecka 4 Dyw. Lekka odjeżdża z południowego przedpola Uściuługa na Sokal (bombardujemy też 16.09  kolumnę pancerno - motorową Niemców pod Hrubieszowem, gdzie 16  września niem. 4 Dyw.  Lekka została powstrzymana pod Nieledewem i Horodłem; dnia 16 wrzesnia kontratakowalismy tez pod Wlodawą; pododdzialy niem. 2 Dyw. Panc. wycofaly sie z  Hrubieszowa do Zamoscia dn. 17 wrzesnia), a z Sokala nocą 16/17.09 i 17.09  jednostki niemieckie odchodzą do Rawy Ruskiej w celu reorganizacji (dnia  17 września 2 Dyw. Panc. i 4 Dyw. Lekka zostały przeformowane na jedną Brygadę Pancerną, z powodu braku paliwa oraz  amunicji w Rawie Ruskiej,  zużycia sprzętu i strat odniesionych w rejonie Hrubieszowa i Włodzimierza Wołyńskiego)

Rosja tego dnia zawiera rozejm z Japonią. Mimo takiej sytuacji wojskowej Stalin nadal się zastanawiał w dniu 16 wrzesnia czy atakować 17 czy 18  września, a od około 14.00 naszego czasu w Moskwie trwa narada  najwyższych sowieckich dowódców na ten temat. Schulenburg jednak dn. 16  wrzesnia o godz.  15.00 naszego czasu wezwał Mołotowa do natychmiastowego zaatakowania Polski od wschodu (Niemcy bowiem dnia 16  września nie mieli amunicji - np. pod Warszawą i Lwowem, zywnosci - np. pod Lwowem oraz paliwa - np. w Zamosciu i Rawie Ruskiej, aby atakować, a na Zachodzie mogli się jednak spotkać z aliancką ofensywą). Mołotow obiecał uderzenie na 17 lub na 18 września. 

Dzień 16 września rozpoczął się dla nas dobrze też na południowym odcinku walk: przed świtem 16 wrzesnia Maczek ponownie zdobywa Zboiska  na północnym (tutaj wlasnie ostateczny cios trzem dywizjom Sosnkowskiego zada pozniej Armia Czerwona, ktora uderzy na przedpolu Lwowa odpychajac go od miasta na polnoc i calkowicie niszczac jego jednostki) przedmiesciu Lwowa. Dowództwo niemieckie na tym terenie nie ma już wielu sprawnych jednostek i 15 września mogło tylko  jednej dywizji rozkazać, aby skierowała się na Drohobycz, a drugiej - 5 Dywizja Pancerna - aby przygotowała się do uderzenia na  Stanisławów (będzie ona od dnia 17 września zajmować stopniowo opuszczane przez nasze wojska zagłębie naftowe). Jednak nocą 15 na 16 września postawa Sosnkowskiego zaczyna pociągać za sobą bardzo negatywne skutki: jego trzy dywizje atakują na północ i na północny - wschód zamiast na  południowy -  wschód i wejdą  na niemiecką 7 DP, która 16 września zajęła Jaworów

Poniewaz dnia 15 wrzesnia 23 Esk. Obserw. i 113 Eskadra Myśliwska nie zdolaly odszukac miejsca pobytu Sosnkowskiego, poznym wieczorem 15  wrzesnia Naczelny Wodz Rydz Smigly w Kolomyi rezygnuje ostatecznie z koncepcji Frontu Poludniowego dowodzonego przez gen.  Sosnkowskiego i zmuszony jest  nocą 15 / 16 wrzesnia wziąc na siebie jego obowiązki. 

W nocy 15/16 września załoga Przedmościa Rumuńskiego przeszła pod osobiste rozkazy Marszałka i ma stawić "opór do  kresu możliwości bojowych sił zebranych na przyczółku". Dnia 16 września Rydz - Śmigły liczy na (jedynie) odciążającą nas  ofensywę Francji na  Zachodzie od  rana 17 września, zgodnie z listem gen. Gamelina z 15 września przekazanym około  godziny 21.00 dnia 15 wrzesnia w Kołomyi przez gen. Faury bezpośrednio na ręce Marszałka! 

Marszalek Śmigły - Rydz planował w tym momencie: 

1. kontrofensywę z Przedmościa, 2. dla siebie nie miał żadnych planów ewakuacyjnych poza obszar Polski, 3. od rana 17 września lotnicy z  Kołomyi (tutaj piloci  bombowców), Kut i Horodenki (tutaj czekali na rozkaz udania się do Rumunii od 15 września; są polscy lotnicy, którzy rano 17 września przeszli do Rumunii nie wiedząc,  że będą internowani!; nadwyżki personelu lotniczego dnia 16 września w Brzeżanach dostały rozkaz wyjazdu do Konstancy w Rumunii po francuskie MORANE 406  i  angielskie HAWKER HURRICANE) mieli wyjeżdżać do Konstancy po odbiór francuskich i angielskich samolotów; trasę tą obsadzili już nasi komandosi (15 września wysłani z konsulatu w Czerniowcach do Gałacza); 4. w Rumunii jest już eszelon z transportem czołgów dla Polski, który po 17  września znika z oczu; 5. rząd cywilny Polski ma drogą lotniczą przez Rumunię przejechać do Paryża

Cały 16 września Brygada Pościgowa zawiadamia oddziały na południe od linii Lwów - Tarnopol, aby pilnie odchodziły na Przedmoście Rumuńskie, gdyz Naczelne Dowodztwo podjęlo decyzję, ze wnętrze kraju ma "opustoszeć wojennie" po ataku sowietow. Marszałek doskonale wie, że Armia Czerwona uderzy jutro mimo zapowiedzianej ofensywy francuskiej, ale liczy na sowieckie zezwolenie, aby polskie jednostki mogły odchodzić pokojowo na południe, czemu da wyraz w instrukcji ogólej (tj. w dyrektywie: "Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się  bronić przed Niemcami - bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii.") i rozkazach szczegółowych z dnia 17 września nakazujących wielu naszym garnizonom wszczynanie rokowań z podchodzącymi sowietami

Z ulotki sowieckiej z dnia 19 września można  wnioskować, że dnia 16 września w garnizonach: Tarnopol, Halicz, Równe i Dubno było 60.000 żołnierzy, z  tego mniej więcej 15.000 Tarnopolu.  Z Niemcami walczyło dnia 16 września 25 dywizji, a na wschodzie kraju organizuje się 300.000 armia rezerwowa (wg Jan Jarecki). Na Przedmościu Rumunskim liczba polskich zolnierzy wzrosła z 40 tysięcy w dniu 14 września, do okolo 170 tysięcy w dniu 17 września, a do 19 wrzesnia przybywali tam jeszcze kolejni żołnierze. Inne zrodlo podaje: "9 września WP liczyło  jakieś 950.000 żołnierzy, 17 września ciągle mieliśmy jakieś 730.000, a 23 września walczyło jeszcze ok. 330.000 - a więc właściwie więcej niż wzięło udział w walkach 1 września. (...) wieczorem 28 września pozostało 55 tysięcy (wg mnie Kleeberg mial w tym momencie do 25 tys., ale potem na pocz. pazdziernika pod Lukowem zwalniano wielu do domu, a Zieleniewski mial ponad 15 tys. ludzi; plus Anders i Hel; Modlin przeciez skapitulowal tez 28 wrzesnia!) walczących żołnierzy - wraz z kapitulacją Warszawy walki zaprzestało 122 tysiące - jeszcze wieczorem 26 września stan WP wynosił ok. 235 tysięcy wojska (...)". 

Po uzgodnieniach niemiecko - sowieckich w Moskwie z godz. 15.00 naszego czasu, zakladajacych atak Armii Czerwonej nawet na dzien nastepny  17 wrzesnia, polskie najwyzsze wladze wojskowe podejmują po godz. 17.00 dnia 16 wrzesnia ostateczną decyzję o natychmiastowej ewakuacji  (ewakuacja ta nie obejmowala: marynarki wojennej oczywiscie, Polesia - ewakuacja dopiero po 25 wrzesnia, ale bez przeszkolonych do partyzantki marynarzy, Wolkowyska - chociaz dnia 16 wrzesnia rano  Naczelne Dowodztwo zmienilo plan dla GO "Wolkowysk" i rozkazalo jej koleją  ewakuowac sie na  poludnie do Malopolski Wschodniej, Grodna - ale wojska liniowe juz dnia 11 wrzesnia przed poludniem dostaly rozkaz ewakuowania sie z Grodna m.in. do Lwowa, Wilna i Oran,  KOP-u,  Warszawy z Modlinem, wojska nad Bzurą - za wyjątkiem lotnictwa, ktore ewakuowano na wschod o swicie 17 wrzesnia, Helu i Oksywia - glowne uderzenie na Kepe Oksywską przewidywali Niemcy na 17 wrzesnia,  Lwowa - wylacznie Maczkowi wydano 15 wrzesnia pierwszy rozkaz o pilnym odjezdzie na Przedmoscie oraz jednemu pododdzialowi przeznaczonemu do szkolenia - na Bobrkę, a takze Przemysla - w rozkazodawstwie Rydza Smiglego, bo ta ostatnia twierdza zostala opuszczona przez Sosnkowskiego dnia 16 wrzesnia) wszystkich rodzajòw wojska na Przedmoscie Rumunskie. Kierunek dla garnizonow: Dubno (najpierw zabezpiecza wojska z Polesia, a potem koncentracja na wschod od Lwowa, stacja Krasne), Luck (najpierw zabezpiecza wojska z Polesia, a potem - wschod od Lwowa, Busk i stacja Krasne), Kowel (garnizon odchodzil najpierw na pld - zachod w kierunku na Busk, jednak - mając odciete drogi ku Wegrom -&nbssp;poszli na zachod do Chelma), Brzesc (blokowanie Korpusu gen. Guderiana do ok. 25 wrzesnia, ale w nocy 16 na 17 wrzesnia zdecydowano o wycofaniu sie na poludnie w ogolnym kierunku na Chelm), Lublin (obrona okręzna wraz z Brygada Roweckiego, a potem wycofywanie się na Chelm), Armia generala Piskora (obrona srodkowej Wisly w celu odbioru jednostek z rozbitej Armii "Prusy" i poczatkowo dla przyjęcia wojsk znad Bzury oraz dla umozliwienia Frontowi Polnocnemu odchodzenia na Chelm - Hrubieszow -  wschod od Lwowa; a takze w celu ochrony wycofujacych sie dywizji Armii "Krakow" w kierunku Tomaszowa Lubelskiego), Krzemieniec (odchodzenie na Tarnopol juz 16-go i nocą16 / 17 wrzesnia); dla Maczka od 15 wrzesnia i dla Luckiego od 16 wrzesnia rozkazy mowily o odjezdzie na Halicz / Zloczow - Przedmoscie Rumunskie; dla generala Deba Biernackiego w dniu 16 wrzesnia przewidywano wycofanie sie po osi: Kock - Leczna - Chelm - Hrubieszow - Uhnow - wschod od Lwowa - Przedmoscie Rumunskie; dla bardzo - 13.500 ludzi jeszcze 20 wrzesnia i az 150 dzial roznego typu - silnego garnizonu Wlodzimierz Wolynski przewidywano: zabezpiecza Front Polnocny od pld - wschodu i odchodzi potem wraz z nim w kierunku stacji Krasne na wschod od Lwowa; po 25 wrzesnia od wschodu te ugrupowania mialy byc osloniete przez generala Franciszka Kleeberga, ktory mial odchodzic na Przedmoscie trzema kolumnami: na Luck, do Dubno i pod WisniowiecZadziwia szybkosc polskiej reakcji na to, co dzialo sie na Kremlu! Powyzej przedstawione plany wycofywania wojska na Przedmoscie, powstaly w dniach 12 - 16 wrzesnia i byly na biezaco modyfikowane, bowiem od 15 wrzesnia wieczorem nie brano juz pod uwage garnizonu Lwowa i trzech dywizji Sosnkowskiego, a od 16 wrzesnia wszystkich sil podporzadkowanych generalowi Piskorowi. Cala ta koncepcja obrony na Przedmosciu dowodzonym bezposrednio przez Rydza Smiglego opierala sie na sojuszu z Rumunia, ktora miala zapewnic swobodny tranzyt broni do Polski oraz na sojuszu z Francja, ktorej zaangazowanie od 17 wrzesnia mialo odciagnac niemieckie dywizje pancerne na front zachodni, a w Paryzu mial pracowac Rzad RP pod kierunkiem generala Felicjana Slawoj Skladkowskiego. Po spodziewanym ataku sowieckim 17 lub 18 wrzesnia przewidywano walczyć z Armią Czerwoną w razie natarcia z jej strony oraz prób rozbrajania naszych oddziałów; wykluczało to traktowanie Rosjan jako "sprzymierzencòw" lub rozwiązywanie jednostek bez walki.  Poniewaz jednak polska doktryna wojenna nie przewidywala walk na dwa fronty, więc zakladano wydanie natychmiast instrukcji o ewakuacji "najkròtszymi drogami" za granicę, tak aby wnetrze Kraju "opustoszalo wojennie"; Flota Pińska i Korpus Ochrony Pogranicza mialy walczyc w celu nie przepuszczenia sowietow przez wschodnią granice; wszystkie oddzialy liniowe i rezerwowe mialy wystawiac ubezpieczenia "od strony broni pancernej" Armii Czerwonej i rozpoczynac dzialania bojowe dopiero po zaatakowaniu przez wroga lub po sowieckiej odmowie przepuszczenia nas ku granicy. Popoludniem 16 wrzesnia wiele z powyzszych planow uleglo przyspieszeniu lub zmianie, bowiem  wnętrze kraju mialo calkowicie "opustoszeć wojennie". Omawiam to ponizej

Dlatego po godz. 17.00 dnia 16 września Sztab Główny wydał rozkazy do pilnej ewakuacji w  kierunku Przedmościa Rumuńskiego dla: 

Dąb - Biernackiego (sztab w Łęcznej; garnizon gen. Plisowskiego w Brześciu, z ktorego ewakuuje sie ok. godz. 01.00 w nocy 16 / 17 września wg tomu Zawodnego - za wyjątkiem jednego batalionu, ktory będzie walczyl samotnie 6 dni takze z sowietami; kawaleria Andersa i Zakrzewskiego; dla 39 DP (wslawionej potem parodniową obroną rejonu Hrubieszowa przeciwko Armii Czerwonej), 10 DP, 41 DP, 13 BP i.t.d.; siły generała  Dąb - Biernackiego w planach Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego miały być zabezpieczone od zachodu przez Brygadę Roweckiego skoncentrowaną wokół Lublina i wojska Piskora  pozostające wzdłuż Wisły, ale od rana 14 września dowódcy ci podporządkowali się Sosnkowskiemu, który dążył do skoncentrowania sił we Lwowie, czym uniemozliwili oni obronę Lubelszczyzny przed Niemcami i  narazili wojska na ogromne straty). Do 19 wrzesnia Front Polnocny odtworzył gotowość bojową, a dowództwu Frontu Północnego podporządkowana została m.in. 39 Dywizja Piechoty, składająca się częściowo z oddziałów 3 Dywizji Piechoty. Do 14 wrzesnia "w ramach odtwarzania jednostek z rozbitych polskich pułków powstały m.in. 19, 13, 29 i 3 Brygady Piechoty". Po otrzymaniu 18 wrzesnia wiadomości o "ostatnim rozkazie Naczelnego Wodza, kierującym wojska do Rumunii lub na Węgry", dowódca Frontu Północnego postanowił opanować Zamość i stamtąd isc na zachod od Lwowa. W dniach 14 - 18 września gen. Dab Biernacki rozkazal zniszczyc zapasy broni jakie pozostaly w Stawach kolo Deblina, bronionych tylko przez 1200 ludzi; w Stawach zniszczono dnia 18 wrzesnia m.in. 281 sztuk artylerii.  

dla garnizonu Chełma (rozkaz zrzucony z samolotu), 

dla oddziałów na stacjach Kamionka Strumiłłowa - Krasne - Brody (zawiadamiała 63 Eskadra Obserwacyjna), 

dla oddziałów pod Włodawą (godz. 18.50) i pod Sławatyczami (dla 33DP), 

dla Włodawy (m.in. artyleria Pałubickiego; tylko dzięki temu niemiecka 3DPanc. zajęła Włodawę  i wysłała szpice na południe w stronę Chełma  oraz na południowy -  wschód dnia 16 wrzesnia do Lubomla i w stronę Szacka) i dla Dorohuska; w tym rejonie niemieckie lotnictwo dnia 16 wrzesnia atakuje nasze kolumny marszowe: na trasie Brześć -  Kowel rozproszono jedną kolumnę, ale bez wiekszych wynikow zaatakowano kolumny na szosie Piszczac (20 km na  południowy wschód od  Brześcia) – Małoryta (50 km na południowy wschód od Brześcia) i na północ od Lubomla (50 km na zachód od Kowla),

dla Brygady Maczka

dla garnizonu Krzemieńca

eskadr spod Łucka (które odlecą pod Kołomyję), 

dla generała Trojanowskiego w Kowlu, dla gen. Kossakowskiego w Szacku

dla Brześcia (gen. Plisowski) ok. godz. 19.00 (na polnocy Kraju w rejonie Kaluszyn - Latowicze oraz Minsk Mazowiecki - Garwolin a takze pod Pragą, ktorą   Niemcy zaczeli dopiero dnia 16 wrzesnia blokowac, nieprzyjaciel tego dnia 16 wrzesnia napotkal zdecydowany opor, podobnie jak pod Twierdzą Brzesc; wg Niemcow w  Puszczy Bialowieskiej sa sily polskie rowne 1 - 2 dywizjom, ktore bronią calego kompleksu lasow), 

dla całego lotnictwa nad Bzurą (m.in. 132 Eskadra Myśliwska miała świtem 17 września przelecieć do Lublina, jednak wydarzenia w tym  mieście z 16 wrzesnia spowodowały, że samoloty eskadry poleciały inaczej, np. w kierunku wschodnim), 

dla batalionu czołgów Łuckiego

dla gen. Przeździeckiego w Wołkowysku  i.t.d

Porwit podaje, że nocą 15/16 września generał Piskor dokonał zmiany rozkazow Marszałka i o  godz. 10.00 dnia 16 września odebral dowodzenie generałowi Szyllingowi nad Armią "Kraków" (Szylling do konca zycia nie odwazy sie opublikowac wspomnien). Opozycja juz 12 wrzesnia planowała zgromadzić odpowiednie siły we Lwowie na wypadek zbliżającego się ataku sowieckiego. Tak więc zamiast wokol Lublina, szpica Brygady Roweckiego o  08.00 rano dnia 16 września znalazla się 11 km od Tomaszowa Lubelskiego i stanie na parę  godzin, mimo że dwa czołgi niemieckie uciekły na widok Polaków. Trwa boj w rejonie Cieszanow - Niemirow polskich jednostek wykonujacych rozkazy "odsieczy Lwowa". Lacznie jednostki podlegle Piskorowi dnia 17 wrzesnia liczyly ok. 75 tys. zoln., ok. 177 dzial i 80 czolgow

Generał Sikorski od wieczora 14 wrzesnia przebywal pod sowiecka granicą i po drugim już noclegu  w Zbarażu udaje się na cały dzień 16 września do Tarnopola, blisko granicy sowieckiej. Wieczorem 16 września i nocą 16 na 17 wrzesnia będzie w Trembowli, o czym pisze Stanisław Strumph - Wojtkiewicz (gen. Sikorski bedzie  jeszcze raz ponownie w Trembowli spedzal dwie noce 18 na 19 wrzesnia i 19 na 20 wrzesnia 1939 po  przylocie tutaj spod Czerniowiec,  a skąd  odleci 20 wrzesnia na lotnisko pod Bukaresztem na rozmowe z gen. Faury; pod opieką dwoch polskich oficerow wywiadu, sam Sikorski w Trembowli  byc moze prowadzil rozmowy z Chruszczowem lub / i z Timoszenką, ktorzy wg Kunerta tam w tym momencie przebywali - dane te opublikowala pani Izabela  Horodecka -  Malkiewicz, ktora przez caly dzien 19 wrzesnia 1939 roku  uczyla Sikorskiego jezyka francuskiego i ukrywala go na terenie szpitala wojskowego w Trembowli - to szpital podlegly Szareckiemu, a pani Horodecka - Malkiewicz to zona prokuratora warszawskiego i moja powinowata, o czym pisze na  stronach genealogicznych! Dnia 17 wrzesnia rankiem gen. Sikorski wyjechal z Trembowli na zachod i szybko dotarl do Stanislawowa, gdzie miescilo sie dowodztwo "Nowej" Armii "Karpaty" generala Fabrycego). Sytuacja w Tarnopolu byla na tyle skomplikowana dnia 16 wrzesnia, ze do dzisiaj walki o to miasto 18-go i 19 wrzesnia (np. o zabytkowy kosciol dominikanow 19 wrzesnia) są trudne do udokumentowania; sama okupacja Tarnopola zaczela  sie o godz. 15.00 dnia 17 wrzesnia, a wieczorem sowieci rozpoczeli masowe aresztowania przy pomocy komunistycznych kolaborantow

Generał Smorawiński pozostał 16 wrzesnia w Zbarażu (o godz. 11.00 dnia 17 września w asyście sowieckiego  oddziału rozpoznawczego z 24 Brygady Czołgów jaki jest w Zbarażu od godziny 10.00, ogłoszono tutaj, że sowieci to "sprzymierzeńcy").

Sowieckie przygotowania wojenne widać gołym okiem na południu Polski: dla KOP "Skała Podolska" "... nie było to niespodzianką ...", że  sowieci w nocy 16/17 września uderzyli. Od rana 16 września do Kołomyi spływają meldunki znad Zbrucza o wzmożonym ruchu rosyjskich   jednostek pancernych i zmotoryzowanych. Dnia 16 wrzesnia KOP “Podole” ze Sztabem (dnia 15 wrzesnia kwatera glowna tego pulku byla jeszcze w  Kopyczyncach) w Czortkowie otrzymuje od rana wielką ilość doniesień o sowieckiej koncentracji wzdłuż rzeki Zbrucz. Ocenia się to błędnie dnia 16 wrzesnia rano (poniewaz dn. 15 wrzesnia Armia Czerwona nie zaatakowala, mozna bylo dnia następnego odniesc tylko chwilowo takie wrazenie) jako akcję  propagandową, podobną do tej z czasów kryzysu czechosłowackiego z 1938 roku - szefem wywiadu KOP był mjr Jan Curbski (mamy inf. że  dnia 17.09 informował II-gi Oddział w Kołomyi, że sowieci "zbliżają się do rzeki Dniestr"). 

Brak danych na temat nadchodzących do II-ego Oddziału Sztabu Nacz. Wodza depesz. Ta napięta sytuacja na południowo - wschodnim krańcu  Państwa Polskiego powoduje, że gen. Narbut - Łuczyński dnia 16  września zdecydował się na osobisty przyjazd do Kołomyi. W  Tarnopolu bowiem przez megafony uliczne ogłaszano "że w dniu następnym sowieci wkroczą do Polski jako sprzymierzeńcy".  Ogłaszały to władze cywilne Tarnopola (zobacz: A. J. Narbut Łuczyński, Londyn 1966; "Tydzień Polski", 13 września 1984; "Das Erbe von Jalta", Hamburg  1985)Symptomy zdrady widać było na Wołyniu, gdzie o 02.00 w nocy 16/17 września telefonowano do KOP w Ostrogu, aby sowietów traktować jako sprzymierzeńców (podobnie przeciez w Warszawie postapil general Juliusz Rommel i prezydent Starzynski) - batalion KOP "Ostróg" świtem 17 września  podczas bohaterskiej obrony został zdziesiątkowany. 

A w centrum Kraju Niemcy dopiero zbliżają się (ogolny kierunek niemiecki to Chodel - Bychawa; dopiero rozbudowują przyczolki Pulawy, Deblin - zajety 16 wrzesnia, Gora  Kalwaria nad Wislą; z Deblina na polnoc pod Maciejowice oddzialy niemieckie sie nie posuwaly; w skladnicy uzbrojenia w Dęblinie Niemcy zdobyli dnia 16 wrzesnia ok. 100 sprawnych samolotow, ale samo lotnisko pod Deblinem zajeli 15 wrzesnia, a skladnice w Stawach rano 18 wrzesnia) do Lublina i dnia 16 września na przedpolu miasta dochodzi do dwóch walk; dnia 17 września niemiecka 14 DP, w sile tylko 2 batalionow, rozpoczęła rankiem natarcie na Lublin; Polacy ponieśli duże straty, wiec po południu 17 wrzesnia płk Bartak polecił obrońcom wycofać się w kierunku na Piaski i Łęczną, czego nie wykonano w calosci - inf. tez w książce "Bronili miasta i honoru" Alojzego Gzelli. Wieczorem 16 września wystąpiły w Lublinie niebezpieczne oznaki zdrady we władzach cywilnych miasta: wojsku bowiem kazano opuścić miasto mimo innych rozkazow Rydza Smiglego i dużych zapasów amunicji (mimo tego część załogi Lublina broni miasta przed Niemcami do rana 18 września i opuszcza miasto kierując się na wschód, za Wieprz, dopiero po informacji o ataku sowieckim); negatywną rolę odegrał ówczesny p.o. prezydenta LublinaO podobnych zjawiskach dywersji donosił  na poludniowej Lubelszczyznie oddział kawalerii Dunin - Żuchowskiego, który spod Zamościa przez Turobin dostał się do Kombinowanej Bryg. Kawalerii pułkownika Zakrzewskiego

Nadal transportami kolejowymi spływają wojska do Małopolski Wschodniej, 

czemu Niemcy chcą przeszkodzić bombardując stację Równe, co zablokowało w Kostopolu 17 pociągów ewakuacyjnych. W skutek bardzo  zlych warunkow atmosferycznych dnia 16 wrzesnia Niemcy uzyli tylko czesci  sprawnego lotnictwa: rozpoznali, ze na polnoc od linii kolejowej  Brzesc - Pinsk - Luniniec ruch pociagow byl maly, a linia Wolkowysk - Lida byla parokrotnie przerwana z szescioma rozbitymi eszelonami  polskimi - linie tą naprawiono wieczorem 17 wrzesniana trasie Lublin - Chełm -  Kowel stalo bardzo wiele pociągów pod parą; wg niemieckiego  lotniczego  rozpoznania trasa Chełm - Kowel - Rożyszcze byla wielokrotnie przerwana, a odcinek Kowel - Równe "w mniejszym  stopniu zajęty  pociągami"; na stacji w Kowlu i na odcinku Równe - Dubno stalo wiele skladów. Podobnie stały zablokowane pociągi na linii Brześć - Włodawa, pod Domaczewem (wiele pociągów z ponad 20.000 żołnierzy). W rejonie stacji Małoryta na linii Brześć -  Kowel stało wiele pociągów z zaopatrzeniem ale dyscyplinę tutaj utrzymano. Sprawna była m.in. linia Kowel - granica sowiecka, choć przed samym Kowlem tor był uszkodzony. Od dnia 15 września linia Dubno - Lwów funkcjonowała tylko do Radziwiłłowa, dlatego batalion nowych czołgów majora Łuckiego rozładowano w Ożydowie. W tym rejonie 15 września wyładowywano też 35 DP, a w Kamionce Strumiłowej rozładowano 33 pal.  Dnia 16 września 35 DP weszła do Lwowa, a batalion czołgów dojechał do stacji Krasne na  wschód od Lwowa (wieczorem 16 września część batalionu pancernego nie  wykonała rozkazu odejścia na południe na Złoczów, a pozostała na stacji Krasne i rankiem 17 września chciała jeszcze iść "na odsiecz Lwowa" mimo powtórnego rozkazu Sztabu Naczelnego Wodza). Dnia 16 wrzesnia Niemcy bombardowali odcinki kolejoweBaranowicze - Brześć, Baranowicze - ŁuniniecBrześć - Chełm, Kowel - Równe oraz  Chełm - Kowel, jjednak sami nie dostrzegli efektow. Linia Łuck - Lwów pracowała nawet po ataku sowieckim, a dwa pociągi pancerne dnia 16 września stały w Kiwercach i Łucku. Dnia 17 wrzesnia do Lwowa wjezdzaly swobodnie pociagi od strony poludniowo - wschodniej. 

Stojące od 16 września pod Dublanami trzy składy z 2.000 ckm-ów i 50.000 granatów dopiero 19 września w obliczu  atakujacych sowietow, ze stacji Dublany dojechały do Lwowa

W ogniu walk 16 września zadziwia postawa generała Langnera, który dnia 16 września nie stoczył żadnych walk pod Lwowem. Langner   tego dnia nie zgodził się też na pomoc artyleryjską dla Maczka, mimo że szwadrony Maczka miały dnia 16 września kontakt z siłami  Sosnkowskiego w Janowie Lwowskim. A przecież Niemcy 16 września "mieli skąpo amunicji" i głodowali pod Lwowem!  M.in.: Langner,    dowodca  "Orla", Rowecki i dowodca  Warszawy - Ròmmel, postepowali identycznie: Ròmmel  bowiem odmowil pomocy wojskom walczącym nad Bzurą, co ma w 2008 roku odzwierciedlenie w haslach encyklopedii "Wikipedia"; mimo tego w nocy 17 na 18 wrzesnia odnieslismy w tej bitwie kolejny sukces, rozbijając niemiecką obrone na rzece Bzura, dzieki czemu 45 tys. polskich zoln. dotrze do Warszawy i ModlinaTylko dowodca okretu podwodnego zostal skazany w Anglii prawomocnym wyrokiem za swoje postepowanie w 1939 roku.   Takze Sosnkowski nie mając żadnego rozeznania w ogólnym położeniu wojsk  niemieckich i w sytuacji politycznej na  granicy sowieckiej dnia 16 września popełnia kolejne fatalne błędy: 11 DP kieruje na północ do wsi Szkło (na zachód od Lwowa). Wszystko to dzieje się mimo kontaktu jaki ma Sztab Główny Stachiewicza z Maczkiem  (Maczek od switu 13 wrzesnia jest w m. Żółkiew, ktorą wieczorem 16 wrzesnia zaatakowali Niemcy i dn. 16 wrzesnia otrzymuje on powtornie rozkaz odjazdu spod Lwowa na Przedmoscie Rumunskie) tego właśnie dnia po południu, a Maczek ma bezpośredni kontakt drogowy ze Lwowem i z Sosnkowskim (przez Janów Lwowski i  poprzez OW Iwanowskiego). Wieczorem 16 września  Sosnkowski kontaktuje się radiowo z Piskorem, ale nie wysyła depeszy do generała Dembińskiego do Drohobycza lub Stryja, choć jest to taka sama odległość, a Dembiński do nocy 18 na 19 września ma kontakt z Szefem Sztabu generałem Stachiewiczem (który tejże nocy z 18 na 19 wrzesnia organizował  w Kutach Przedmoście "Czeremosz" m.in. w celu odbioru trzech kolumn wojska z Polesia; dzieki temu miedzy 18 a 21 września drogą przez most w Kutch wycofywali się żołnierze, ktorych odwrót osłaniało polskie lotnictwo, oddziały KOP "Podole” oraz czolgi robiące wypady z Rumunii; w walkach z sowietami pod Kutami zginął Tadeusz Dołęga Mostowicz; czolgi sowieckiej 12 Armii zajęly Kuty 21 września)

Niemcy dnia 16 wrzesnia zajeli Przemysl, pomimo rozkazòw Marszalka Smiglego do jego obrony

Identycznie jak dowodca "Orla", Langner we Lwowie i jak Ròmmel w Warszawie zachowuje się takze Piskor w dniach 15 i 16 września:  unikanie walki, czekanie na listy od Langnera (cały czas latały między nimi samoloty, m.in. o godz. 07.00 dnia 16 wrzesnia do Lwowa przyleciał samolot od Piskora i Roweckiego; po południu 16 września do Roweckiego przyleciał drugi samolot ze Lwowa; wykorzystywano lotnisko w Radziechowie) i gromadzenie sił jako argumentu po ataku sowieckim. A Rowecki tymczasem świtem i rano 16 września jest już w Obroczy -  Krasnobrodzie - Rudce - Zwierzyńcu - we wsi Zielone o 11 km od Tomaszowa Lubelskiego. O godz. 12.00 dnia 16 września Piskor  wydaje Roweckiemu rozkaz aby "jak najwcześniej" zająć Tomaszów i co się wtedy dzieje? Rowecki zaś ogłasza, że nie ma benzyny (szkoda, że to oni spalili w Szastarce zapasy benzyny lotniczej), mimo że nieco wcześniej miał paliwa dla jednego pułku zmotoryzowanego, którym po benzynę chciał jechać do Rawy Ruskiej. W południe 16 września  Rowecki zarządza zniszczenie części pojazdów, mimo że 14 września - wg rozkazów Marszałka - miał przejechać do Lublina, a potem na Chełm, gdzie było dla niego przygotowane paliwo! O godz. 14.00 Piskor wydaje ustny rozkaz, aby "ruszyć zaraz na Tomaszów Lubelski". Piskor o godz. 15.00 dnia 16 września w pisemnym rozkazie informuje, że Rowecki zajął Tomaszów. Planuje aby przez Tomaszów rozpoznawać w kilku kierunkach w nocy 16/17 września - do czego dojdzie (np. Bełżec na poludniu i na polnocy Tarnawatka). Niestety oddziały w tym rejonie rankiem 17 września ogarnęło prawdopodobnie rozprzężenie (wg Piskora radio podawalo wiele razy 17 wrzesnia o sowietach), a w miescie pojawila sie dywersja i ostatecznie w nieznanych okolicznościach Rowecki dnia 17 września opuścił Tomaszów Lubelski; jednakze wiadomo tez, ze "na wiesc o sowietach" niemieckie wydzielone oddzialy pancerne "zostaly zawrocone do Tomaszowa" (z Rawy Ruskiej) dnia 17 wrzesnia wieczorem i dlatego Rowecki będzie musial o to miasteczko walczyc powtornie 18 wrzesnia; niem. 2 Dyw. Panc. w nocy 17 na 18 wrzesnia dostala rozkaz wstrzymania działań w kierunku na Kamionkę Strumiłową i pozostania w rejonie Rawa Ruska – Żółkiew z powodu agresji sowieckiej. 

W tych samych godzinach 16 września trwały gorączkowe przygotowania wojsk na Polesiu i Wołyniu: 

w Brzeżanach (jest tutaj 16 września ok. 10.000 żołnierzy, moździerze, saperzy, artyleria, kawaleria), w Kowlu (wiele batalionów piechoty,  ON,  ckm-y, artyleria konna, Zakłady Inżynierii, saperzy, podchorążowie, grupa mostowo - kolejowa, Ośrodki Zapasowe kilku dywizji piechoty,  moździerze, inne oddziały kolejowe i.t.d.), w Równe (w Równe jest ministerstwo komunikacji, artyleria, piechota z Tczewa, sztab KOP  "Równe", części 13 DP, szpital polowy), w Łucku (dwa silne zgrupowania kawalerii - K. Halickiego od 15 września, rezerwiści, trzy  oddziały pancerne, na lotnisku w Lucku wg Niemcow bylo dnia 16 wrzesnia 5 naszych samolotow mysliwskich; dnia 18 wrzesnia bylo w miescie Luck  jeszcze 9 tysiecy polskich zoln., w tym do 1 tys. oficerow), we Włodzimierzu Wołyńskim (12  świeżych batalionów piechoty, artyleria różnych kalibrów m.in. 155 i 100mm, oddziały wojska w dniu 17 września osiągnęły wartość bojową równą wartości bojowej pełnych, etatowych 2 dywizji piechoty i byly świetnie nasycone bronią maszynową; Gen. Sawicki, który organizował tą GO "Włodzimierz" czerpał gros swojego zaopatrzenia ze składnicy w Stawach; silne lotnictwo bombowe na lotnisku w Faleniczach koło Włodzimierza, złożone w dniach od 13 i 14 do 17 września z dwóch eskadr)

W Buczaczu, Ponikwach koło Brodów (tutaj dnia 15 wrzesnia stracilismy az 5 samolotow),  Horodence, Kutach i Kołomyi, w Brzeżanach, Młynowie, Dubno, Równo, Krzemieńcu, ZaleszczykachUżyńcu pod Młynowem, WielickuZłoczowie (np. pluton lotn. Armii "Kraków"), Haliczu i w Brodach oraz pod Kiwercami kompletne zmotoryzowane rzuty kołowe sił lotniczych.   Samoloty komunikacji cywilnej PLL "LOT" byly juz do dnia 13 wrzesnia ewakuowane poza obszar Polski, m.in.  na Lotwe, do Estonii,  Finlandii, Rumunii i Wielkiej  Brytanii.  Doświadczalne Warsztaty Lotnicze (RWD) w Warszawie ewakuowały samoloty znajdujące się w wytwórni do  Stanisławowa, a stamtąd 14  września do Bukaresztu.  Lącznie w Rumunii znalazlo sie 107 samolotow cywilnych, w tym  sanitarne,  sportowe i LOT-owskie

W Dubno zapasy broni maszynowej, batalion kolarzy (saperzy), artyleria podpułkownika Jana  Cudka, lotnicy i Grupa "Dubno" (m.in.  czołgi i  elektrotechnicy, saperzy) - dnia 15 września przybył tu z "wizytą" gen. Sikorski (zapewne posługiwał się 53 Eskadrą Obserwacyjną z  lotniska pod  Zbarażem,  ktorej czesc wymknela sie spod centralnego dowodzenia), który być może skontaktował się też z  Jakubowskim - Skorobohatym, dowódcą zgrupowania oficerskiego. Oddziały z Krzemieńca odchodzą do Tarnopola, a ze Złoczowa do Brzeżan

Na stacji Lubomirsk: Pułk KOP  "OsowiecTabaczyńskiego i artyleria Walaska; między stacjami  Kostopol a Równe stoi 3 pułk  piechoty KOP "Głębokie"; Kostopolu  ZGO "Grodno" podpułkownika E. Czerny (artyleria, oddziały  forteczne i.t.d.), pociąg  Kierownictwa Marynarki Wojennej  (łącznie na stacji Kostopol 17 pociągów). 

A tymczasem na Lubelszczyźnie rozpoczął się ruch wojsk na południowy - wschód poprzedzony 16 września rozpoznaniem kawaleryjskim  wysłanym z Chełma w kierunku Uhnowa

Warszawa dnia 16 września nawet nie przyjęła niemieckiego parlamentariusza. Meldunek z Warszawy dla Marszałka doleciał na  lotnisko Młynów, jednak wieczorem 16 września dywersja przerwała połączenia telefoniczne z Mlynowa na Kołomyje. Pod Pragą, ktorą   Niemcy zaczeli dopiero dnia 16 wrzesnia (podaje sie tez 15 wrzesnia) blokowac, sytuacja wynikala z ewakuacji polskich jednostek po 10 wrzesnia do Malopolski Wschodniej

Olszyna - Wilczyński z Wołkowyska jedzie do Kleeberga do Pińska. 

Marszałek Rydz - Śmigły od nocy 15/16 września dowodzi bezpośrednio Przedmościem Rumuńskim, a to wobec odmowy przez  Sosnkowskiego wykonania manewru na południowy - wschód (już dnia 13 września). Mimo tego dnia 16 września odbijamy Stary Sambor i  uderzamy na Horodyszcze. Sosnkowski po południu 16 września w leśniczówce Jaryna nie wystawia znaków dla polskiego lotnictwa przez co  kolejne nasze samoloty (m.in. z 31 Esk. Rozpoznawczej, 26 Eskadry Obserwacyjnej, 23 Esk. Obserw. (15 września), 113 Eskadry Myśliwskiej (tez  juz  15.09)) nie  mogą  mu przekazać ostatecznych rozkazów Marszałka ("Naczelny Wódz usiłował rozkazem lotniczym ściągnąć siły gen.  Sosnkowskiego przez Stryj na  Dniestr, co okazało się niewykonalne"). Wg Jerzego Pawlaka ("Polskie eskadry ...") Sosnkowski ma "stałą i  regularną" łączność  ze Lwowem za  pomocą "lwowskiej jednostki lotniczej" dnia 15 i 16 wrzesnia

W tym też dniu 16 wrzesnia następuje reorganizacja polskiego lotnictwa myśliwskiego i bombowego (16 września utworzono m.in. nową Eskadrę   Rozpoznawczą pod Kołomyją), a obecność w powietrzu nad Galicją Wschodnią niemieckich samolotow jest znikoma

Na Przedmościu Rumunskim trwają polityczne przygotowania na atak sowiecki: 

planuje się połączyć Ekspozyturę MSZ w Bukareszcie z "K-7" - okólnik MSZ wysłany z Kut 16 września zawiadamia nasze placówki  dyplomatyczne o takiej koncepcji Ekspozytury MSZ-u. Dnia 16 września Śmigły ostatecznie zakonspirował w rękach płka dypl. Tadeusza Schatzela,  majora Edmunda Galinata i Wiktora Tomir - Drymmera organizacje dywersyjne i wywiadowcze: "Grunwald" i "K-7". Galinat dostał po południu 16 września w Kołomyi rozkaz utworzenia Polskiej Organizacji Wojskowej we wnętrzu kraju, który miał "opustoszeć  wojennie" po ataku rosyjskim. Po uzgodnieniach niemiecko - sowieckich w Moskwie z godz. 15.00 naszego czasu, zakladajacych atak Armii  Czerwonej nawet na dzien nastepny 17 wrzesnia, polskie najwyzsze wladze wojskowe w Kołomyi podejmują po godz. 17.00 dnia 16 wrzesnia  ostateczną  decyzję o natychmiastowej ewakuacji wojska z Lubelszczyzny i z Wolynia na Przedmoscie Rumunskie. Po południu w Kutach  minister Beck rozmawia z ambasadorem rumuńskim Grigorcea o "prawie polskiego rządu do swobodnego przejazdu przez Rumunię do  Konstancy" i stąd do Francji.  Ambasador Grigorcea z Wyżnicy (graniczne miasteczko rumunskie) wieczorem 16 września dzwoni do ministra  Gafencu w  Bukareszcie i dostaje od niego zapewnienie, że Rumunia pozwala na wolny przejazd Rządu RP przez swoje  terytorium do Francji. Wczesniej bo od 15 września rozważano takze dla rządu przelot przez Rumunię samolotami - całość tego planu omówili Beck ze Śmigłym w Kołomyi późnym wieczorem 15 września. Powyzsze zapewnienia rumuńskie zostaną przekazane Beckowi przez Grigorcea dopiero około godziny 14.00 / 14.30 dnia 17 września w Kutach. W sferze dyplomacji odnotujmy też wyjazd dnia 16 września z Kut do Czerniowiec faktycznego wiceministra spraw  zagranicznych M. Arciszewskiego (prowadzi techniczne rozmowy na temat lotniczego lub lądowego przejazdu rządu polskiego do portu Konstanca) oraz szefa "Związku Polaków za Granicą" Władysława Raczkiewicza (od 13  września był w  Kutach a nie - jak sie nieraz blednie podaje - w  Rumunii). O  ambasadorach  alianckich 16 września brak wiadomości, mimo to o  24.00 czasu angielskiego w nocy 16 na 17 wrzesniaLondynie radca MSZ L. Collier  zapisuje, że "właśnie sowieci wkroczyli do Polski". O  24.00 ale zapewne czasu polskiego ambasador amerykański depeszuje z Czerniowiec do USA i informuje, że ambasadorowie i poselstwa   w Kutach i Zaleszczykach zostały poproszone 16 września o opuszczenie terytorium Polski i udanie się do Rumunii

Wsrod oficerów Sztabu Glownego wieczorem dnia 16 września panowal nastroj optymistyczny; cieszono sie z informacji jakie naplynely o gen. Sosnkowskim

Sowiecki atak wyczuwano jednak na Wołyniu, gdzie 53 Eskadra Obserwacyjna rozpoznawała rejon Sarn, a pociąg pancerny w nocy 16 / 17  września stanął nad granicą w Rokitno, a potem w Ostkach. Podobnie było na Przedmościu, gdzie koło Delatyna zestrzelono sowiecki samolot  rozpoznawczy. Na Polesiu (np. Drohiczyn Poleski) o godz. 23.00 dnia 16 września wysłuchano sowieckiej audycji z Mińska na Bialorusi zapowiadającej w dniu następnym wkroczenie Armii Czerwonej do Polski w celu "ochrony braci Białorusinów i Ukraińców". O 24.00  w nocy   16/17.09 informację o tym przekazano do ewakuującego się właśnie Sztabu Twierdzy Brześć, który rozkazał odchodzić pilnie na  południe  na  Kamień Koszyrski. O (w Niemczech w 1939 roku mogl obowiazywac czas letni, co daje 1 godzine roznicy) godz. 21.00 dn. 16 wrzesnia radio Breslau (wg Pobog - Malinowskiego) w audycji po polsku komentuje sowiecką  koncentrację  nad wschodnią polską granicą jako zapowiedź inwazji! Ambasador Francji depeszuje z Londynu do Paryża do Daladiera i  przekazuje ocenę  brytyjczyków, że sowieci zajmą Wileńszczyznę - uzgadniane jest wspólne stanowisko Aliantów na taką ewentualność.  Nawet w  Zaleszczykach czuć wojnę ze  Związkiem Sowieckim: szpitale polowe dostają rozkaz powrotu znad granicy rumuńskiej do Trembowli  lub do zatrzymania się pod Tarnopolem;  ambasador amerykański jest poproszony o opuszczenie terytorium Polski i  przejeżdża do Czerniowiec (ok. 20.00  dnia 16 września), ale władze cywilne Zaleszczyk mają bezwzglednie pozostać na miejscu do czasu wkroczenia Armii Czerwonej

Niemcy nadal 16 września obawiali się francuskiej ofensywy, więc tego dnia rozpoczęli rozmowy o organizacji polskiego rządu  podporządkowanego Rzeszy (Władysław Studnicki przyjechał do Krakowa; zostaje aresztowany w Cieszaninie Wincenty Witos, któremu taką propozycję złożyli Niemcy już w marcu 1939 roku; już 14 września Beck próbował w Szwajcarii nawiązać kontakt dyplomatyczny z  placówką  niemiecką; ambasada Rzeszy w Rumunii dnia 16 września zostaje zawiadomiona o rozmowach na temat proniemieckiego rządu w  Polsce;  Niemcy 16.09 próbują skłonić Warszawę do kapitulacji - wszystko potwierdza klęskę hitlerowców w starciu z Polakami w dniu 16  września)

I tak zaczęła się noc 16 na 17 września 1939 roku: 

W nocy z 16 na 17 wrzesnia 1939 roku, z soboty na niedzielę, komorki wywiadowcze Sztabu Glownego Naczelnego Wodza w Kołomyi zaczęły odbierac niepokojące informacje od służb wywiadowczych Korpusu Ochrony Pogranicza, o szumie silników, rżeniu koni tuz za granicą i strzałach. 

Pierwsze strzały na granicy padają o godz. 00.30 w Podwołoczyskach na moście przez Zbrucz. O godz. 23.00 naszego czasu (z Moskwą są trzy godziny różnicy, choć niektórzy podają dwie) Stalin przyjął Schulenburga i  zawiadomił go o ataku sowieckim na Polskę, choć podał, że będzie to godzina 06.00 (czyli 03.00 czasu polskiego). Stalin zapowiedział bombardowanie terenów na wschód od Lwowa od rana 17 września i prosil aby "samoloty niemieckie nie przekraczały linii Białystok -  Brześć - Lwów"; Stalin w rozmowie z Schulenburgiem zobowiązał się, ze misja sowiecka przyleci do Białegostoku dnia 18 lub najpóźniej 19 września w celu wspólnych dalszych ustaleń wojskowych, a wszystkie sprawy dotyczące działalności militarnej miały być załatwiane między niemieckim generałem Koestringiem i marszałkiem Woroszyłowem. O 23.15 naszego czasu wezwano w Moskwie ambasadora Grzybowskiego do sowieckiego MSZ w celu wręczenia mu noty sowieckiej (polski ambasador powiedzial: "Ja rozumiem, że mam obowiązek poinformować mój rząd o agresji, prawdopodobnie już popełnionej, ale ja niczego więcej nie zrobię. Jednak wciąż mam nadzieję, że rząd wasz powstrzyma Czerwoną Armię od napaści i nie będzie nam wbijał noża w plecy, gdy jesteśmy w ciężkiej walce z Niemcami"), a 15 minut wcześniej (wg mnie 02.00 czasu moskiewskiego już dnia 17 września, a 01.00 czasu białoruskiego) radio z Mińska nadaje informację, że sowieci "wkroczą" 17 września. O godz. 01.00 sowieci zaatakowali most w Husiatyniu. Do 02.00 w nocy Kotarba nie wydaje oficjalnego rozkazu do walki z sowietami, bo jeszcze nie rozpoznano ich mundurów. O godz. 01.00 (naszego czasu) w Londynie MSZ wie już o sowieckim  uderzeniu, czyli 30 min. po tej agresji. Godz.  02.00 - podpułkownik Kotarba wydaje rozkaz do walki z sowietami. godzinie 02.00 ktoś dzwonił do KOP w Ostrogu, aby sowietów traktować jako "sprzymierzeńców". O godz. 02.05 naszego czasu ambasador Grzybowski wysyła nieszyfrowaną depeszę z Moskwy (tu godz. 05 rano dnia 17 wrzesnia 1939 roku) do Kut drogą okrężną, że nie przyjął sowieckiej noty. W tym momencie - ok. godz. 03 rano - nasz pociąg  pancerny dostał rozkaz zajęcia stanowiska na granicznej stacji Ostki

Godz. 03.00 rano 17 wrzesnia 1939 roku na Froncie Sowieckim: w rejonie Podwołczyska, Trybuchowce, Husiatyn, Siekierzyńce i Załucze oddziały sowieckie uderzyły na strażnice KOP; godz. 04.20 Armia Czerwona zajęła Podwołoczyska

Był już 17 września 1939 roku i dowódca pułku KOP “Podole”, ppłk Marceli Kotarba o godz. 04.45 rano melduje do Kolomyi: "Przewaga (sowiecka) bardzo duża, bijemy się uporczywie i będę się starał jak najdłużej moje kierunki osłaniać (…)" - wojska sowieckie atakowaly w rejonie Podwołoczyska, Husiatyn i Czortkow. Do Sztabu Glownego w Kolomyi nadchodzi meldunek z Ekspozytury wywiadu nr 5 tez o godz. 04.45, a następnie napływały informacje wywiadowcze ze strażnic KOP oraz od wywiadu KOP. Nikt nie mial w Naczelnym Dowództwie żadnych wątpliwości co do charakteru, w jakim wojska sowieckie wkroczyły do Polski, mimo że swoim demonstracyjnie pokojowym zachowaniem na Podolu starały się one wprowadzić w błąd Sztab Glowny.

O godz. 05.00 rano odebrano w Kolomyi informację szefa wywiadu KOP o działaniach Armii Czerwonej "z pewnością wzdłuż całej granicy Państwa". O godz. 05.00 rano gen. Stachiewicz telefonuje do Marszalka Rydza Smiglego - omawiana jest agresja Armii Czerwonej, a pierwszy jednoznaczny rozkaz Marszałka Rydza-Śmigłego nakazuje walczyc z nowym agresorem, co potwierdzal pulkownik Jaklicz.

Ok. 05.00 rano kawaleria wroga atakuje Dederkaly, a dwie sowieckie pancerne kolumny na Wolyniu atakują Korzec i Ostrog. O godz. 05.12 utracilismy Husiatyn. W Kutach na rzece granicznej z Rumunią natychmiast otworzono posterunek i most graniczny pod dowodztwem pulkownika Stefana Soboniewskiego; dzialalo 35 cywilnych telefonow; miedzy Kosowem a Kutami utworzyly sie zatory, bowiem tego dnia 17 wrzesnia do Rumunii przeszlo od 15.000 do ponad 30.000 cywilowDzieki 4 dniowej obronie przez Kuty wycofaly sie pieszo tysiące żołnierzy i cywilow. W tym czasie szacuje sie, ze nad sowiecką granicą w nocy 16 na 17 wrzesnia stalo 30.000 polskich zolnierzy, ktorzy natychmiast odpowiedzieli na agresje sowiecką i podjeli walke: KOP (prawie 20 tys.), Flota Pinska itd. O godz. 06.00 rano dnia 17 wrzesnia sztab dowodcy KOP, generala Ruckemana Orlika, melduje z Dawidgrodka do Pinska, ze ma rozkaz bronic calej granicy wschodniej przed sowieckim agresorem. O godz. 06.25 przez Borszczów na Podolu przejechało 100 sowieckich czołgów. 

Naczelny Wódz przybył ze swej kwatery w Kolomyi do Sztabu Glownego okolo godz. 06 rano 17 wrzesnia i w obecności paru oficerów wysluchal meldunkow wywiadowczych o powstałej sytuacji: wzdluz całej wschodniej granicy państwa nastąpiła inwazja armii sowieckiej; nikt z oficerow Sztabu Glownego, ani tez Marszalek, nie miał najmniejszych wątpliwości co do charakteru, w jakim Sowiety wkroczyły do Polski. Juz wczesnym rankiem 17 wrzesnia Marszalek Rydz Smigly argumentowal, ze po agresji sowieckiej "walka stawała się niemożliwa na własnej ziemi, ale ze  trzeba ją kontynuować na terenie sojuszników i ze najracjonalniej będzie, jeżeli wszystkie siły, które tylko będą mogły, przejdą do Rumunii, względnie na Węgry, skąd można je będzie w ten czy inny sposób przetransportować do Francji, tam odtworzyć wojsko i u boku Francuzów dalej walczyć z Niemcami." Marszalek kontynuowal w ten sposob plan ewakuacji czesci wojsk polskich do Rumunii realizowany w rozkazodawstwie juz 15 wrzesnia 1939 roku. Naczelny Wódz z dużym opanowaniem i spokojem, wg generala Teofila Stachiewicza, rozważał nowo powstałą sytuację, ale "postanowień, do których doszedł w czasie rozmowy w Sztabie (godziny 06 - 09.00 rano dnia 17 wrzesnia 1939 roku), nie ujął jeszcze w formie ostatecznej decyzji. Miał ją podać dopiero po odbyciu narady z premierem i ministrem spraw zagranicznych. Narada ta miała się odbyć niezwłocznie w jego kwaterze, dokąd też wyjechał". Sztab Glowny jednoznacznie zaprzeczal, ze sowieci to sprzymierzency, bowiem rownolegle dywersanci rozsylali fonogram bez podpisu, zeby z Armią Czerwoną nie walczyc, np. taki dokument o godz. 02 w nocy 16 na 17 wrzesnia otrzymano telefonicznie w Ostrogu, a o godz. 08 rano dnia 17 wrzesnia 1939 roku dotarl do Wlodzimierza Wolynskiego, w Zbarazu podobnie o godz. 11 przed poludniem 17 wrzesnia 1939 roku. 

Juz rano 17 wrzesnia, wg pamiętnikow Juliusza Rómmla, tenze general toczy rozmowy w Warszawie z pracownikiem ambasady Zwiazku Sowieckiego, który informuje go, na kilkanascie godzin przed przekroczeniem przez Najwyzsze Dowodztwo granicy rumuńskiej, że

Marszalek Edward Rydz - Smigly nie jest już Wodzem Naczelnym i że jest nim gen. Sikorski

Marszalek Edward Rydz Śmigły, premier general Felicjan Sławoj Składkowski i minister pulkownik Józef Beck w godzinach 10 - 12.00 dnia 17 wrzesnia 1939 roku obradowali w Kołomyi, gdzie tez rano 17 wrzesnia zebral sie Rząd Rzeczpospolitej Polskiej, który ok. 11.00 wyruszyl do Kut i tutaj ponownie w poludnie 17 wrzesnia odbyl posiedzenie; na swoim ostatnim posiedzeniu na plebanii w Kutach rząd polski stwierdzil, ze wobec agresji sowieckiej zmuszony jest przekroczyc granice z Rumunią.

W miejscowosci Pistyń, w poludnie 17 wrzesnia 1939 roku Wladyslaw Sikorski prowadzi narady z Francuzami, o ktorych miejscu pobytu doskonale wiedzial. Jest szef francuskiej Misji Wojskowej, gen. Faury i kapitan de Winter.  Wladyslaw Sikorski chce wracać do - odseparowanego od 14 wrzesnia od rozkazow Naczelnego Wodza - Lwowa i podjąc z sowieckim agresorem rozmowy, gdy Armia Czerwona podejdzie pod miasto; jego atutem mają byc wojska Sosnkowskiego - Langnera oraz Roweckiego - Piskora, ktorzy podporządkowali sie od 12 i 14 wrzesnia generalowi Wladyslawowi Sikorskiemu; skutkiem dywersji probolszewickiej w Tarnopolu w dniu 16 wrzesnia, gdzie wtedy Sikorski caly dzien przebywal, sowieci podejdą na wschodnie przedpole Lwowa juz wieczorem 18 wrzesnia 1939 roku. Sikorski ząda dla swoich pomyslow poparcia od gen. Faury, ktory tego odmawia. 

Po godz. 12.00 w kwaterze Marszalka odbylo sie drugie juz spotkanie generala Stachiewicza z Marszalkiem Rydzem Smiglym, podczas ktorego Naczelny Wodz powiedział, że "postanowiono zwolnić rząd rumuński z sojuszniczego obowiązku wypowiedzenia wojny Sowietom, natomiast żądać od niego przepuszczenia rządu i wojska przez teren Rumunii, aby umożliwić nam dostanie się do Francji". Marszałek wydal  Szefowi Sztabu Glownego rozkaz, który "pokrywał się z jego postanowieniami powziętymi w czasie rannej rozmowy w Sztabie, to znaczy - wszystkie wojska mają się kierować najbliższymi drogami na Rumunię lub Węgry". Okolo 12.30 do Kwatery Naczelnego Wodza w Kolomyi przyjechał ze Sztabu Glownego oficer z meldunkiem, że czołgi sowieckie przekroczyły Dniestr i kierują się na Kołomyję, a przejścia na Dniestrze w rejonie Chodorowa broniło tylko kilka kompanii etapowych; ponadto czołgi sowieckie pod Uścieczkiem ominęły most i przejechały rzekę w bród, a w samej Kołomyi, poza jedną czy dwu kompaniami, żadnego oddziału wojska nie było. W obronie najbardziej zagrozonego odcinka Dniestru oraz pozniej mostu w Kutach kontratakował pułk KOP "Podole", rozbity w koncu przez sowieckie czołgi i kawalerię. Armia Czerwona w pierwszym dniu wojny z Polską stracila ponad 80 czołgów, glownie na Podolu i na Wolyniu, wedlug gen. T. Bór - Komorowskiego (s. 467).

Okolo godz. 13.00 dnia 17 wrzesnia Naczelny Wódz wydal rozkaz przeniesienia pilnie Kwatery Głównej z Kolomyi do Kosowa, dokąd tez  prawdopodobnie okolo 14.00 wyjechał; w Kosowie od popoludnia 16 wrzesnia miescily sie niektore komorki Sztabu Glownego. 

Zapewnienia rumuńskie dotyczące swobody przejazdu dla Rządu Rzeczpospolitej Polskiej przez terytorium rumunskie zostaną przekazane Beckowi przez Grigorcea dopiero około godziny 14.00 / 14.30 dnia 17 września w Kutach

Marszałek w instrukcji ogólej (tj. w dyrektywie, ktora ostatecznie powstala po rozmowie marszałka Edwarda Rydza - Śmigłego z prezydentem Ignacym Mościckim dnia 17 wrzesnia wczesnym popoludniem i po naciskach ambasady Francji: "Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy i miast, które miały się  bronić przed Niemcami - bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy, powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii.") i rozkazach szczegółowych z dnia 17 września po poludniu nakazuje wielu naszym (pierwsza informacja o dyrektywie Naczelnego Wodza jest z godz. 16.00) garnizonom na Wolyniu wszczynanie rokowań z podchodzącymi sowietami, ale tym samym zakazuje demobilizowania wojska. 

Dnia 17 września o godzinie 16.00 w przygranicznych Kutach odbyła się narada generala Felicjana Slawoja Skladkowskiego, niektorych ministrow Rzadu Polskiego, prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego oraz Naczelnego Wodza Marszalka Edwarda Rydza Smiglego, na ktorej postanowiono, aby formalnie nie wypowiadac wojny Związkowi Sowieckiemu, co bylo wowczas najlepszą decyzją polityczną, kiedy agresor ze wschodu mial miazdzącą przewage na naszym Froncie Wschodnim, a alianci zachodni widzieli w Związku Sowieckim nadal potencjalnego sojusznika. Francuzi w dniu 17 wrzesnia zdecydowanie opiniowali, aby polskie wladze nie wypowiadaly wojny sowieckiemu agresorowi, a ich naciski spowodowaly popoludniem 17 wrzesnia, ze dyrektywa Naczelnego Wodza zawierala slowo "wkroczyli"; tak wiec kiedy Marszalek Rydz Smigly byl w drodze z Kut do Kosowa, o godz. 21.30 dnia 17 wrzesnia 1939 roku nadano przez radio rozkaz Naczelnego Wodza armii polskiej: "Sowiety wkroczyły. (...)".  "Błędem byłoby wypowiedzenie wojny", napisal prof. N. Davies. Prezydent i Premier Polski zwolnili Rumunie z sojuszniczego obowiązku walki z sowietami; przez Rumunie miano wylącznie przejechac do jednego z portow czarnomorskich; postanowiono siedzibę Rządu przeniesc do Francji, zgodnie z sugestią Leona Noela z dnia 09 wrzesnia 1939 roku. 

Popoludniem 17 wrzesnia nastąpila próba przejęcia przez gen. Rómmla władzy w Polsce, bowiem Rómmel chciał się porozumiec z Sowietami, i to tuż po przekroczeniu przez Armie Czerwoną granicy. 


Pod wieczór 17 września w Kolomyi i Kutach zdano sobie powszechnie sprawę, że oddziały sowieckie zaatakowaly jako sprzymierzeńcy Niemiec, a celem Armii Czerwonej bedzie podzial Polski. Kiedy Marszalek Rydz Smigly byl w drodze z Kut do Kosowa, o godz. 21.30 nadano przez radio rozkaz Naczelnego Wodza armii polskiej: "Sowiety wkroczyły (...).

Wojsko Polskie zwinelo obrone na rzece Stryj dopiero po rozkazie gen. Stachiewicza i pplk dypl. Jerzego Krubskiego z godziny 22.00 dnia 17 wrzesnia wydanym z Kolomyi, a nakazującym natychmiastowy odwrot na Wegry calej Grupie "Stryj", w zwiazku z przewagą sowiecką na froncie wschodnim. Wiedziano w Kolomyi, ze general Sosnkowski dnia 17 wrzesnia doszedl pod Lwow, a nie pod Sambor. Mimo tego Naczelny Wodz postanowil zawiadomic Sosnkowskiego o rozkazie ewakuującym wojska na Wegry i do Rumunii, ponownie lotniczo, ale i drogą lądową. O godz. 10.30 rano dnia 18 wrzesnia Polacy rozpoczeli odwrot, poczatkowo bez styku ze strony niemieckiej 5 Dyw. Pancernej. Sytuacja w pierwszym dniu agresji sowieckiej zmieniala sie tak szybko, ze jeszcze o godz. 16.00 dnia 17 wrzesnia general Paszkiewicz sądzil, ze Sosnkowski zdola dotrzec do miasteczka Stryj; oczywiscie Sztab Glowny doskonale wiedzial o blednym dowodzeniu generala Kazimierza Sosnkowskiego. Mimo ogromnej przewagi na froncie wschodnim sowieci atakujacy z Kolomyi o swicie 19 wrzesnia, zdobyli Stanislawow dopiero 19 wrzesnia o godz. 2 po poludniu, po ciezkich walkach o rejon umocniony Soroki, a o godz. 3 obsadzili mosty na rzece Dniestr w tym rejonie; na drodze ze Stanislawowa do Halicza doszlo do walki z polskimi czolgami. Dnia 20 wrzesnia sowiecka 23 Bryg. Czolgow Lekkich (222 czolgi i samoch. panc. dnia 17 wrzesnia o 5 rano, kiedy sforsowala rzeke Zbrucz) obsadzila przeprawy na rzece Stryj, napotykajac tutaj Niemcow i przez nastepne 3 dni brygada posuwala sie przez podnoze Karpat, aby naftowe centrum w Boryslawiu zajac dopiero po rozmowach z Niemcami

   Dopiero rowną dobę po agresji sowieckiej, tj. ok. 00.30 dnia 18 wrzesnia zgodnie z umowami sojuszniczymi z Rumunią i Francją, granice Rumunii w Kutach przejechali prezydent Ignacy Moscicki w towarzystwie Józefa Becka, premier Felicjan Slawoj Skladkowski i Rada Ministrow - setki samochodow ok. 1 godziny przekraczaly most na Czeremoszu; ok. godz. 01.30 dnia 18 wrzesnia kolumna samochodow Naczelnego Wodza, zgodnie z opisem pulkownika Wendy, podeszla do granicy, a sam Marszalek Edward Rydz Smigly wraz ze Sztabem Glownym przejechal do Rumunii o godz. 04.00 dnia 18 wrzesnia. Ostatnie samochody z czlonkami polskiego rządu takze o godz. 04 rano 18 wrzesnia 1939 roku przekroczyly Czeremosz; za nimi przez caly dzien 18 wrzesnia 1939 roku marszałkowie Sejmu i Senatu, urzędnicy Trybunału Administracyjnego i Najwyzszej Izby Kontroli, sedziowie Sądu Najwyższego i pracownicy Funduszu Obrony Narodowej; rano 18 wrzesnia 1939 roku samochody ciezarowe wiozace skarbiec wawelski i zapasy złota. Ponadto przed poludniem 18 wrzesnia 1939 roku przejechaly oddzialy wojskowe i policyjne stanowiace ochrone wymienionych osob i instytucji: np. batalion ochrony Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej wyposazony w motocykle i bron maszynową, ktorego Rumuni nie rozbrajali, z powodu przenikania sowieckich tankow na terytorium neutralnej Rumunii. Dokladnie w tym momencie - ok. 05 rano 18 wrzesnia - w Wyznicy po stronie rumunskiej Francuzi spotykają sie kolejny raz z generalem Wladyslawem Sikorskim, ktory ok. 04.30 rano 18 wrzesnia opuscil Polske i unikal od tej chwili Marszalka Rydza Smiglego Naczelny Wodz Marszalek Edward Rydz Smigly przekraczal rzeke Czeremosz switem 18 wrzesnia, aby po stronie rumunskiej objąc dowodzenie nad ewakuowanymi z Polski wojskami, choc docieraly do niego informacje o zlamaniu przez Rumunie ukladu sojuszniczego. Polskimi silami na bylym tzw. Przedmosciu Rumunskim od rana 18 wrzesnia 1939 roku dowodzil bezposrednio szef Sztabu Naczelnego Wodza general brygady Waclaw Teofil Stachiewicz. Z koncepcji tego Przedmoscia zrezygnowano w Kolomyi ostatecznie miedzy 20.00 a 22.00 dnia 17 wrzesnia. General brygady Waclaw Stachiewicz po utworzeniu w nocy 18 na 19 wrzesnia Przedmoscia Czeremosz przekroczyl granice dnia 20 wrzesnia, a nie dnia 18 wrzesnia, jak blednie podaje Wikipedia; pozniej byl przesladowany, podobnie jak generalowie Fabrycy i Dąb Biernacki, za ujawnianie prawdziwego przebiegu Kampanii Wrzesniowej 1939 roku. Pulkownik Jozef Jaklicz, II zastepca szefa Sztabu Naczelnego Wodza, przekroczyl granice rumunską 18 wrzesnia 1939 roku. Naczelny Wódz Edward Rydz - Śmigły dnia 20 września 1939 roku, w rozkazie dla Wojska Polskiego w Rumunii napisal: "Żołnierze! Najazd bolszewicki na Polskę nastąpił w czasie wykonywania przez Wojsko nasze manewru, którego celem był skoncentrowanie się w południowowschodniej części Polski tak, by mając dla otrzymania zaopatrzenia i materiału wojennego komunikację i łączność przez Rumunię z Francją i Anglią, móc dalej prowadzić wojnę. Najazd bolszewicki uniemożliwił wykonanie tego planu. (...) W tej sytuacji obowiązkiem moim było uniknąć bezcelowego przelewania krwi w walce z bolszewikami (...) Wojna jeszcze trwa. Będziecie się jeszcze bić za Polskę (...)." Agresja sowiecka lamala postanowienia polsko - sowieckiego układu o nieagresji oraz obowiązującą Polskę i Zwiazek Sowiecki konwencję z 1933 roku o określeniu napaści.  


Dnia 16.09 i nocą 16/17.09 Polacy aktywnie kontynuowali manewr przerzucenia wojska na południe Kraju. Objęto nim już Lubelszczyznę (Dąb - Biernacki) i Brześć.  Sowieci dokonali przerzucenia brygad pancernych z Wołynia nad Zbrucz. Niemcy zaś dokonali odwrotu w rejonie Starego Samboru (dn. 16.09), na wschód od Brześcia (16.09) i pod Sokalem (16/17.09 i 17.09) oraz Włodzimierzem Wołyńskim (juz wiecz.  15.09 i w nocy 15/16.09). 

Po decydujących dla Korytarza Wileńskiego, rozkazach Marszałka z dnia 14.09 dla gen. Olszyny - Wilczyńskiego w DOK nr III w Grodnie, pewnym grupom wojska rozkazano koncentrację w Wilnie, a nie w Grodnie, czy w Wołkowysku. W Lidzie koncentrowali się rezerwiści jeszcze dnia 12 września. Umiastowski podał też, że jeszcze dnia 17 września jego kompania podchorążych lub zapasowa, maszerowała na wschód, dochodząc do Lidy

14 komp. mostów kolejowych dn. 16.09 pozostaje w wyznaczonych dnia 14.09 punktach linii kolejowych “Korytarza”. 

Nadal w Wilnie pozostawał ośrodek zapasowy 1 DPLeg. i w Nowej Wilejce - OZ Wileńskiej BK. Na granicach Korytarza stały Pułki KOP: “Orany”, “Wilno”, “Wilejka”, “Głębokie”, “Baranowicze”. Ponadto batalion ON “Sejny” i półbrygada ON “Dzisna” płka dyplomowanego Perkowicza oraz Garnizon Dzisna”. Była jeszcze półbrygada ON podpułkownika Ignacego Bobrowskiego, lecz nie mamy o niej żadnych  danych. 

Daleko na poludniowym krancu panstwa, dnia 16.09 KOP “Podole” ze Sztabem w Czortkowie otrzymuje od rana wielką ilość doniesień o sowieckiej  koncentracji wzdłuż rzeki Zbrucz. Ocenia się to jako akcję propagandową, podobną do tej z czasów kryzysu czechosłowackiego z 1938 roku. Szefem wywiadu KOP był mjr Jan Curbski (mamy inf. że dnia 17.09 informował II-gi Oddział w Kołomyi, że sowieci "zbliżają się do rzeki Dniestr"). Brak danych na temat nadchodzących do II-ego Oddziału Sztabu Nacz. Wodza depesz.

Noc 16/17.09

Rozkazy Marszałka dla DOK III i IX uległy po dniu 14 września modyfikacjom, tak  więc dnia 16.09 po godz. 19.00, wydano rozkaz do pilnej ewakuacji na południe także dla  Twierdzy Brześć, co gen. Plisowski wykonał w nocy 16/17.09 do godz. 01.00

Wiemy, że w nocy 16/17.09 OZ 19 DP pulkownika Blumskiego w sile improwizowanego pułku, znalazł się w Oranach. Prawdopodobnie bezpośrednim powodem ruchu eszelonu z wojskiem była informacja wywiadu o możliwym w dniu następnym ataku ze strony sowietów lub rozkaz z Ekspozytury DOK III w Wilnie. Wiedziano, że nie zdąża dojechać przez Baranowicze i Sarny do Małopolski Wschodniej.

Umiastowski pisze, że Blumski był w Lidzie nocą 17/18 września (“Przez kraj niewoli”,  Londyn  1947, s. 11) oraz, że jego kompania zapasowa z 85 pp stała jeszcze dnia 17 września rankiem w rejonie Wawiórki (?). Dopiero nocą 17/18.09 doszli do koszar 77 pp w Lidzie. Jeszcze tej samej nocy 17/18.09 (Umiastowski opisuje, że w koszarach palono nocą dokumenty) jego kompania zapasowa poszła z Lidy na północ, w stronę Bastun (tutaj po południu dnia 18 września) i na Ejszyszki (w Ejszyszkach  noc 18/19 września). 

Na poludniu Kraju gen. Smorawinski w nocy 16 na 17 wrzesnia  pozostaje w Zbarazu (pozniej dwukrotnie dostanie sie do niewoli sowieckiej i pojawi sie nawet  we Wlodzimierzu Wolynskim, ale z Hrubieszowa wyprosi go gen. Dąb - Biernacki; dnia 20 wrzesnia dowodca sowieckiej brygady pancernej kombrig Bogomołow wynegocjował z gen. Smorawińskim warunki poddania Wlodzimierza Wolynskiego, ale umowa ta zostala zlamana przez Moskali) pod sowiecką granicą, a gen. Sikorski w Trembowli, skąd  rankiem 17 wrzesnia udaje sie do Stanislawowa

17 września rano

Do Baranowicz nadjeżdżały nowe składy ewakuacyjne, nawet dnia 17.09 rano (w sile ok. 1000 żołnierzy). Brak jest  jakichkolwiek pewnych danych z tego dnia o pracy najnowocześniejszej w Polsce radiostacji w Baranowiczach

godz. 03.00: 

Walki z sowietami w “Korytarzu” trwały od godz. 03.00 dnia 17.09, gdy sowieckie wojska  przeprawiły się przez Dźwinę i zaatakowały stanicę KOP-u w pobliżu Dzisny. Straty ponoszą obie strony. 

W Wilnie jest “kilkanaście tysięcy wojska polskiego”, co prawda tylko częściowo uzbrojonego. Były też “tysiące  ochotników”. Było mało broni i amunicji. Lacznie skoncentrowano 8 batalionów piechoty wspartych 14 lekkimi działami oraz dwoma działami przeciwlotniczymi, plus od 17 wrzesnia do Wilna wycofały się oddziały pułku KOP “Wilno”, 20 bateria plot. oraz batalion Obrony Narodowej “Postawy” co dalo uzbrojonych okolo 7 tys. żołnierzy. Na lotnisku Porubanek pod Wilnem były jakoby tylko stare ćwiczebne maszyny. Rozpoznawały sowietów 17 wrzesnia (wg niemieckiego lotniczego rozpoznania z dnia 16 wrzesnia na lotniskach w Lidzie i w  Wilnie nie bylo samolotow, a jedynie staly na lotnisku polowym na wschod od Wilna). Jakiś nasz bombowiec poleciał nad stację końcową Lepel na poludnie od Polocka. Inny bombowiec dokonał bombardowania dróg w Śmiłowiczach na sowieckiej Minszczyznie; w pierwszym dniu ataku na Polske sowieci strącili 3 nasze "Losie", a 4 takie maszyny zmusili do lądowania na wlasnym terytorium; lącznie tylko Front Ukrainski zdobyl 254 polskie samoloty roznych typow. Dnia 17.09 na lotnisku w Lidzie - największym na Wileńszczyźnie - nie było samolotów bojowych, jak podaje Liszewski. Wg moich wyliczeń powinny być dwa samoloty: jeden z 51 Eskadry, a ponadto jeden samolot myśliwski należący do Bazy nr 5. Tego samolotu Baza nie chciała po wyremontowaniu oddać eskadrom liniowym; jednak ta ostatnia maszyna uległa zniszczeniu rankiem 17.09 w  momencie startu z w Lidzie. Było też na lotnisku ponad 20 szt. maszyn ćwiczebnych i szkolnych, które dnia 18.09 wpadły w sowieckie ręce. Jest ich “kilkadziesiąt” (wg Łossowskiego, “Litwa (...), s. 385). “Cała kadra ośrodka zapasowego 5 pułku lotniczego z Lidy skierowała się na Łotwę (j.w., s. 385). Na lotnisku jest rzut kołowy 5 p. lotn. Sprzęt wywieziono do południa dnia 18 września (sugeruje to Umiastowski, s. 11 - 13)

Olszyna - Wilczyński od rana 17.09 ddo wiecz. 17.09 wraca z Pińska do Grodna, a Przeździecki już rano 17.09 próbował namówić gen. Kmicica - Skrzyńskiego z Podlaską BK do “odsieczy“ Wilna. Jednak szef Sztabu Podlaskiej BK drogą telefoniczną podporządkował Brygadę generałowi Kleebergowi w  Pińsku, wcale nie dlatego, ze Kleeberg chcial walczyc z Niemcami, ale poniewaz mial on sie przebijac ku poludniowym granicom; Kleeberg bowiem dopiero po 23 wrzesnia, gdy mial zablokowany przez sowietow dalszy ruch na poludnie poprzez Kowel, postanowił walczyć raczej z Niemcami, mimo że juz 18 wrzesnia wydał ”rozkazy specjalne” dla Flotylli  Pińskiej, aby walczyła z atakującymi sowietami. Podobne rozkazy do walki z sowietami miał Sztab KOP z M.P. w Dawidgródku, co potwierdzono telefonicznie o godz. 06.00 rano 17 września

  Walki z sowietami po 23 wrzesnia 1939

Niektórzy wyżsi oficerowie z Wilna i rejonu Wileńszczyzny w dniu 17 września

  1. mjr. dyplomowany Aleksander Romiszowski - szef Sztabu OW “Wilno”; 

  2. ppłk Bobiatyński;

  3. płk Kazimierz Rybicki (19 wrzesnia o godz. 13.00 w folwarku Rejówka, na połudn. - zach. od Wilna stacza walkę), bez określonego przydziału w OW “Wilnood 11.09;

  4. kpt Wiłkojć - na 3 ciężarówkach wiozących lotników z Lidy, prawdopodobnie w